#YW5Al
Była to pierwsza klasa liceum, kilka minut po dzwonku na lekcje, a więc i korytarz szkolny był pusty. Nie spieszyłam się zbytnio do klasy, postanowiłam sprawdzić jeszcze coś na planie. Stałam tak sobie przed tablicą informacyjną, jedną ręką jeżdżąc po kartkach z informacjami, a drugą grzebiąc w kieszeni bluzy. Tak grzebałam, że wypadł mi z niej kluczyk do szkolnej szafki, po który od razu się schyliłam. Nie przewidziałam jednak kilku rzeczy - po pierwsze, miałam spodnie biodrówki, które zsunęły się przy schylaniu i w połowie ukazały mój tyłek, po drugie - na plecach miałam plecak pełen ciężkich książek, który przy schylaniu ostatecznie przeciążył i porwał mnie tak, że upadłam. Na dodatek przez plecak nie mogłam się podnieść i bezradnie miotałam się w kuckach na ziemi, po trzecie - w tym momencie do szkoły wszedł pan dyrektor. Tak, pan dyrektor, nie bacząc na mój odkryty tyłek i mało efektywne próby podniesienia się, rzucił się na pomoc i pomógł mi wstać. Do dziś unikam jego wzroku.
#QmRrs
Pewnego dnia, po dość nieprzyjemnej wymianie zdań z tą właśnie dziewczynką, rozmawiałam z moją najlepszą koleżanką. W złości z moich ust padły słowa w stylu "mogłaby stąd wyjechać, mam jej dość" - ot, taka dziecięca gadanina.
Jakie było moje zdziwienie, gdy kilka dni po tej rozmowie cerkiew, w której odprawiał msze tata tej koleżanki doszczętnie spłonęła... Była pusta, nikomu nic się nie stało, ale cała rodzina wyjechała. Do dziś jak sobie o tym pomyślę, to czuję się jak mały demon.
#htwfs
- Tato, kupmy w końcu zmywarkę...
Na co mój rodziciel spojrzał się na mnie i z delikatnym uśmiechem zapytał:
- Po co nam zmywarka, skoro mamy ciebie, kochanie?
#M5eRu
- Co ty mnie za zwykłą dzi*kę uważasz?
#VbAv4
- Kupisz mi w końcu taką z moją grupą? Ile mam Ci jeszcze o tym mówić?
- Nie da rady. Nie mają takiej dla ciebie. Z napisem JAD nie produkują.
Szczera, miła mamusia :)
#o9aiw
Mam dużo książek, a znajomi nie należą do osób, które lubią czytać.
Czasem, gdy patrzą na nowe tomy na półkach, wyliczają, co bym sobie za to mogła kupić. "Przeliczają", ile w sumie na książki wydałam. Opowiadają, gdzie mogłabym za te pieniądze pojechać itd.
Ostatnio stali się bardziej irytujący, więc zdenerwowana postanowiłam zacząć powielać ich zachowanie. Gdy byłam w odwiedzinach u koleżanki poszłam do łazienki i zaczęłam wyliczać, ile kasy poszło na kosmetyki. Później pod nóż poszły ciuchy. Marudziłam, ile miejsc by mogła ze mną zwiedzić, gdyby nie "przewalała" kasy w butikach.
Przekaz dotarł. Plan zadziałał.
Od teraz nie patrzymy sobie w portfele i każdy wydaje pieniądze na to, co sprawia mu przyjemność.
#Z8mmT
Dlaczego aż tak?
Otóż mój braciszek zmienił szybkość na filmiku, gdy wyszłam do toalety, a że mam zawsze wyciszony głos podczas treningu, nawet się nie zorientowałam.
Pozdrawiam z podłogi...
#ictGC
- Czy ja po ślubie pozwolę ci tyle wypić żebyś miał kaca?
Zagięła mnie :D
#u5yYt
I na tym kończy się relacja z klubu. Nie, to nie jest historia z happy endem gdzie pod koniec Wam powiem, że jesteśmy szczęśliwą parą. Prawda jest o wiele gorsza, ale to za chwilę.
Ów chłopak powiedział, że jest autem i że mnie odwiezie. Zgodziłam się, bo coraz gorzej się czułam. Położyłam się na tylnej kanapie auta i zasnęłam. Obudziłam się, gdy chłopaczek zaczął się do mnie dobierać i rozbierać mnie. Pikantnych szczegółów całej akcji nie będę opisywać. Zostałam zgwałcona w środku nocy, w lesie, w aucie przez chłopaka, którego imienia nikt nie pamięta. Ja sama pamiętam niewiele.
Dziś? Mam prawie 19 lat i od tamtej feralnej nocy zmagam się z depresją. Wiele razy miałam myśli samobójcze, miałam ochotę się już nigdy się nie obudzić. Stałam się nieufna, nie umiem zaufać ludziom, a w szczególności mężczyznom. Długo brałam leki antydepresyjne i ukrywałam to wszystko pod uśmiechem.
Dziewczyny, uważajcie na to co robicie, bo potem, tak jak ja, możecie tego bardzo żałować...