#GLAor

Moje 4-letnie dziecko podeszło do mnie i mówi: „Mamo, mamo, mam coś dla ciebie. Chodź ze mną”. Poszłam więc za córeczką, która doprowadziła mnie do… muszli klozetowej. Pokazała mi swój stolec w kształcie SERDUSZKA.
„Zobacz, wyszło mi serduszko! To dla ciebie, bo cię kocham!” –  krzyknęła i się przytuliła.

Oto co macierzyństwo robi z ludźmi – pierwszy raz w życiu wzruszyłam się na widok stolca.

#DYaO9

W podstawówce była nauczycielka od historii, której większość się bała. Problemem dla mnie było zapamiętywanie dat oraz odpowiedzi ustne z ostatniej lekcji. Sporo jedynek zebrałam. Do czasu. Jeden temat mnie zaciekawił i nawet udało mi się wkuć parę dat i wydarzeń. Tylko że z przyzwyczajenia, na pytanie, czy się przygotowałam, odpowiedziałam: „Nie umiem” :D

#KwIqf

Gdy byłam mała, miałam strasznie wybujałą wyobraźnię.
Zimą, gdy wracałam do domu z sanek, nudziło mi się i żeby droga jakoś szybciej zleciała, to brałam jakąś przydrożną bryłę śniegu (nie byle jaką, musiała akurat wydać mi się małą bryłą potrzebującą opieki), rysowałam jej oczy, sadzałam na sanki i wiozłam aż do ogródka, gdzie miałam całą kolekcję moich zimowych dzieci.
Dodam, że każda bryłka miała jakieś super słodkie imię. Do dzisiaj pamiętam małego Henia...

#lP4oB

Mieszkam w Niemczech i zarabiam jako dziewczyna do towarzystwa.

Naprawdę strasznie współczuję wszystkim kobietom, których mężczyźni przyjeżdżają tutaj do pracy. W weekend przykładni mężowie i ojcowe, a w tygodniu całkiem inne życie. Są u mnie i moich koleżanek praktycznie codziennie. Nieraz słyszałam w telefonie głos tęskniącego dziecka czy żony i zapewnienia faceta, jak to on ciężko dzisiaj pracował, dopiero wrócił do domu i musi odpocząć, podczas gdy tak naprawdę tylko czekał, aż zaczniemy.

Przykre, że bardzo wiele kobiet nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, jaki mąż jest naprawdę.

#LYbCH

Od bardzo długiego czasu zauważyłem u siebie, że w jakiś niewyjaśniony sposób potrafię przewidywać sytuacje, które będą miały miejsce w niedalekiej przyszłości, a myśląc o czymś lub o kimś wiem, że za jakiś czas wydarzy się coś związanego z tym, o czym myślę. Zwykle są to błahe sprawy, niemające większego znaczenia w moim życiu. Jednak parę razy zdarzyło się już, że wiedziałem np. o jakiejś kolizji drogowej, nie mając wpływu na to, że się to wydarzy. Byłem tylko w stanie patrzeć, jak się to dzieje. Mało znaczących przykładów tego zjawiska jest zdecydowanie więcej. Powiedzenie za kogoś zdania, pomyślenie o jakiejś osobie, z którą dawno się nie rozmawiało i nie widziało, po czym ta osoba pisze do ciebie lub słyszysz sytuację z nią związaną. Takie deja vu jest według mnie uzależnione od emocjonalnych, przeżytych wydarzeń. Nieraz to uczucie jest przyjemne, ponieważ można poczuć się przez to wyjątkowo, jednak brak kontroli i możliwości, aby zapanować nad tymi wszystkimi wizjami, lub pozbycie się ich na dobre, czasami budzi we mnie obawę, że przewidzę coś, o czym nie będę chciał, aby mi przeszło przez myśl.

#EopqF

Chodzę do technikum w miejscowości obok mojej rodzinnej. Jestem już w drugiej klasie, więc moja droga do szkoły jest już rutyną. Codziennie rano idę do sklepu obok przystanku, na którym wysiadam, i kupuję tam produkty takie jak jedzenie czy też picie. Zawsze o tej samej porze jest tam też około dwudziestoletni mężczyzna jadący do pracy. Już było kilka razy tak, że przy kasie, gdy miałam energetyka, który leży na półkach przy wejściu, mężczyzna zabierał mi go, uprzednio się o to pytając, żeby kasjerka go skasowała, a on wychodząc, weźmie sobie takiego samego z półki. Ostatnim razem było podobnie, a gdy mężczyzna już chciał dać kasjerce należność, wyjmując pieniądze z nerki zawieszonej w pasie, wypadł mu banknot stuzłotowy. Nie zauważył tego i podał pani za kasą mniejszy nominał. Powiedziałam mu, że wypadły mu pieniądze. Ciekawa kasjerka wychyliła się, żeby zobaczyć dokładniej, o czym mówię, a mężczyzna zszokowany podniósł banknot i mi podziękował z uśmiechem. Kobieta za kasą wydawała resztę i powiedziała za chwilę: „A, no tak, bo tu są kamery...”. Zastanowiłam się chwilę, co miała na celu, mówiąc to, i gdy już to zrozumiałam, zapytałam się, czy sądzi, że gdyby ich tu nie było, to bym to zabrała. Jej odpowiedź brzmiała: „Oczywiście, że tak. To widać na pierwszy rzut oka”. Mój jak i mężczyzny obok szok był chyba zrozumiały. Odpowiedziałam jej tylko, że nie mam takiego podejścia jak ona i zostawiłam napój, bo mężczyzna obok za niego zapłacił, a jeszcze nie zabrał swojego. Wyszłam ze sklepu i udałam się w dalszą drogę.

Od dwóch lat chodziłam tam codziennie rano z zaspaną i niezadowoloną miną, jak to bywa o siódmej rano. Zawsze jednak wysiliłam się na uśmiech i oczywiste zwroty grzecznościowe w kierunku pracownic. Mój wygląd jednak przesądził o opinii na mój temat. Mam tatuaż na szyi, trzy kolczyki w uszach i jeden w wardze. W takich momentach jestem naprawdę zawiedziona ludzką postawą i tym, jak oceniają książkę po okładce.

Jedynym rozumiejącym moje postępowanie okazał się mężczyzna ze sklepu. Wybiegł zaraz po moim wyjściu i podał mi z uśmiechem na twarzy napój, który miałam w planach kupić, po czym jeszcze raz podziękował i powiedział, że wcale nie myśli tak jak ta kobieta.

#HYfn8

Zaprosiłem swoją dziewczynę na rodzinny obiad. W trakcie dziadkowi nagle wywróciły się oczy, głowa opadła bezwładnie, podobnie ręce... Mało się nie zesrałem ze strachu, moja dziewczyna miała już łzy w oczach, a dziadek nagle się zerwał i krzyknął: „ŻARTOWAŁEM! A HA, HA!”.
Nie było mi do śmiechu.

#dGSth

Nie poszedłem na własną studniówkę tylko dlatego, bo na mojej ulubionej stronce w ten sam dzień miał wypaść darmowy dostęp premium. Większość osób myśli, że miałem jakieś osobiste problemy, niektórym powiedziałem, że byłem na innej imprezie, a tak naprawdę przez całą noc kapturzyłem mnicha. Nadal nie żałuję tej nocy.
Dodaj anonimowe wyznanie