#ybops

W moim mieście dwie szkoły licealne są całkiem blisko siebie. Jednego dnia tato zaproponował, że mnie odbierze, bo będzie gdzieś w okolicy. Miło z jego strony, więc postanowiłem skorzystać. Po lekcjach grzecznie czekam pod schodami przy parkingu szkoły.
Dzwoni tata.

- No gdzie ty jesteś?!
- Pod schodami.
- Też jestem pod schodami i cię nie widzę.
- No koło dębu stoję.
- ...Nie ruszaj się, jestem pod złą szkołą. Zaraz będę.

Niby nic, ot, błąd staruszka. Ale jestem jedynakiem, a on tydzień wcześniej był u mnie na wywiadówce. Nawet słońce może mieć zaćmienie.
321 Odpowiedz

Ale jesteś pewien, że tata był na wywiadówce we właściwej szkole?

Regina

To samo mi przyszło do głowy :)

CharczacySlimak Odpowiedz

" Ale jestem jedynakiem..." - A może nie jesteś jedynakiem i o tym nie wiesz... Mogłoby to wytłumaczyć pomyłkę :P

PaniGozdzikowa Odpowiedz

Do szkoly podstawowej chodzily dwie dziweczyny o tych samych personaliach. Jedna do kl a druga do c. Rodzice dowiedzieli sie na koniec semestru, że na zle wywiadowki chodzili jak grozilo zagrozenie z jednego przedmiotu.

DonMiki Odpowiedz

Oj tam oj tam 😜

CoPowieRyba Odpowiedz

Ojciec roku ;-)

vrbnzkx Odpowiedz

mój tata nigdy nie wie do której klasy chodzę :p

Angeel Odpowiedz

Kopia mój drogi, już takie wyznanie, ale inaczej napisane, było.

Dodaj anonimowe wyznanie