#7tC4F
Była impreza u nas na studenckim mieszkaniu. Pech chciał, że akurat w ten dzień z rana złapało mnie zatrucie pokarmowe. Miałam zwyczajnie sraczkę. Nikt ze współlokatorów nie wiedział o tym. Wieczorem szykowało się posiedzenie ze znajomymi przy alkoholu. W trakcie picia w salonie już nie mogłam i czułam, że muszę iść do toalety, jednak nasza toaleta graniczy z salonem, tak że kiedy ktoś jest w salonie, to wszystko słychać...
Powiedziałam, że średnio się czuję i na następny dzień z rana mam zajęcia, więc trochę chcę się wyspać. Poszłam się kąpać i puściłam wodę pod prysznicem, ale ona robiła za mały hałas, więc weszłam pod prysznic i zrobiłam kupę pod prysznicem... jak wcześniej mówiłam, to była sraczka, więc praktycznie sama woda ze mnie poszła i wszystko spłynęło bez problemu.
Przepraszam was, współlokatorzy, ale ciężko mi było inaczej postąpić.
Puścić prysznic, wodę w umywalce, włączyć suszarkę i wirowanie pralki, siąść na sedesie bez przerwy spuszczając wodę i impreza lepsza niż w salonie ;)
W ten sposób może i by zagłuszyła niechciane dźwięki, ale cała masa innych spowodowałby to, że wszyscy by się domyślili co chciano tym zagłuszyć.
Do tego wybije Ci korki, ewentualnie od razu wrzuc wlaczona suszarke pod prysznic jednoczesnie pod nim stojac. Zagluszenie halasu gwarantowane i w gratisie nawet sie wysikasz.
Suszarka!! Polecam
Gorzej jakby wyszła z mokrymi włosami :D
A ja polecam powiedzieć znajomym: sorrry, zostawiam was na dłużej, mam jelitówkę - i iść się normalnie wysrać we własnym mieszkaniu!
Nie bo haha kupa i te sprawy
Ciekawe, co by zrobiła autorka, gdyby była u kogoś na imprezie i by ją złapało zatrucie pokarmowe? Uciekłaby? Użyźniła fikusa w sąsiednim pokoju? Po lekturze anonimowych wszystkiego można się spodziewać. No bo zrobić kupę u kogoś to taki wstyd. Jak trzeba to trzeba. A tu autorka była u siebie i musiała walić do brodzika.
Skoro już tą woda leciała spod prysznica to nie mogłaś normalnie usiąść gdzie trzeba i zrobić co twoje? Albo po prostu przeprosić na sekundę towarzystwo i wysrać się bez cyrku?
,,Poszłam się kapać i puściłam wodę pod prysznicem, ale ona robiła za mały hałas [...]" nie, nie można było.
Oczywiście, że można było. Wszyscy robią kupę. Może dla niektórych to mało uprzejme, by robić to, kiedy za ścianą są goście, ale przecież to normalna rzecz :P
No bo woda lecąca z prysznica nie zagłuszy sraczki, ale jak autorka puściła wodę z tego samego prysznica i waliła sraczkę pod prysznicem to już zagłuszyło? Gdzie tu logika?
Coś Ci powiem. Wszyscy srają! Od pierwszego dnia narodzin, aż do śmierci! Każdy też, przechodził w swoim życiu sraczke. Ja bym normalnie powiedziała, że mam problem z żołądkiem i już.
Mam nadzieje, że potem zdezynfekowałaś prysznic ;)
No tak, bo robienie kupy to taki wstyd.
Dlatego ja drugiego dnia studiów wybrałam się z rana do apteki po loperamid i zawsze trzymam go w torebce 🙂
Moja zapobiegawczosc przeszkadza ludziom? XD
Nie, nikogo to nie obchodzi.
A nie można było zrobić kupy normalnie do sedesu, tylko włączyć prysznic, żeby zagłuszyć robienie jej?
,,Poszłam się kapać i puściłam wodę pod prysznicem, ale ona robiła za mały hałas [...]"
A jak usiadła pod prysznicem to co hałas był mniejszy? Czy woda bardziej zagłuszała?