#diyrg

Zawsze chciałam mieć zwierzątko futerkowe, czyli takie, które da się przytulić, pogłaskać i z nim spać. Jako że miałam 5 lat, a rodzice byli zapracowani, nie chcieli zwierza, którym się trzeba było opiekować jak mną. Ostatecznie po wylaniu z siebie 3 litrów łez moje modły do babci zostały wysłuchane! Dostałam rybkę welonkę. Był to mój najlepszy przyjaciel. Codziennie patrzyłam się w szklaną kulę i podglądałam moją rybkę Złotkę. Niestety, umarła po 4 dniach, gdyż za często ją głaskałam...
Marcepanik Odpowiedz

Ja już się obawiałam, że będziesz z nią spała.

Zuzady3

Ja też... na szczęście tak nie było
Bo jakby było to zmarła by wcześniej...

polaris

Też od razu pomyślałam że z nią spała 😁

biebziol Odpowiedz

zagłaskałaś ją na śmierć :(

Karo

To powiedzenie nabrało nowego sensu:D

Cichociemna

"Baśka" mi się przypomniała :D

ochnoitsmonday

Cichociemna, mi też! Już nawet zaczęłam sobie śpiewać pod nosem 😂

Cichociemna

Ale nie pamiętam, która to była :( Kaśka?

Mammykarolcia

A nie Jolka?

nkp6

@Cichociemna - kaśka kradła konie :P

Cichociemna

A no faktycznie :D

rudzia1268 Odpowiedz

Rybka- zwierzątko futerkowe :D

muszedodackomentarz Odpowiedz

Chciałaś dobrze, wyszło jak zawsze :p

Katzenklo Odpowiedz

I dlatego uważam , że małym dzieciom nie powinno się kupować zwierząt. Najczęściej dzieci ni rozumieją, że chomika/rybę /kota boli podnoszenie za głowę lub klucie palcami...😠

nata

Jak sobie tak wspominam, to coraz bardziej zdaję sobie sprawę, jakim dobrym dzieckiem byłam. Nigdy nie skrzywdziłam zwierzątka.

Moderator01 Odpowiedz

Zabiłaś ja?!

czekoladowezaby

...i robi z nich sushi :D

Kunegunda0123 Odpowiedz

Też miałam rybkę ale biedna utopiła się 😞

Zuzady3

Rybka się utopiła? Jak?

Licealistka98 Odpowiedz

Też miałam welonkę. Też ją głaskałam. Też zdechła.
Potem miałam chomika. Głaskałam go. Zdechł ze starości.

Exorcist Odpowiedz

To jest w ogóle możliwe? :D Kończę ostatni rok weterynarii i pierwszy raz słyszę taki przypadek XD

menevagoriel Odpowiedz

Moja córka też miała taką rybkę. Tylko że nasza żyła długo (nawet świętowalismy jej urodziny) i po jakimś czasie sama podpływała na glaskanie, jak sie wkladalo palec do wody.
Teraz mamy całe wielkie akwarium rybek, ale ta pierwsza i tak pozostała dla córki najważniejsza. Ale był płacz jak życie Jasia Bojownika dobiegło końca :/

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie