#WcAZ3

Jestem właścicielem małej gastronomii nad zbiornikiem wodnym. I bardzo lubię doprowadzać klientów do płaczu. Oczywiście jestem zawsze miły i pomocny dla wszystkich, ale...

Nie lubię ludzi typu "hura hura pan podwóra", ponieważ prawie zawsze na dzień dobry taki delikwent (zazwyczaj chodzą grupami) ogłasza wszem i wobec, że jego danie "musi być ostre, ale tak porządnie, a nie jak dla jakichś prawiczków".
Więc ja, stosując zasadę "klient ma zawsze rację", grzecznie informuję o możliwości dodania do zamówienia ostrej papryczki. Odpowiedź jest zawsze taka sama: "Dawaj pan ile wlezie". No więc oczywiście dodaję naszą firmową papryczkę habanero tak od serca, ale robię to w taki sposób, żeby nie dało się jej tak łatwo pozbyć (wkładam pod ser, który się roztapia).

I tak z wielkich twardych panów zostają mali, płaczący, zawsze pociągający nosem - jakby ich życie od tego zależało - chłopcy.
A ja próbuję powstrzymać śmiech, obsługując kolejnego klienta.
Poroniec Odpowiedz

W sumie to nie rozumiem...
Sama bardzo lubię ostre jedzenie, więc kiedy mam ochotę i jest taka możliwość to proszę o wersję bardziej ostrą. Wiele razy było tak, że też pociągałam nosem itp. To nic dziwnego, naturalna reakcja. A ostre jedzenie lubię cały czas, tak po prostu reaguje orgaznim (no może nie u tych, którzy faktycznie są koneserami i są zwyczajnie przyzwyczajeni). Habanero jadłam, jakiegoś wielkiego wrażenia na mnie nie zrobiła.

T0RI Odpowiedz

Też poproszę o adres, chętnie założę się że kumpel zje wszysko zapijajac woda :D

BellaIza Odpowiedz

Habanero? Kiepsko... Zdziwiłbyś się, ale habanero zjadam na śniadanie bez niczego.
W ogóle jestem wielką miłośniczką dań mega pikantnych, które głównie sama przyrządzam... Bo naprawdę ciężko znaleźć restaurację z pikantnym jedzeniem. Ostatnio udało mi się zdobyć papryczkę Carolina Reaper - w wersji świeżej i suszonej, także teraz dopiero jestem usatysfakcjonowana :D

A tak poza tym, to miała być zemsta czy co? I za co tak naprawdę, cytat nie brzmiał jakoś chamsko. Skoro klient chce naprawdę pikantne - podajesz pikantne i tyle.

UpadlyKociak

Według mnie to brzmi jak ból dupy jakiegoś janusza, który nie może znieść tego, że ktoś lubi jeść ostre dania, a już nie daj Bóg ostrzejsze niż on.

ZepsutyRomeo

O ile dobrze mi wiadomo to Habanero jest najostrzejszą papryczką, którą można zjeść w całości nie obawiając się żadnych problemów zdrowotnych. Myślę, że po dodaniu ostrzejszej raczej "mężczyźni", nie przystosowani do ostrości, mogli by się pochorować, a to nie wróży dobrze dla biznesu autora. :)

PingwinHemmo Odpowiedz

Aż zjadłabym ostrego kebsa xd a potem czytałabym memy "kiedy kebs zapiecze po raz drugi'' xdd

wyrafinowana Odpowiedz

NO GOŚCIU GDZIE TA RESTAURACJA ZROBIŁEŚ TAKĄ KAMPANIĘ REKLAMOWĄ ŻE TERAZ TO TYLKO ODCINAĆ KUPONY

Rutinacea123 Odpowiedz

Mam znajomego który całą papryczję habanero wciagnie na raz. Wszyscy płakaliśmy po dotknięciu tego językiem..

Macieksto Odpowiedz

mam pytanie
czemu?

NekoSan Odpowiedz

Robiłam identycznie pracując w chińskiej "restauracji". Cudowne uczucie.

T0RI Odpowiedz

Autorze, zlituj sie i daj adres

Hyssicara Odpowiedz

Ja też tak robię! Uwielbiam ostre jedzenie i proszę zawsze o podwójnie ostre :) Płaczę dwa razy. Przy wejściu i wyjściu. Obiecuję sobie, że nigdy tego nie powtórzę ale i tak przy następnym zamówieniu biorę najostrzejsze :) Takie bolesne uzależnienie :)

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie