#rRUVI
#fYsjs
Pytanie brata, zwaliło mnie z nóg, bo rodzice nie rozwodzili się i cały czas są razem.
#2g2aL
Zazdroszczę im tej nienawiści, przynajmniej mają dla czego żyć.
Bo ja już nie mam na kim się mścić i moje życie się zakończyło.
#a4bbA
Wiedziałem, że nie ma chłopaka, ale przez całe LO bałem się ją gdzieś zaprosić. Podobno dawała wszystkim kosza, a ja uważałem się za zbyt głupiego i brzydkiego, żeby spróbować. Po maturach, gdy zorganizowaliśmy sobie ognisko, a ja się trochę upiłem, wyznałem jej swoje uczucia. Wiedziała, co do niej czułem. Pocałowała mnie, uśmiechnęła się i powiedziała, że nie chce być w żadnym związku, że to jej nie interesuje i że życzy mi, żebym znalazł kogoś, z kim będę szczęśliwy.
Przeżyłem to potwornie, myślałem o niej jeszcze więcej.
Wyjechałem na studia jak najdalej od niej, a po jakimś czasie idiotycznie ubzdurałem sobie, że muszę ją zdobyć. Że muszę stać się lepszy, fajniejszy... Tak zacząłem się na poważnie uczyć, brać udział w różnych projektach, żeby mieć jak najlepsze stopnie, doświadczenie. Udało mi się nawet dostać stypendium. W międzyczasie siłownia, treningi, pływanie, zdrowa dieta. Potem zainteresowanie modą, żeby dobrze wyglądać.
I tak spędziłem prawie dwa lata – robiąc wszystko, żeby dziewczyna, w której się kochałem, widziała we mnie wspaniałego partnera na życie. Ona nie miała fejsa czy gg, więc nie miałem pojęcia, co u niej słychać... Ale i tak robiłem wszystko pod ten dziwny pomysł.
Po trzech latach studiów znajomi z klasy zorganizowali coś typu „trzylecie matury”. Pojechałem tam wysportowany, ze stypendium, w najnowszej stylówce, z niezłą jak na początkującego pracą... I co się okazało? Ani tam nie było. Koledzy z klasy ze smutkiem uświadomili mnie, że ma schizofrenię, co ukrywała w szkole, lecz w trakcie studiów jej się pogorszyło i musiała rzucić naukę. To był cios.
Numeru telefonu nie zmieniła i próbowałem się z nią kontaktować, ale nie oddzwaniała, nie odpisywała. W pierwszej chwili poczułem, że starałem się na marne. Że po co mi to wszystko. Była to dziwna, obsesyjna, jednostronna miłość.
Od tego czasu minęły trzy lata, a ja dalej staram się wyglądać dobrze i modnie, z przyzwyczajenia, siłka i moda mnie nie kręcą. Dzięki zdobytym umiejętnościom i doświadczeniu udało mi się awansować w pracy. Spoko... tylko nigdy nie miałem dziewczyny, ciągle wyobrażam sobie, jak by to było, gdybyśmy byli razem, mimo że ona jest chora. Nie mogę o niej nie myśleć, co jakiś czas próbuję się z nią kontaktować. Jestem jakiś powalony...
#OgO4b
Jeszcze tego samego dnia wybuchła afera – ktoś się poskarżył, że mydło z dozownika śmierdzi, zorientował się, dopiero kiedy mył ręce. No to poszukiwania winnego. Wiedziałem, że będę wytypowany przez nauczycielkę, ponieważ na lekcji mnie wypuściła do WC. Myślałem, co tu zrobić i wymyśliłem coś, za co do dziś jest mi wstyd... Otóż poszedłem do nauczycielki i powiedziałem, że to taki jeden typek (szkolny łobuz), że widziałem, jak to zrobił, ale nie mówiłem, bo się bałem itp. Nauczyciele mi uwierzyli. Wszystko spadło na niego, a ja się wywinąłem. Nie pamiętam, co go za to spotkało. Do dziś strasznie mi wstyd, jak o tym pomyślę.
#mSpen
Na początku wydawał się spoko gościem. Ostatnio jednak musiałam zostać z nim sama w domu na godzinę. Wtedy szybko zmieniłam o nim zdanie. Zaczął na początku gadać coś o moim staniku, potem zapytał, czy pokażę mu piersi. Nie zgodziłam się, więc zapytał, czy może chociaż ich dotknąć. Również powiedziałam, że nie. Zmienił temat – pytał, czy mam owłosienie w miejscach intymnych. Nie odpowiedziałam mu, bo uznałam, że nie powinien mnie o coś takiego pytać. Potem chciał dotknąć mnie w krocze, ale odsunęłam jego rękę. Powiedział, żebym o niczym nie mówiła mamie i odszedł.
Nie wiem, co mam myśleć o tym wszystkim. Nie wiem, czy mówić mamie... Dodam tylko, że mam 14 lat.
#JaBZZ
Trochę znudzony postanowiłem wziąć jeden tekst i rozwiązać zadania do niego.
Poległem na drugim.
#OMSnl
#GdA5v
Wczoraj, czyli prawie 15 lat po tamtych wydarzeniach, dowiedziałam się, że autorką tego profilu była dziewczyna z równoległej klasy, z którą w życiu nie zamieniłam słowa. Przyznała się do tego na imprezie. Zapytana, czemu to zrobiła, odpowiedziała, że z nudów.