#sdVDm
A co ja głupia zrobiłam? Wyskoczyłam z auta jak Tom Cruise w "Mission impossible" i przestraszona, leżąc w trawie, czekałam na jego podobny skok! A on?! Zataczał się ze śmiechu jak jakiś idiota. Dosłownie, zwijał się ze śmiechu. A ja idiotka nadal leżąc w trawsku, patrzyłam na niego z taką złością, że aż dziwię się, że się nie przeraził. Gdzie tam, nabijał się dalej ze mnie.
Jak się pewnie domyślacie, żartował sobie ze mnie. A ja głupia naiwna uwierzyłam. A co najgorsze głupia, naiwna wyszłam za niego. :)
PS. To pi, pi, pi to był po prostu zegarek. Taki zwykły, nie jakiś bombowy.
#1jnVJ
Moim zdaniem osoba, która nie jest na terenie kraju lub mieszka więcej niż 3 miesiące za granicą, nie powinna mieć prawa głosu. Dlaczego? A bo nawet jak ich zapytasz o powrót do Polski, to się śmieją z tego z tekstem, że oni za takie pieniądze żyć nie będą. Jadą tam na tydzień lub dwa i ciągle mówią jak tam tanio, ale nie myślą o tym, że oni mają pieniądze z zagranicy. Jak dla mnie to, że osoby mieszkające wręcz całe życie za granicą Polski mogą głosować jest porażką, i może wielu was to boli, ale ja sam nie głosuję, nie czuję się do tego by głosować i wybierać komuś rząd. Dla mnie jest to tak samo, jakbym był w sklepie i ktoś by mi ładował do koszyka produkty, których ja nie chcę. Sam mieszkam ponad 10 lat za granicą i od wyjazdu nie głosowałem, bo wiem, że nie wrócę do Polski na stałe, choć kocham ten kraj. A przed wyjazdem głosowałem za każdym razem.
#GBmeM
Historia właściwa. Dodam tylko, że mój chłopak uważa, że mój kot zrobił to z czystą premedytacją.
Budzę się i patrzę na moje dwie miłości, jedna obok mnie, druga nade mną. Całuję mojego kota i kolejno mojego Andrzeja. Mój mężczyzna obudzony moim słodkim pocałunkiem nie otwierając oczu całuje mojego kota... prosto w tyłek. Kocur podniósł ogon dosłownie sekundę przed... Ale mam wrażenie, że teraz kotek jakby bardziej przychylnie patrzy na Andrzeja :D
#LEL7I
Piękne czasy gimnazjum, jakieś 8-9 lat temu. Pierwsza lekcja i pierwsze rewelacje. Pani mówi, że tu o seksie nie będzie, bo ona nas na prostytutki i gejów (?) nie będzie wychowywać.
Nauczycielka to znana pani D., ultra zagorzała katoliczka walcząca z grzechem wśród młodzieży.
O ile zajęcia z chorób wenerycznych jeszcze jakoś przeszły, tzn. że takie choroby są i istnieją, o tyle inne lekcje...
Ogólnie to w nas siedzi diabeł i tylko o seksie myślimy (ta... na 8 lekcji, gdzie każdy chce do domu).
Gwałtu nie ma, bo pochwa jest jak rajstopy - rozciąga się, i nie ma możliwości, żeby chłopak zrobił nam jakiekolwiek kuku, a te gwałty to tylko wymówki puszczalskich dziwek! A w ogóle to musimy być miłe dla chłopców, bo nigdy za mąż nie wyjdziemy i dzieci nie będziemy miały. I chłopcy nie panują (!) nad sobą, to nie wolno nam ich bardziej podniecać. (Bo to kurde dzikie zwierzęta są, co tylko o bzykanku myślą, i jak tu zapłodnić koleżankę...). Antykoncepcja to zło wszelakie. Pigułki, tabletki po, wkładki i prezerwatywy prowadzą do piekła. Po tabletkach to nam się instynkt macierzyński niszczy, a one działają tak, żeby zabijać płody w łonie matki (?!). Prezerwatywy są niezgodne z nauką kościoła (to kościoła, czy kurde programu przedmiotowego?) i prowadzą do impotencji. Porno niszczy mózgi. Jedyna możliwa metoda to kalendarzyk. Każda dziewczyna używająca tabletek, nawet w celach medycznych, to tylko szmata, którą można gardzić. Molestowanie nie istnieje, to tylko "końskie zaloty". A o układzie rozrodczym to się na biologii nauczycie, ona takich świństw tu opowiadać nie będzie.
Każda lekcja rozpoczęta była modlitwą o zachowanie w nas czystości.
Jeżu w malinach...
W liceum trafiliśmy na normalną kobitkę. Nauczyła nas, jak zakładać gumkę (każdy dostał swoją i próbujemy na krzesełkach), jakie są rodzaje antykoncepcji, ich skuteczność, plusy i minusy seksu, psychologia, prawo, choroby, układ rozrodczy. Wszystko.
BTW. Wyobrażacie sobie po lekcji z gumkami minę sprzątaczki? Kosz w klasie, a w środku z 35 różnokolorowych prezerwatyw zawiązanych na supełek :D.
#wf2qG
To się nazywa życie na krawędzi.
#Xu9D6
- Też jedziesz tym tramwajem?
Dziewczyna odrzekła:
- Nie, ja jadę 5tką...
Kumpel omal nie padł ze śmiechu i tę rundę wygrałem, bo nie mógł wytrzymać i nawet nie podszedł już do niej.
#q0DgM
#veqyn
Po piątkowym długim spotkaniu z kontrahentem myślałem, że w sobotę będę mógł się wyspać. Niestety, obudził mnie kumpel, który zabawiał się moim i swoim przyrodzeniem. Na moje pytanie co robi — w szoku nie mogłem się ruszyć — powiedział, że zawsze chciał pomacać innego faceta, a że trafiła się okazja, to z niej skorzysta. Całą sobotę starałem się go unikać, by z nim nie gadać. Ale przygotowałem małą zemstę. W niedzielę to ja go obudziłem, symulując nasz stosunek...
No cóż, był w takim szoku, że wyleciał jak z procy i zamknął się w łazience na godzinę. Powiedział później, że chciał z siebie zmyć to gejostwo.
Może i kumpel, ale godności drugiego człowieka nie uszanował, więc miał za swoje.
#TqUn1
Wszystko zaczęło się 2 lata temu, kiedy nie mogłam patrzeć na siebie w lustrze i wszystko mnie piekielnie bolało. Brałam dużo różnych leków różnej maści. Potrafiłam wziąć około 7 tabletek dziennie, kiedy maksymalna to 6. W sumie to jestem zdziwiona, że po tak długim czasie nie przedawkowałam. Głodowałam się całymi dniami, żyłam na kawie i lekach. Przez ostatni rok była poprawa, potrafiłam nie brać ani jednej tabletki i odżywiać się całkiem normalnie, i regularnie. Teraz wszystko poszło się je*ać na nowo. Zaczęłam brać kupę tabletek. Może nie głodzę się już, ale zjadam zazwyczaj tylko jednego hot doga z Żabki na cały dzień. Powoli mam już dość.