#4tGZy

Firma informatyczna. Ja - z wykształcenia informatyk, koleżanka - z wykształcenia pielęgniarka (w dziale testerów mamy rozmaite zawody wyuczone).

Rozmawiam sobie z "koleżanką" na temat związany z naszą pracą. Za wuja wafla nie idzie jej przekonać, podaje bzdurne argumenty co do naszej dysputy. Dodam, że kilka dni wcześniej dyskutowaliśmy na temat około medyczny i ona mnie zgasiła argumentem "To ja a nie ty mam wykształcenie medyczne i wiem lepiej". Przyznałem jej rację - w sumie iks lat to studiowała, to może faktycznie się mylę i ona ma rację. Tym razem zastosowałem ten sam manewr "To ja studiowałem informatykę, w dodatku na kierunku sieci komputerowe (a dyskusja była o tym, jak działa nasza sieć w firmie), więc wiem lepiej". Ku mojemu zaskoczeniu usłyszałem "Ty szowinistyczna świnio!". Tak jakby płeć miała znaczenie w dyskusji. I wkurzona odeszła.

O zgrozo, jeszcze tego samego dnia wylądowałem na dywaniku u szefowej (są psiapsiółkami) i zostałem ostrzeżony, że mogę zostać oskarżony o mobbing na tle płci. Ja wystrachany pod niebiosa wyjaśniłem słowo po słowie co i jak, że nie wspomniałem w dyskusji o żadnej płci i że ona mnie tak samo potraktowała parę dni temu. Nie wiem co ta idiotka naopowiadała, ale szefowa najwyraźniej mi uwierzyła (znany jestem z tego, że jestem bardzo spokojny i nawet sprośnego żartu nie opowiem przy ludziach). Powiedziała, żebym zapomniał o sprawie, a ona pogada z koleżanką.

Ja pierd..e. To ja mało zawału nie dostałem i nie trafiłem przed komisję do spraw mobbingu, bo ta idiotka strzeliła focha? Chory układ.

#Q9ygo

Mieliśmy wtedy po 15-16 lat. Początek września, w szkole jeszcze luzy, więc większość czasu po lekcjach spędzało się na świeżym powietrzu. Siedzieliśmy wtedy w 5 osób na boisku szkolnym starej podstawówki, do której wszyscy chodziliśmy, przy dość ruchliwej drodze. Nie pamiętam o czym wtedy dyskutowaliśmy, w każdym razie rozmowa została gwałtownie przerwana przez huk rozbijanego samochodu.

Stara corsa roztrzaskana na drzewie. Taki widok zastaliśmy. Nikt się na moment nawet nie zawahał. Koleżankę wysłaliśmy do pobliskiego sklepu po pomoc. Drugiej kazaliśmy stanąć kawałek dalej na drodze, by zatrzymywała ewentualnie jadące samochody. Ja i dwóch kolegów próbowaliśmy wyciągnąć kierowcę, młodą dziewczynę, z samochodu. Była zakleszczona i pomimo naszej walki, naszych starań, nie udało się. Zmarła na naszych oczach. Strażacy, którzy przyjechali chwilę później, a potem ratownicy medyczni z karetki, reanimowali ją jeszcze przez ponad godzinę, ale bez skutku.

Od tamtej pory minęło 14 lat, a ja nadal czasami się budzę zlany potem i mam przed oczami tę scenę. Wyraz twarzy tej dziewczyny, do końca świadomej. Jej wzrok, błaganie o pomoc i jednoczesną świadomość, że umiera. I naszą bezsilność.

Mimo że każdy z naszej paczki poszedł swoją drogą i nie widujemy się tak często jak kiedyś, dalej mamy ze sobą kontakt. I co roku, w rocznicę tego wypadku, chodzimy na cmentarz złożyć kwiaty na grobie dziewczyny. Co roku widujemy się z jej rodzicami i za każdym razem słyszymy to samo. "Nie mogliście jej pomóc", "Zrobiliście co mogliście". I za każdym razem mamy nieodparte wrażenie, że zrobiliśmy za mało. Że mogliśmy się wtedy bardziej postarać, to wtedy może by żyła.

Kiedyś jeden z sąsiadów moich rodziców, który doskonale znał sprawę, zapytał nas na cmentarzu, dlaczego jesteśmy tutaj co roku. Mimo że minęły już lata i powinniśmy iść dalej w życiu. Długo zastanawialiśmy się nad odpowiedzią, aż w końcu koleżanka odparła "Bo to jedyne co możemy zrobić. Przyjść tutaj i prosić na jej grobie o przebaczenie, że wtedy zrobiliśmy za mało, by ją uratować".

#az3YE

Uczelnia. Praca w grupie pięcioosobowej. Jest grudzień, zbliża się sesja. Jedna z dziewczyn rozmawia z drugą o osobie, która doszła do grupy jako ostatnia. Mimo że piątka doszła do grupy na zaproszenie pierwszej, pierwsza obsmarowuje dwójce piątkę, zdradzając bardzo osobiste informacje na temat piątki. 
Piątka jest bardzo lubiana, wesoła i wnosi wiele dobrego do grupy, również pod kątem wiedzy i współpracy.
Słuchaj – mówi dwójka do jedynki – żeby do głowy ci nie przyszło stawiać mnie przed wyborem piątka czy ty. Oczywiście, że nie – odpowiada żywiołowo jedynka. Nie jestem taka.
Luty. Na skrzynki mailowe dwójki, trójki i czwórki trafia mail jedynki, stawiający sprawę jasno: albo ona, albo piątka. Oczywiście oczekuje, że dwójka, trójka i czwórka wykopią piątkę i będą „żyły długo i szczęśliwie” we cztery. Grupa stawia sprawę jasno: jeśli ty, droga jedynko, tak stawiasz sprawę, to zapakuj swoje wiaderko i idź do swojej piaskownicy, bo nam tu w grupie jest dobrze.

Od kolejnego zjazdu jedynka ostentacyjnie zaczęła unikać pozostałych koleżanek, na ćwiczeniach i wykładach próbowała pacyfikować ich prace i wypowiedzi. Jakże była zdumiona, że pozostali studenci nie tylko nie reagowali na jej wyskoki, ale co chwilę słyszała od grupy, że ma przestać gwiazdorzyć.

I tak oto została sama, choć pewna była swej wygranej...

#dVsLX

Byłem dzisiaj na basenie, pływałem sobie jak co tydzień. Na torach było dosyć pusto, na moim tylko ja i taka babka. Kiedy odpoczywałem po kilku długościach pod murkiem obok dopłynęła ta babka i bez pardonu wsadziła mi rękę w spodenki. Po prostu zwaliła mi do końca i odpłynęła. Raz, że do basenu i to nie jest ok, dwa - że miała na oko z 60 lat i to też nie jest ok. Kurde...

#4bmk4

Zauroczyłam się piosenkarzem, wręcz idolem nastolatek.
Nie jest u nas zbyt znany, bardziej na swojej rodzimej Ukrainie.
Zobaczyłam jeden z jego występów na YouTubie. Ta charyzma, głos, styl, wrażliwość sceniczna - to było to! Co prawda chłopak jest ode mnie dwa lata młodszy, ale nie przeszkodziło mi to w zachwytach nad nim.
Podzieliłam się moim zachwytem z przyjaciółką, która jest rok starsza ode mnie. Teraz często zachwycamy się we dwie. Należę też do grupy jego fanek na fb, o dziwo są tam ludzie w różnym wieku, czuję się tam bardzo dobrze przyjęta.

Kiedy oglądam wywiady z nim, to czuję, że mamy wiele wspólnych cech osobowości czy podobne poglądy na życie, jestem pewna, że byśmy się dogadali.
W mojej głowie toczy się mnóstwo historii z jego udziałem. Przygodowych, romantycznych, czasami po prostu w tych historiach z nim rozmawiam.
Kiedy ktoś go krytykuje, to czuję w środku wewnętrzny niemal fizyczny ból.
Oczywiście nie mam zamiaru go prześladować ani do niego nawet pisać.

Wszystko to by mogłoby być głupim zauroczeniem nastolatki, tylko że ja mam 26 lat. Nigdy takie zauroczenia w idolach (ani inne zauroczenia jakiekolwiek) mi się nie zdarzyły. Ba, jako nastolatka starałam się być bardzo poważna i unikać wszystkiego co nastoletnie.
Myślicie, że jestem głupia czy tylko niedojrzała? A może jedno i drugie?

#7EF1x

Moja dziewczyna wprowadza się do nowego domu. Wcześniej pokój miała z siostrą, teraz ma własny, elegancko wymalowany, meble nowiutkie, ogólnie lux. Ostatnio teść przywiózł łóżko, które trzeba było skręcić. Oczywiście zaoferowałem swoją pomoc. Było to jej stare łóżko. W pewnym momencie powiedziałem:
- Wszystkie meble masz nowe, a łóżko zostawiłaś stare, a przecież jest ono tak ciasne, że jak na nim leżymy, to musimy się mocno ściskać i przytulać.
- O to właśnie chodzi - odpowiedziała :)

#XT3KA

Gdy miałam kilka lat, to zawsze jak wracałam do domu z pobliskiej budki z lodami jeden z pracowników pobliskiego zakładu mówił "Daj polizać" i przy tym rechotał, a ja za każdym razem zawstydzona wracałam do domu z płaczem.
Któregoś dnia mama powiedziała mi, co mam odpowiedzieć - znaczenie tych słów zrozumiałam wiele lat później.

Kolejnego dnia znów wracam z lodem do domu i słyszę:
- Daj polizać!
Na co odpowiadam:
- Nie chce mi się gaci ściągać...

Wybuch śmiechu jego kolegów pamiętam do dziś, a chłopak nigdy więcej mnie nie zaczepił.

#ZjzBD

Przeraża mnie fakt, że facet, który ma wielkie pole z ziemniakami, których pewnie sam nie zżera, tylko sprzedaje je na rynkach czy w sklepach spożywczych, pozwala tuzinowi domostw wylewać ścieki na swoje pole. Jest przekop pod ulicą, z którego co jakiś czas wylewają się gówna, piana i inne świństwa z domostw po drugiej stronie ulicy - prosto w kartofle.

Od jakiegoś czasu na obiad kupuję tylko ryż albo kaszę.
Dodaj anonimowe wyznanie