#JPp02

Od lat pracuję za granicą, w Polsce bywam średnio raz na 2-3 miesiące. Podczas jednej z takich wizyt poznałam mieszkającego tu Włocha. To był tak zwany zakręt w życiu, rozsypało mi się narzeczeństwo, z perspektywy czasu myślę, że byłam wtedy na granicy depresji. Wszystko mi było obojętne, na niczym mi nie zależało, nie wiedziałam co ze sobą zrobić.

Spotkałam się z nim kilka razy, w końcu wylądowaliśmy w łóżku. I w tym łóżku pękłam zupełnie, bo nie czułam w ogóle nic, jakbym była poza ciałem. Byłam bliska płaczu. I wtedy to powiedziałam. Do dziś nie wiem dlaczego. Poprosiłam żeby mnie uderzył. Zawahał się, ale to zrobił. Za słabo, więc jeszcze raz. I jeszcze raz.

Szybko straciłam rachubę, twarz mi zaczęła drętwieć. Doszłam w kilka sekund. Nie rozmawialiśmy o tym i każde poszło w swoją stronę. Ale nie potrafiłam przestać o tym myśleć. Niedługo potem pod byle pretekstem poleciałam do Polski. Od razu poszłam do niego. Dwa dni później chowając siniaki pod apaszkami i golfami wróciłam do siebie. To już trwa trzy lata. Nieraz wracam praktycznie fioletowa, ostatnio od skórzanego paska popękała mi skóra na plecach. Kiedy się zagoi, wracam. Po wszystkim się przytulamy i zasypiamy.

Nigdy o tym nie rozmawiamy. Nie wiem, czy kiedykolwiek będę w stanie wrócić do seksu bez bicia. Bardzo mało wiem o człowieku, któremu pozwalam na to wszystko. Wiem tyle, że dzięki temu znowu normalnie funkcjonuję i że z nikim nigdy nie byłam tak blisko.

Nikt spośród mojej rodziny i znajomych nie wie o tym, że się z nim spotykam ani o tym, co chowam pod ubraniem. Najbardziej boję się tego, że któregoś dnia nie zastanę go w jego mieszkaniu. Często mi się to śni.
Nuzi Odpowiedz

Mówię to bez złośliwości: idź do terapeuty. Mnie też po rozstaniu z ukochanym zaczęło trochę odbijać i do dzisiaj żałuję, że od razu nie zaczęłam czegoś z tym robić. Ludzie różnie znoszą rozstania :(

Szafran Odpowiedz

To nie jest normalne funkcjonowanie. To parafilia, zaburzenie preferencji seksualnych.

UpadlyKociak

To nie jest normalne tak samo jak homoseksualizm, biseksualizm, transseksualizm. Ale gdybym napisał jeszcze, że trzeba to leczyć to chyba szybko złamałbym rekord minusów na anonimowych. To jest normalne, fetysz jak każdy inny, a nazywa się bdsm, czy bardziej po waszemu 'sado-maso'. Można by się nauczyć go trochę bardziej kontrolować, ale to już co innego.

NiEwa

@UpadlyKociak- no niekoniecznie. BDSM jest spoko ale jeśli autorka wcześniej nie czuła pociągu do tego typu zabaw a teraz po rozstaniu nagle jej się zebrało na bycie bitą... Ja bym ją wysłała do psychologa- najwyżej on powie, że jest spoko-loko, dziewczyna nie ma żadnej podświadomej potrzeby bycia karaną ani innych psychologicznych syfów a jeśli nagle odkryła, że bicie w łóżku ją jara no to powodzenia na nowej drodze do spełnienia

Vampire7 Odpowiedz

Moim zdaniem chodzi o ból fizyczny, który pomogą Ci zagłuszać ból psychiczny. Tak samo działa okaleczanie się, dlatego, ze gdy zadajesz sobie fizyczny ból, to się uspokajasz. Niestety u Ciebie to idzie w złą stronę, powinnaś to przerwać i udać się po pomoc, może jakiś terapeuta? Psycholog? Grupa wsparcia? To ciężkie, ale pamiętaj, że może kiedyś znajdziesz mężczyznę, którego pokochasz i dobrze by było gdybyś zbudowała z nim dobra relacje, nie na zasadach kultu bólu.

Milka11 Odpowiedz

"I został tylko napis: "love forever" pod ich zdjęciem."

ToTylkoJa90

Miałam podobne skojarzenie. 😉

Twigaa

A mi przypomniała się książka, która kiedyś czytałam Jerzy Kosiński "Pasja". Tam to dopiero były zaburzenia seksualne. Warto przeczytać polecam

Mandragora13 Odpowiedz

Mocne ale nie ogarniam jak bicie może sprawiać jaką kolwiek przyjemność w dodatku do takiego stopnia ze aż skóra pęka od razów. Na samą myśl o tym robi mi się słabo.

Zabernik Odpowiedz

A może lubi po prostu BDSM?

GeddyLee

no ale bez przesady, to jest robienie krzywdy

Tiktaki

Moim zdaniem to nie do końca BDSM, tylko coś jakby cięcie się podczas depresji. Autorka katuje się, by normalnie funkcjonować.

Szafran

Dokładnie, fani BDSM odcinają się od osób, które mają ewidentne problemy psychiczne.

SempreStaccato Odpowiedz

Błagam, poszukaj pomocy...

gustav199020 Odpowiedz

To się nazywa BDSM.

BananowyArbuz

No właśnie nie do końca

Dodaj anonimowe wyznanie