#WxGzK
#bIyQt
Jak to młodzi i zakochani nabraliśmy ochoty na amory. A że moja luba nie czuła się do końca komfortowo, ponieważ nie była pewna czy jej okres dobiegł końca, w miłosnym amoku chwyciła jeden z ręczników jako zabezpieczenie przed ewentualnym zabrudzeniem hotelowego przybytku.
I tu zaczyna się druga część historii. Wszystko ładnie pięknie, zadowoleni, a jednocześnie zmordowani wczorajsza impreza zaraz po śniadaniu wyruszyliśmy w góry. Pogoda dopisywała, po jakichś trzech godzinach dotarliśmy na szczyt jednym z najbardziej uczęszczanych szlaków mijając po drodze setki ludzi. Pogoda dopisywała więc nie musieliśmy się martwić o zbędny ubiór. Powróciwszy wyciągiem do podnóża góry moja luba zainteresowała się czymś co dawno powinno rzucić się w oczy.
Tak, wczorajszy "ręcznik" okazał się BIAŁYM t-shirtem na którym z tyłu pod kołnierzem rozciągała się wielka czerwona plama, t-shirtem w którym ja skacowany i niczego nieświadomy przebyłem ruchliwe miasto i drogę na szczyt. Można powiedzieć, że ten wypad to najbardziej krępujący OKRES w moim życiu.
#98YSt
- Proszę paaaaanaaa...
- Proszę pana?! Tu się tak nie mówi!
Już myślałam, że skarci mnie za nieużywanie tytułu naukowego, a tu nagle...
- Może pani mówić ojcze! Albo dobrodzieju...
#DMuwE
Postanowiłem, że zacznę pisać sobie liczby tak po prostu na kartce i tylko będę sprawdzał, czy coś w ogóle bym trafił (byłem pewien że na pewno nie). Jeśli ktoś ma też taki pomysł to odradzam, można się bardzo, bardzo załamać.
PS: Dziś byłbym milionerem :-(
#dFStC
Podała mi nr do mojego ojca! Zapytałam, czy to na pewno dobry nr i czy przypadkiem nie pomyliła numeru, wiecie jak to w bólu... Moje pytania nic jej nie dały do myślenia, jeszcze na mnie nakrzyczała. Zawsze myślałam, że mam idealną rodzinę. Teraz z tatą nie rozmawiam.
#RzydE
Tak sobie stojąc przy patelni, nagle słyszę, jak moja mama woła chłopaka i coś mu pokazuje. Wychylam się, a ona pokazuje moją czerwoną bieliznę z partii dolnych, na studniówkę. Chłopak cały zmieszany, a moja rodzicielka śmieje się wniebogłosy i pyta, czy nie wolałby bardziej skąpej. Nie wiem, kogo bardziej mi żal, mojej matki machającej stringami czy chłopaka, który utkwił wzrok jak kot i kręcił głową wraz z bielizną.
#iXgKh
Dziś, w wieku 30 lat, po kolejnym dniu pracy na kasie, uświadomiłem sobie, że skurczybyk miał rację...
#q1HmM
Pewnej niedzieli mój luby zabrał mnie do swojego domu na kawę. Siedzieliśmy więc przy stole ja, Adam, jego mama i babcia (kobieta 86 lat, jednak wigoru może jej pozazdrościć niejedna nastolatka). Jako że w sąsiednim pokoju zadzwonił telefon luby poszedł go odebrać, jego mama natomiast zaraz potem wyszła do toalety. Zostałyśmy wiec z babcią same.
Wiadomo, zaczęłam standardową rozmowę o pogodzie, coby przerwać niezręczną ciszę, gdy nagle babcia ni z tego ni z owego rzecze:
- Wiesz co Marysiu, ty to porządna dziewczyna jesteś. Świetnie do Adamka pasujesz, a on taki robotny chłopak. Zaorze ci jak będziesz chciała albo zradli, a jak trzeba to i krowę podoi, jak już sobie kupicie (WTF?). Ty to byś nawet na noc mogła u nas zostawać. Ani słowa bym nie powiedziała, jeszcze bym się za was modliła!
W trakcie gdy babcia mówiła, wrócił do nas Adam. Jeszcze nigdy nie widziałam, żeby ktoś spalił taką cegłę na twarzy. Jednak bądź co bądź reklama babci podziałała. Ślub mieliśmy na prawdę piękny - wiadomo na wsi najważniejsze, żeby robotnego chłopa znaleźć ;)
Uprzedzając pytania: nie zostałam na noc i NIE - nie kupiliśmy krowy.
#qqNkJ
Ja standardowo wyuczony literek siadam na fotelu. Pan okulista przychodzi i... zmienia kartkę. Myślę sobie "Co mi tam, pewnie to kopia" i zaczynam recytować. Nie udało się...