#lP4oB
Naprawdę strasznie współczuję wszystkim kobietom, których mężczyźni przyjeżdżają tutaj do pracy. W weekend przykładni mężowie i ojcowe, a w tygodniu całkiem inne życie. Są u mnie i moich koleżanek praktycznie codziennie. Nieraz słyszałam w telefonie głos tęskniącego dziecka czy żony i zapewnienia faceta, jak to on ciężko dzisiaj pracował, dopiero wrócił do domu i musi odpocząć, podczas gdy tak naprawdę tylko czekał, aż zaczniemy.
Przykre, że bardzo wiele kobiet nie zdaje sobie nawet sprawy z tego, jaki mąż jest naprawdę.
Cóż za empatia. Pewnie podobne cierpienia przeżywają handlarze wódą i narkotykami
Mam nadzieję że i twój ewentualny przyszły dowie się o twojej profesji. Dzięki takim jak ty na zachodzie mówi się "łatwa jak p0lka".
Ja tam zawsze bardziej piętnuje tych, co za to płacą, niech dziewczyny kroją frajerów.
Jeżeli ktoś zdradza, to nie potrzebuje wyjeżdżać z kraju.
Twoja dupa w Hanowerze
Obsluguje cztery wieze
Opierdala Turkom knagi
Miala jechac na szparagi
Stara pasta pisana przez kogoś, kto zazdrości komuś męża za granicą.
Jeszcze nie słyszałem, żeby ktoś zazdrościł męża za granicą.
A ja tak.
Nawet moja rodzina obgaduje tych co wyjechali, mimo że nie robią nic złego.
Obrzydliwe faceciki, dokładnie tacy w większości subskrybują mnie na OF
Dlatego z tego obrzydzenia świecisz im kroczem?
On wysyła co najwyżej DP :)
W żłobku mają internet? Czy może rozróżnienie "puci" po formie czasowników jest za trudne dla takiego "inteligenta" jak @Dragomir. Rozumiem, że moja praca nie wszystkim się musi podobać, ale jakiś szacunek się chyba należy? A to, że OF oglądają głównie żonaci faceci to raczej powszechnie znany fakt
Tak właściwie, to co w tym obrzydliwego?
Tak konkretnie.
@upadlygzyms serio pytasz? Zdrada jest obrzydliwa, zwłaszcza z sexworkerką
Zdrada jest moralnie negatywna, bez dwóch zdań.
Myślałem, że piszesz o obrzydliwości w bardziej dosłownym sensie. Jak na przykład wymiociny lub odchody na twarzy albo coś takiego.
Praca? Dobre sobie… Kiedyś nazywano to słowem na zaczynającym się na k, a kończącym na a.
Praca? Dobre sobie… Kiedyś nazywano to słowem na zaczynającym się na k, a kończącym na a.
@kanarek86 robię to regularnie, zarabiam, płacę podatki. Co jeszcze jest potrzebne, żebyś łaskawie uznał że to praca?
Ja tam zawsze piętnuje bardziej te laski wyjezdzaja do roboty, niech alfonsi ich wezmą na delegacje gdzies do azji i niech nie wracaja hah 😅