#coKwQ
Po kilku minutach kojącego prysznica poczułem szukającego ujścia cichacza. No i uszedł... niestety zabrał ze sobą coś jeszcze. Ogólnie rzec by można, zesrałem się na drzwi kabiny. Smród w zamkniętej kabinie był taki, że nim zdążyłem się ewakuować, puściłem pawia na panel prysznicowy.
Ostatnią resztką sił otworzyłem kabinę i odwaliłem breakdance na płytkach stopami umazanymi w kupie. Tyle zapamiętałem.
Rano obudziła mnie małżonka (wielki szacun dla jej tolerancji i powagi).
Łazienka jak w krakowskim hotelu po wizycie angielskich kibiców. Ratując się przed kasacją facjaty o wagę łazienkową, przebiłem dłonią deskę klozetową, a dłoń powędrowała tak głęboko w czeluść kibla, że pękł nadgarstek. Do zdjęcia deski z przedramienia trzeba było wezwać szwagra (choć równie dobrze można było od razu opublikować to na fejsie).
Od dziś nie piję...
#ZwEWA
Wczoraj odebrałam od dziadka mojego laptopa. Z przerażeniem odkryłam, że dziadzia nie tylko odkrył internetową pornografię, ale zdążył założyć konto na portalu randkowym i wysyłał bardzo jednoznaczne propozycje jakimś młodym dziewczynom. Jakże ja się cieszę, że nie zdążyłam go nauczyć obsługi kamery...
#KHxrJ
Mój mały, poukładany w głowie świat się zawalił.
#6Hbih
Był przy tym obecny i nic nie powiedział.
Nie skorzystałam.
#4pZQH
Na kuchni zostałem ja i pomoc kuchenna, gdyż kucharze, po moim zapewnieniu, że dam sobie radę, poszli szybciej do domu.
Kolacja prawie w całości wydana, gdy nagle z okienka kelnerka pyta się mnie, gdzie jest kolacja dla dwóch wegetarianek. Jako iż nie miałem wtedy smartfona z internetem, na którym to szybko sprawdziłbym, co wegetariańskiego i dobrego można przygotować na szybko na kolację, wpadłem na wspaniały pomysł. Otóż po prostu przecedziłem cały sos przez bardzo drobne sitko, tak żeby nie było tam ani kawałka mięsa, doprawiłem pieprzem i solą i podałem z makaronem jako „makaron z sosem pomidorowym”. W duchu modliłem się, żeby owe panie nie odgadły, że coś jest nie tak.
Po jakimś czasie otwiera się okienko, kelnerka na mnie patrzy i mówi: „Panie wegetarianki kazały pochwalić kucharza, bo zrobił bardzo dobry sos”.
#Zw7YV
Mieli mi pomagać finansowo – nie otrzymałam ani złotówki, ale to nieważne, bo wolę mieć święty spokój niż ich pieniądze. I czuję, że wreszcie zaczynam przystosowywać się do życia z ludźmi. Coraz mniej się boję. Sama chodzę do sklepu, załatwiam sprawy, co przy takiej fobii do ludzi wyniesionej z domu jest bardzo dużym sukcesem. Obecnie szukam drugiej pracy, bo poprzednia firma zbankrutowała.
Co w tym anonimowego?
Oni wszyscy w domu myślą, że wyjechałam, by uczyć się w innej szkole, zgodnie ze swoimi talentami.
#iwfYM
Pewnego dnia po szkole zauważyłam ją, jak wchodziła do domu, wiec od razu zapytałam mamę, czy mogę do niej iść. Mama zadzwoniła i zapytała, czy nie będę przeszkadzać, kuzynka się zgodziła i już po chwili siedziałam w jej pokoju, opowiadając jej o moim szkolnym życiu. Od rana bolał mnie dziwnie brzuch, ale za bardzo się tym nie przejmowałam. Dopiero kiedy wstałam z łóżka, zobaczyłam na pościeli czerwoną plamę. Bardzo się przestraszyłam, nie wiedziałam wtedy jeszcze o okresie. Kuzynka mnie uspokoiła, powiedziała, że nic złego się nie dzieje i zaprowadziła do łazienki.
Dostałam ręcznik i miałam się umyć, a ona w tym czasie skoczyła do mojego domu po czystą bieliznę i spodenki. Kiedy wróciła, dała mi podpaski, wytłumaczyła na spokojnie, co to okres, dlaczego się go ma, powiedziała o różnych objawach, jakie można przy nim lub przed nim mieć, jak właśnie ból brzucha, kręgosłupa etc. i że miesiączka jest czymś naturalnym i nie ma się czego wstydzić czy bać. Poopowiadała troszkę o rodzajach podpasek, o tym, że higiena jest w te dni ważniejsza niż zwykle, że powinnam na wszelki wypadek w plecaku zawsze mieć ze sobą podpaskę czy czystą bieliznę, bo na początku okres może nie być regularny. Byłam wtedy naprawdę bardzo przerażona i do dziś jestem jej bardzo wdzięczna, że tak bezstresowo mi wszystko wyjaśniła. Mama myślała, że na taką rozmowę jest jeszcze za wcześnie, a spotkanie na ten temat w szkole odbyło się jakieś pół roku później (dostałyśmy też kolorowe pudełka z różnymi rodzajami podpasek).
Mam nadzieję, że każda dziewczynka ma w swoim życiu kogoś tak dobrego, jak moja kuzynka, bo nie zawsze niewiedza spowodowana jest ignorancją rodziców czy szkoły, a w czasie dojrzewania dużo może zaskoczyć.
#Lp209
Jakiś czas później zdechł mój chomik, a ja chciałam zrobić mu zrobić pożegnanie godne przyjaciela. Więc mama dała mi pojemnik po lodach i pozwoliła go pochować. Ale ja byłam „sprytniejsza” i wiedziałam, jak ma to wyglądać, więc po kryjomu schowałam pojemnik z chomikiem do lodówki. Niestety incydent bardzo szybko wyszedł na jaw i mama nakrzyczała na mnie i próbowała wytłumaczyć, że tak nie wolno i że mam iść do taty na dwór i chomika zakopać.
Nie wiem, co mną wtedy kierowało, ale pomimo wszystko chciałam schować chomika do lodówki. I schowałam – w innym pojemniku, nakrywając go mrożonym koprem.
Na następny dzień przyjechali na obiad dziadkowie, mama zawsze ziemniaki sypała koperkiem, więc kiedy wszyscy siedzieli już przy stole, mama zaczęła posypywać ziemniaki nałożone już na talerz koprem...
Do dziś nie zapomniałam miny i krzyków wszystkich przy stole, kiedy mama z pudełka wyciągnęła chomika... Obiadu nie było, ja dostałam manto, a chomik skończył w ogródku.
#j3Thg
Mam 16 lat, skończyłam gimnazjum. Szkoła była mała, wiejska. Jednym z przedmiotów było WDŻ, uczyła go katechetka. I teraz chcę powiedzieć o kilku informacjach prosto z lekcji WDŻ.
1. Antykoncepcja. W książce mieliśmy omówiony kalendarzyk (nmpr), o prezerwatywach było wspomniane, a pigułki czy jakakolwiek inna antykoncepcja hormonalna została pokazana jako najgorsze zło i powód wielu chorób (raka!).
2. Choroby weneryczne. Nie były omówione wcale.
3. Anatomia i układ rozrodczy. Cytat z mojej nauczycielki ''chłopcy mają penisa, a dziewczynki pochwę". Tyle.
4. Role w związku. Mężczyzna jest głową, a kobieta szyją. Mężczyzna powinien decydować, ponieważ to on jest do tego przystosowany.
5. Godność człowieka. Nie mówiliśmy o tym, czym jest gwałt czy molestowanie i jak wpływa na człowieka. Dziewczynki mają być skromne i nie prowokować, bo mechanizmy działające w chłopcu nie pozwolą mu się opanować. Nie mówiliśmy co robić w wypadku naruszenia naszej prywatności.
6. Ponadto o ginekologu mówiono, żeby chodzić tylko w najpotrzebniejszych przypadkach, ponieważ badanie ginekologiczne uwłacza naszej godności. Kobieta nie powinna rozwodzić się z mężczyzną, tylko dbać o stałość związku.
To nie wszystko, opisałam to, co najbardziej mnie uderzyło. Próbowałam nie wyrażać swojej opinii, abyście mogli wyciągnąć własne wnioski.