#zanaX

Gdy chodziłam do podstawówki, jako dziecko, wiadomo, miałam czasem głupie pomysły...
Na przerwie w szkole założyłam się z kumplem o to, kto lepiej potrafi wymusić pierdnięcie. Stawka była wysoka, więc się starałam.
Tak bardzo się starałam, że [dosłownie] gówno z tego wyszło...

#bL1mu

Od jakiegoś czasu zacząłem zapuszczać sobie zarost. Głownie dlatego, że nie chciało mi się golić, ale też dlatego, że w filmach faceci super wyglądają z wąsami, brodami itp.

Od samego początku spotkało się to z dezaprobatą całej rodziny. Babcia kazała mi zgolić koper. Mama cały czas mówiła, że wyglądam głupio, siostra się śmiała. Ale to nadal nie zmieniło mojej chęci do noszenia zarostu!

Do czasu, aż spotkałem mojej mamy przyjaciółki córkę w wieku 10 lat, która popatrzyła na mnie, powiedziała, że wyglądam jak głupek z tymi włosami pod nosem. Odpowiedziałem jej dorośle, że sama wygląda głupio z tymi włosami na głowie, pojechałem do domu i się ogoliłem.
Dawno mi tak smutno nie było. ;(

#saq3v

Pracuję w hotelu jako pokojówka. Zaczęłam stosunkowo niedawno, więc wszystko wciąż jest dla mnie nowe i stresujące...

...do tego stopnia, że ostatniej nocy, gdzieś pomiędzy 2 a 3, przez sen wyrwałam mojemu chłopakowi poduszkę spod głowy i zaczęłam zdejmować z niej poszewkę, bo byłam pewna, że jestem w pracy i zaraz szefowa znów przyjdzie ochrzanić mnie, że za wolno sprzątam. :D

#pk3zm

Niektórzy mogą wiedzieć, co to airsoft, ale dla tych, którzy nie kojarzą, jest to sport podobny do paintballu. Różnica jest taka, że strzela się z replik broni i małymi plastikowymi kulkami bez farby. Często nosi się do tego mundury i wymagane są zaledwie odpowiednie okulary. Jest to coś, co lubię robić w cieplejszy okres roku, lecz jak każdemu, zdarzają się drobne błędy.

Między misjami (cały dzień jest podzielony na różne misje: np. zdobądź flagę, odbierz zakładnika etc.) jest zakaz strzelania z broni i każdy ma obowiązek jej zablokowania. To drugie jest czymś, co często wypada mi z głowy.
Stoimy w lesie, słuchamy raportu z misji, wszyscy trzymają lufy w dół. I nagle się to dzieje. Przypadkowo naciskam na spust i strzelam do kogoś z bliska w łydkę. Tak. To cholernie boli nawet z daleka. Już stres, bo za strzał z bliska i w strefie bez strzelania są ostrzeżenia, a czasami kary (zależy od tego, czy prowadzący jest bardzo prawny czy też nie, a nasz tego dnia był nieco poddenerwowany).
Gościu jednak widać nie usłyszał strzału - zbyt skupiony na rozmowie z kumplem obok. Uderzył się z całej siły w łydkę, rzucając głośnym "Cholerne mrówki!". Patrząc w dół dało się zauważyć, że stoimy pośród czerwonych mrówek.
Szybka blokada broni i odsunięcie się z miejsca zbrodni.

Nikt nie wie, że to moja wina, a nie mrówek. Nikt.

#ygG32

Ludzie są straszni.
Jechałam pociągiem, dość szybkim pociągiem. Przy prędkości 160 km/h pod pociąg weszła kobieta. Jechaliśmy jeszcze kilometr, nim skład się zatrzymał. Zero szans na przeżycie. Dźwięk jakbyśmy w drzewo wjechali. Coś strasznego.

Załoga pociągu wychodzi na miejsce wypadku. Ludzie już wiedzą, co się stało. Szok, łzy w oczach etc.
Nagle słychać komunikat: "Szanowni państwo, z powodu śmiertelnego wypadku na trasie, pociąg może być opóźniony do 180 minut". I właśnie w tym momencie w ludzi wstąpił diabeł. 3 minuty od tragedii.

Stos komentarzy typu "przez jakiegoś samobójcę ja mam teraz czekać 3 godziny?", "nawet nam drzwi nie otworzą", "ona i tak już nie żyje, niech się zajmą nami". Jedna dość młoda dziewczyna dzwoni na infolinię, 5 minut po wypadku. Kobieta w słuchawce nic nie wie, no bo skąd ma wiedzieć. Nawet służby ratunkowe jeszcze nie dojechały. Dziewczyna prosi do telefonu kierownika albo menadżera (śmiech na sali). Inni ciągle hejtują załogę pociągu, bo z niego wyszła i nie zostawiła otwartych drzwi.


Ludzie... jak mają wam otworzyć drzwi, skoro pod kołami może leżeć noga, ręka, głowa? Jak mają wam w 10 minut podstawić pociąg zastępczy? Skąd? Z nieba ześlą? Jak załoga pociągu ma opisać centrali co się stało, skoro nie może wyjść według Was z pociągu?
10 minut czekania to nie jest długo. TROCHĘ EMPATII, WSPÓŁCZUCIA, CZŁOWIECZEŃSTWA! CIERPLIWOŚCI.

PS Po 25 minutach byliśmy już w drugim pociągu.
Dodaj anonimowe wyznanie