#EcXh2
„Grubo w niej wyglądam” – usłyszałam z wnętrza przymierzalni, więc odpowiedziałam, że jeśli nie pasuje, to może tam zostawić, a ja później zabiorę i odwieszę na swoje miejsce.
Parę minut po wyjściu tej pani ze sklepu weszłam do przymierzalni i niestety, do dzisiaj nie mogę zapomnieć tego widoku. Na środku podłogi leżała zużyta, zakrwawiona podpaska, a obok niej biała sukienka z wielkimi czerwonymi plamami. Domyślam się, że ta pani chyba podcierała swoje eleganckie dupsko naszą sukienką, no bo co innego mogła z nią robić?
Ja nie wiem, co ci ludzie mają z głową.
Trzeba było zgłosić na policję niech potraktują np. jako wandalizm. Skoro sukienka tania nie była to pani spowodowała szkodę sklepowi. Bez przesady żeby niszczyć rzeczy. Wypadek to jedno, drugie to zostawienie takiej scenerii.