#0sxbF

Jestem policjantką. Teraz, gdy jest coraz zimniej, na każdą służbę zabieram ze sobą termos z gorącą herbatą, kubki i dużo kanapek. Po co? Gdy tylko mamy interwencję wobec bezdomnego, a ten nie pozwala się odwieźć do schroniska, to daję mu kubek gorącej herbaty, aby choć w ten sposób się ogrzał, a także kanapkę, bo zapewne od kilku dni nic nie jadł.
Ludzie się dziwią, dlatego to robię, bo przecież to zwykłe "lumpy". Ale dla mnie to ogromna radość, gdy widzę wdzięczność w oczach tych ludzi, bo czuję wtedy, że jestem policjantką z powołania... Ale dla wielu osób i tak jestem "je...nym psem", którego praca nikomu nie jest potrzebna, bo potrafi tylko karać...
patszyp Odpowiedz

Tym się właśnie wyróżniasz od innych. Jedni zasługują na miano j*banego psa inni nie. Są tacy co za byle gówno dadzą ci mandat a żeby inni mieli gorszy dzień to wezmą karę z najwyższej półki ale są też tacy co wiedzą że nie zawsze trzeba dać mandat a wystarczy upomnienie i bezdomny nie jest dla nim zwierzęciem lecz również żywym człowiekiem...

PannaKot

Co wy macie do policjantów? Jebane psy?! Nigdy nie spotkałam nikogo, kto zasługiwałby na takie określenie

patszyp

Widać miałaś szczęście. Są na pewno dni gorsze, gdy bardzo chcesz komuś przyrąhać i zniszczyć dzień. A jeśli dodatkowo jesteś z policji, możesz ostro komuś zepsuć dzień bo ty masz zły dzień. Tacy na takie miano raczej zasługują.

Bemorefox Odpowiedz

Ciekawe dlaczego wolą się narazić na przemarznięcie niz pojechać do schroniska...

Shido

Często powód jest jeden: alkohol
W schroniskach i noclegowniach jest zakaz spożywania i przebywania pod wpływem.

Są też wyjątki którym "tu jest dobrze" bo znaleźli swój kąt który było nie było mogą nazwać domem, choćby to był stary koc i karton rzucony w krzakach.

livanir

Kiedyś w dyskusji o śmierdzących bezdomnych w tramwajach, jedna obrończyni dała takie argumenty, czemu w osrodkach dla bezdomnych jest gorzej:
1. Tam jest zimniej niż w tramwaju!
2. Tam ukradna mu resztki jego dobytku!
3. Przecież tam ciągle dochodzi do bójek, ty byś chciała dostać po mordzie?!
4. Nawet nie zdajesz sobie sprawy iloma rzeczami tam sie można zarazić!
Cóż... Jednak pozostaje s*ką bez serca i dalej jestem przeciwna ŚMIERDZĄCYM bezdomnym w tramwajach.

GotowanaKielbasa

@livanir
Też jestem suką bez serca. I dzięki temu cudownemu, humanistycznemu podejściu wcale nie tak trudno zarazić się czymś w środku transportu, od bezdomnego.
Czasem marzy mi się system ukraiński - płacisz przy wejściu. Nie masz? Wypad z pojazdu. Bezdomnego w transporcie publicznym nie widziałam ani razu.

MojeZycieMojPrzypal

A system ukrainski to nie przypadkiem: "ja tjebja w mordu i paszoł w tajgu"?
;D

MykMycjusz

Bemorefox - Bo w schroniskach nie wolno pić. Smutne to ale oni bardziej mysla o alkoholu niz o przezyciu...

Agathumm

Parę osób napisało o alkoholu, jednak nikt nie pomyślał o tym, że ludzie, którzy pracują w takich schroniskach dla bezdomnych często są osobami, które minęły się ze swoim powołaniem i wylądowały tam przez przymus bądź przypadek. Jak rozmawiałam z jednym z ludzi, który znaleźli się tam przez przypadek - mam na myśli personel obsługujący "ośrodek" -, to codziennością było wyżywanie się zarówno na poziomie fizycznym i psychicznym na osobach, które potrzebowały pomocy, a nie gnębienia z porodu ich sytuacji życiowej. Rozmawiałam również z dwoma czy trzema "menelami", którzy żebrali o jedzenie czy picie pod sklepami. Często są to osoby, którym w jakiś sposób poślizgnęła się noga w życiu - strata pracy i niewypłacalność kredytowa, ludzie po więzieniu czy inne rzeczy, które postawiły te osoby w takiej, a nie innej sytuacji życiowej.
Zanim zacznie się lincz, że te osoby są same sobie winne swojej sytuacji - właśnie że nie zawsze. Na dobrą sprawę naszym życiem kieruje tylko szczęście, zaradność nasza i przypadek losu. A niektórym po prostu całe życie wiatr w oczy wieje niestety...
Także nie oceniajcie ludzi stereotypowo, szufladkując ich jak Wam się podoba, bo w tym momencie wykazujecie się jedynie brakiem empatii oraz bezrozumnym podążaniem za ogólnikami wyznaczonymi przez społeczeństwo...

Lolo292 Odpowiedz

I tym samym ponosisz tym osobom komfort ich sytuacji i dzięki tobie nie pójdą do schroniska. Nie zaczną realizować programu wychodzenia z bezdomności i nie zmienia nigdy swojej sytuacji. Tak jest im wygodniej, jeśli zewsząd coś dostaną, to po co wkładać wysiłek w zmianę siebie. Np. porzucenie alkoholu, przestrzeganie regulaminu itd. Jeśli ktoś naprawdę pracuje nad soba, to nie skończy jako ten bezdomny żulik. To naprawdę najczęściej są osoby uzależnione od alkoholu, niestety. Teraz naprawde jest tyle instytucji pomocowych, schronisk, noclegowni i ogrzewalni, ze trzeba sie naprawde uprzec, by skonczyc na ulicy. Nie wiem skąd argumenty o zlych warunkach w schroniskach - kazda taka placowka musi spelnuac standardy rozporzadzenia i uwierzcie, ze czesto jest to kontrolowane. Oczywiscie nie sa to luksusy, ale i tak chyba to lepsze warunki niz jakas klatka schodowa albo dworzec.

wroblitz Odpowiedz

Te "wiele osób" to są ci sami ludzie, którzy nienawidzą kontrolerów biletów, ochroniarzy czy komorników. Wsiadłeś do autobusu bez biletu i ktoś cię na tym przyłapał? Winny jest kanar. Oszukałeś kogoś / nie spłacasz rat - komornik się przypierdala. Ukradłeś coś ze sklepu - zasrany cieć. Przejechałeś na czerwonym świetle - jebany pies. Przerażające jest to, że taka osoba naprawdę nie widzi w tym swojej winy, co w takim zero-jedynkowym układzie, musi się przełożyć na agresję w stosunku do osoby wyciągającej z tego tytułu konsekwencje. Pocieszające zaś, że to tylko zachowanie marginesu (w dwojakim tego słowa znaczeniu). Zdecydowana większość ludzi jednak jest w stanie objąć swoim rozumem konieczność istnienia wyżej wymienionych zawodów i nie mają z nimi większego problemu niż z faktem istnienia piekarzy, kierowców czy wiolonczelistek. Oni jednak nie bazgrają na murach "UP100%" (Uwielbiam policję na 100%) czy "AWDP" (Aktywnie wspieram dobrą policję) i nie obnoszą się krzykiem ze swoim nastawieniem, stąd wrażenie, że stanowią mniejszość.

DarkPsychopathII

Komorników nie broń, bo nie ma czego(nawet nie kogo) bronić. Okradanie niewinnych ludzi, którzy żadnych długów z dobytku życia, eksmisje, zaniżanie wartości przedmiotów to porządek dzienny w tym zawodzie. Nikt kto ma odrobinę honoru i wiedzę nie idzie po prawie na komornika. Jedynie najgorsi studenci nie mając lepszych okazji decydują się na tą pracę. I dlatego tam są same hieny. Ochroniarzy nikt się nie czerpią jeśli łapią złodziei, ale oni często przekraczają uprawnienia i przeszukują ludzi, co może robić tylko policja. A Kanary to już inna bajka, bo samo łapanie ludzi to ich praca, ale zmuszanie kogoś do jechania kilku przystanków dalej ,bo oni chcą łapać jeszcze więcej osób to bezprawne przetrzymywanie.

wroblitz

@DarkPsychopathll
Skąd bierzesz to swoje "często" oraz historie o rujnowaniu życia niewinnych ludzi przez złych komorników? Z doniesień medialnych, filmu "Komornik", "Sprawy dla reportera"? Oczywiście fajnie, że się nagłaśnia takie przypadki, bo należy je eliminować z życia społecznego, ale to niezbyt miarodajne źródło informacji. Załóżmy, że każdego dnia w Polsce pracuje 500 kontrolerów biletów. 499 z nich wykona swoją pracę prawidłowo i w uprzejmy sposób skontroluje pasażerów i grzecznie wypisze mandaty. Jeden zaś wda się w pyskówkę czy szarpaninę z jakimś patusem, który to będzie wielce niezadowolony z racji, że przyszło mu ponieść konsekwencje swojego cwaniactwa. Jak myślisz, o którym kontrolerze przeczytasz następnego dnia na WP? Ja wolę bazować na mniej selektywnych źródłach informacji, jak choćby swoje własne doświadczenia. A te przedstawiają się tak, że przez 16 lat dorosłego życia nie doświadczyłem żadnych nieprzyjemności ze strony przedstawiciela któregokolwiek z tych zawodów. Żaden komornik nie zrujnował mi życia, wyrzucając za nic na bruk. Nie byłem na podstawie losowej łapanki przeszukiwany czy też przesłuchiwany w kajdankach i z lampą wymierzoną w moją twarz na sklepowym zapleczu przez ochroniarza. Żaden kontroler biletów nie zmuszał mnie do jeżdżenia z nim, mówiąc z błyskiem żądzy PLN-ów w oczach: "Muszę nałapać jeszcze więcej takich frajerów jak ty!", więc nie mam żadnych podstaw, żeby uważać, że takie rzeczy mają miejsce często. Jednocześnie jestem świadom tego, że epizodycznie się zdarzają. Jednak to, że od czasu do czasu usłyszę o czymś takim lub, że jakiś chirurg zaszył chustę w brzuchu pacjenta, nie sprawia, że zaczynam wszystkich lekarzy wyzywać od jebanych morderców i nieudaczników.

DarkPsychopathII

Ja mówię to co wiem-,albo widziałem to na własne oczy samemu jadąc, albo słyszałem od osób, które znam.I to nie są pojedyncze przypadki

Noseknoseczek123 Odpowiedz

Takich ludzi się docenia😀Jeden mały gest a tyle radości wywołuje 😃

Sphagetti Odpowiedz

Jesteś dobrym człowiekiem :3

ZimnaFrytka Odpowiedz

Masz mój szacunek

majer Odpowiedz

Jesteś policjantką, więc psem nie jesteś ;)

ciaglezapominamhasla Odpowiedz

Są policjanci i są jeb*ne psy

Signe90210 Odpowiedz

Jesteś wspaniałą osobą! Nie selekcjonujesz, nie oceniasz.. Jesteś policjantką z powołania.. Życzę Ci wszystkiego najlepszego!

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie