#FoEpB

Nie pamiętam jak to było, ale to on usiadł obok mnie na pierwszej lekcji w LO. Na początku się nienawidziliśmy, dokuczaliśmy sobie nawzajem. Z czasem to ustało, uczyliśmy się razem, byliśmy nierozłączni, potem przyjaźń przerodziła się w miłość. I tak żyjemy razem od liceum, przez studia medyczne, przez pracę, małżeństwo, po dzieci, wnuki i prawnuki.

Ot, prosta historia 60-letniej kobiety z doświadczeniem - zakochana w tym samym mężczyźnie od 45 lat, spełniona, nowoczesna, z gromadą wnuków i prawnuków.
Warto było... Dla Adama po wieczny czas.

#0Fy5n

Od zawsze byłam bardzo nieśmiała, co utrudniało mi kontakt z innymi dzieciakami w klasie. Nie miałam przyjaciół, ba, wszyscy wyśmiewali mnie, mówili, że jestem "dziwna", "chora" i w dodatku "niemowa". Moja mama również dostrzegła mój problem w kontaktach z innymi i zabrała mnie do psychologa, co zdecydowanie mi nie pomogło, a jedynie jeszcze bardziej zamknęło na innych, bo usłyszałam tam wiele przykrych uwag na mój temat. Ale od pewnego czasu moja nieśmiałość zaczęła zdecydowanie maleć. Od kiedy? Dokładnie od 5 klasy, kiedy poszłam na pierwszą w moim życiu zbiórkę harcerską (na którą wypchnęła mnie mama).

Tamci ludzie okazali się całkiem inni od tych, których znałam ze szkoły i osiedla. Oni byli mili i chętni do pomocy, zawsze uśmiechnięci. Nie czepiali się mnie o nic. Po prostu inny świat! Byłam zachwycona. Zaczęłam jeździć na rajdy, biwaki, obozy i różne harcerskie imprezy. Tam, o dziwo, poznawanie nowych ludzi nie sprawiało mi kłopotu! Harcerstwo pomogło mi się otworzyć na ludzi, chociaż na początku byłam do niego sceptycznie nastawiona. Teraz sama jestem drużynową i pomagam dzieciakom przełamywać strach i niepewność. Co tydzień obserwuję, jak się rozwijają i mogę śmiało stwierdzić, że to jest najlepszy widok, jaki może zobaczyć ktoś taki jak ja.

#trLs9

Od kiedy moja dziewczyna nie może wychodzić do galerii handlowej, siedzi codziennie na stronach sklepów internetowych. Mówi, że niby pracuje i ma strasznie dużo obowiązków, ale widzę, że połowę dnia spędza na wydawaniu pieniędzy na głupoty. Co chwilę słyszę tylko, jak idzie do torebki, żeby wyjąć kartę kredytową. Codziennie okazuje się, że w paczkomacie czeka kolejna paczka do odebrania i biegam tak co wieczór po te przesyłki. Powiedziałem jej, żeby się uspokoiła, bo kryzys jest i trzeba oszczędzać. Odparła, że to wszystko dla mnie. Mobilizuje mnie, żebym codziennie spacerował, bo to bardzo zdrowe.

#tCpkB

Mam o 3 lata młodszą siostrę. Kiedy ja miałem 6 lat, moja kochana siostrzyczka, jako ciekawski 3-latek, zaczęła zauważać różnicę pomiędzy chłopczykiem a dziewczynką. Jako spostrzegawcze dziecko zauważyła, że ja mam coś, czego jej pod sukienką brakuje. Wtedy wkraczam ja i jako ten starszy i bardziej doświadczony tłumaczę jej, że jak będzie starsza, to jej urośnie.
Do dzisiaj śmieje się z tego, jak starannie dbała i niecierpliwie czekała, aż urośnie jej duży i zdrowy ptaszek :D

#ktCkC

10 lat temu, gdy moja matka zdradzała ojca kiedy tylko się dało, przyszła do domu z pewnym swoim ziomkiem. Tata w tamtym czasie był za granicą.
Wychodząc ten "ziomek" mojej mamy wszedł do mnie do pokoju, gdy ja już leżałem w piżamie i szykowałem się do spania. On położył się obok mnie, uśmiechając się i kładąc paczkę chipsów na biurku. Kiedy już się położył, wsadził mi rękę do spodenek i zaczął obmacywać genitalia i penisa. Ja udawałem, że śpię, żeby odszedł - udało się, po chwili skończył i wyszedł.
O całym zdarzeniu po kilku latach opowiedziałem matce, a ona na to odparła, że zmyślam i on się "POMYLIŁ".

#ejPt7

Moje pierwsze wyznanie, z którym dość długo biłam się w myślach, ale znowu to robię i chyba muszę komuś napisać...

Lubię wyszukiwać profile na Facebooku, które nalezą do osób zmarłych. Lubię przyglądać się ich fotografiom, czytać komentarze, oglądać wspomnienia, wertować informacje.

Nie potrafię się powstrzymać. Nie mam złych zamiarów ani chorych myśli. Nie rozumiem tego, ale strasznie to lubię. Jak już wpadnę na taki profil, to szukam dalej i dalej...
Czy to się leczy?
Dodaj anonimowe wyznanie