#w1q85

Wczoraj podczas kupowania lodów w Katowicach, na wózku inwalidzkim "podjechał" (chyba tak to się mówi) do mnie bezdomny i spytał się, czy nie kupię mu czegoś ciepłego do jedzenia. Normalnie pijakom i żulom zawsze odpowiadam, że nie mam kasy i tyle, ale on serio po prostu był biedny, no ale ja z automatu odpowiedziałem, że nie mam pieniędzy. Po chwili do mnie dotarło, że ten pan serio prosi o jedzenie, a nie o pieniądze. Poszedłem więc do piekarni, kupiłem mu hot doga i bułkę z salami, w dodatku przygrzali to w opiekaczu, tak że było to ciepłe, i zaniosłem to biednemu panu, ten ślicznie podziękował i zaczął jeść.

Gdzie tu morał? Ano cały czas mnie gryzie, że mogłem zrobić coś więcej dla takiej osoby niż kupić mu tylko coś do jedzenia za 10 zł.

#lgBfQ

Jestem w związku z facetem już prawie 5 lat. Jednak ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy nie jest on toksyczny.

Reaguje od razu na zdjęcia kobiet z piersiami na wierzchu w mediach społecznościowych, a moje zdjęcie z nie takim uśmiechem krytykuje, twierdząc, że jest to dobre zdjęcie do p0rno. Mogę iść tylko do takiej pracy, która kończy się o odpowiedniej godzinie, żeby móc się z nim zobaczyć (nie mieszkamy razem).
Widując się codziennie, jeździmy tylko do niego, bo przy moich rodzicach czuje się niekomfortowo i po 5 latach ledwo się z nimi zna.
Jak włożę do pracy sukienkę, a po południu na spotkanie z nim spodenki, to już pada zdanie: „Dla facetów z pracy się ładnie ubrałaś, a dla mnie jak menel”.
Koleżanek nie mam, bo jak kiedyś do jakieś poszłam na kawę, to co 5 minut SMS i później na spotkaniu gadanie, że przy nim się tak nie uśmiecham i nie mam dobrego humoru, jak w czasie kiedy byłam u koleżanki.
On decyduje gdzie, z kim i kiedy pojedziemy. Do niego koledzy przyjeżdżają, siedzi z nimi, a ja swoich koleżanek mieć nie mogę.
Mieliśmy iść razem do pracy za granicę, ale jednak on zmienił zdanie i już nie idziemy, a ja muszę szukać pracy na miejscu. Nie chce zamieszkać razem, bo jak twierdzi, nie dorosłam do tego, bo pracuję na pół etatu i próbuję sił w otwarciu swojej firmy kosmetycznej. A on nie pracuje. Na lewo handluje, od kiedy się znamy. Pracował w tym czasie może 2 miesiące.
Telefon przede mną chowa. Nie ruszam go, więc nie wiem po co, ale nawet gdy idzie do toalety czy wyrzucić śmieci, to zawsze bierze telefon ze sobą.

Nie wiem, czy ja przesadzam, czy serio jest coś nie tak i uciekać.

#x9q3b

Pracuję w firmie, gdzie wszyscy mają wyższe wykształcenie, przyjęli mnie, mimo że go nie mam. Odkąd moi koledzy i koleżanki się dowiedzieli, że mam tylko średnie, nie szanują mnie. Nie liczą się ze mną, nie zapraszają nawet na wspólny lunch... Ciężko mi to znieść, bo zawsze brylowałem w pracy, a teraz nie mogę się odnaleźć. Zmieniać pracy też nie zamierzam, bo jest dobra. Tylko ludzie k**y.

#JiIrH

Mieszkam w bloku, opiekuję się starszymi rodzicami. Chodzę do pracy, prowadzę zwykłe życie. Nie udało mi się dotychczas założyć rodziny, jest mi z tego powodu trochę smutno, ale ta kwestia nie spędzała by mi snu z powiek gdyby nie sąsiad.

Jest jawnie do mnie wrogo nastawiony. Tak mi to siada na psyche, że wracając skądś lub wychodząc z domu modlę się, żeby go nie spotkać. W zeszłym roku, latem odwalał jakieś popisuwy wobec swojej żony, akurat zupełnie przypadkiem jak szłam. W życiu nie przytrzymał drzwi do klatki, nawet gdybym szła z pięcioma światami i drzwi miałby zamknąć mi się przed nosem.

Staram się to wszystko racjonalizować, nie wyolbrzymiać i wmawiać sobie, że to jakaś schiza ale trigeruje mnie to strasznie. Po prostu czuję tą negatywną energię. Jeśli miałabym możliwość przeprowadzki skorzystała bym bez zastanowienia. Myślę, że taka energia jest przez to, że nie mam męża ani dzieci i jestem wolna.

#ScYhF

Mam problem ze znalezieniem dziewczyny. Moge powiedzieć, że wyglądam raczej przeciętnie jeśli o to chodzi, moja osobowość też jest niczego sobie (przynajmniej w moim odczuciu). Nigdy nie zostawiłem nikogo na lodzie, jestem dość wrażliwy i dbam o bliskich. Mimo, że mam własne wady to staram się nad nimi pracować i się zmieniać.
Nie potrafię zrozumieć, dlaczego toksyczne i przemocowe osoby z mojego otoczenia tak szybko znajdują sobie kogoś, kto je kocha i zrobi dla nich wszystko. Mimo że kilka razy prawie wszedłem w związek to nigdy to nie doszło do skutku.
Boje sie, że nie potrafię zbudować miłosnej relacji po ostatnim związku, który dużo mnie kosztował i boje się, że nikt mnie już nigdy nie pokocha.
Nawet już mi nie zależy żeby to była konkretnie kobieta.

#p3BYw

Ponad rok temu rozstałam się z chłopakiem. Z którym byłam przez 8 lat a przez 6 mieszkaliśmy razem kątem u jego starszego brata. Kiedy skończyłam 26 lat chciałam się ustatkować zamieszkać osobno i wziąć ślub. Mój chłopak nie był na ho gotowy więc po roku wynajęłam sama mieszkanie i odeszłam.
Gdy byłam w rozsypce i nie widziałam vo dalej pojawił się on - 10 lat starszy dojrzały facet.
Bardzo się we mnie zakochał i przez rok robił wszystko żebym ja pokochała jego.
Wspólne wyjazdy. Kurs tańca. Pomoc moim rodzicom. Z charakteru ideał ale nie mogłam przestać myśleć o byłym. Ostatecznie stwierdziłam że będę z nim szczęśliwa I że nadawał by się na męża a to że jest gruby i posiwawy jakoś przełknę. Nastąpił moment że powiedziałam mu że zgodzę się z nim zamieszkać i go poślubię mam już w końcu 30 lat. Wczoraj przypadkiem pod blokiem spotkał go jego znajomy a ja nie mogłam przestać się na niego gapić. To idealnie mój typ urody i szczupły wysoki facet 31 lat. Mówił że właśnie rozchodzi się z dziewczyną.
Od tamtej pory wciąż widzę go gdy zamknę oczy. A mój 40 latek wydaje się jeszcze brzydszy niż wcześniej. Czy jestem jakąś złą osobą ? Czy to normalne? Mam mętlik w głowie...

#dRux4

Moje dziecko było ofiarą mobbingu w szkole.
Użyłam czatu-AI do wygenerowania ostrego tekstu prawniczego do dyrekcji i osobnego tekstu do wychowawcy z subtelnymi znakami, że prawdopodobnie mam solidne wykształcenie prawnicze (uzasadnione i rzeczowe odniesienia do ustaw i paragrafów) i znajomości a konsekwencje będą opłakane w skutkach, jak się to nie skończy (ze wskazaniem na konsekwencje i drogę postępowania).
Udało się!
Moje dziecko zostawili w spokoju. Agresorzy są pilnowani, moje dziecko jest chronione, wszyscy nauczyciele są mili (Moje dziecko i tak nie sprawia problemów i dobrze się uczy. Jest jedynie introwertykiem.), nikt nie zadaje niepotrzebnych pytań!!!!

#b0U4E

Cześć, mam za niedługo 16 lat, Nigdy nie miałam chłopaka i niewiem dlaczego nagle zaczęło mi to przeszkadzać. Czy to jest dziwne? Moje koleżanki z klasy - każda miała różne przeżycia. I teraz niewiem w czym problem? Ubieram się nie wyzywająco, przyzwoicie ale też nie jak zakonnica, ubrania kupuję raczej w tych samych sklepach gdzie koleżanki z klasy. Dbam o siebie, pilnuję diety, zainteresowania mam zwyczajne, czytanie książek, oglądanie seriami, słuchanie muzyki. No i jestem wzorową uczennicą. Czasem zastanawiam się czy to przez to że nie chodzę na imprezy i że brzydzi mnie alko itp.
Dodaj anonimowe wyznanie