Jako że mój partner jest obecnie za granicą, często rozmawiamy przez telefon. Nasz dialog przebiegł mniej więcej tak:
Ja: Jak do ciebie przyjadę, to jeszcze nie wiem na co sobie zbierać.
On: Jak to na co? Na ślub.
Ja: A kto się hajta?!
On: No my.
Wczoraj chyba miałam najbardziej niekonwencjonalne oświadczyny na świecie.
Mój ojciec oświadczył się mojej mamie, gdy jechali samochodem. Pierścionka nigdy nie dostała. Już nie są razem.
Szaramysz
Mój mi się oświadczył jak wrócił napier*olony do domu - dosłownie - bo pijany to za mało powiedziane. Rzucił się na kolana i wybełkotał ledwo zrozumiałe "wyjdziesz za mnie?". Godzinę zbierałam "ryj" z podłogi. Nie, także już nie jesteśmy razem.
Ankaaa
@Szaramysz Jeśli liczymy coś takiego za zaręczyny, to w takim razie mój chłopak oświadczał mi się już z 10 razy :D Ale ja nie narzekam, zawsze mi się miło robi :)
Szaramysz
@Ankaaa - ale to nie pierwszy raz jak mi się tak oświadczył. Raz się zapytał przez skype, bo chciał sobie status na fb ustawić... Jak dziecko.
Ankaaa
A to w takim razie już trochę niefajnie. Mój to zawsze robi jakoś tak, że po prostu miło się robi. Nawet jak jest napier*olony. Chociaż ostatnio zaczął się tak często oświadczać, że powiedziałam dość, bo potem oświadczy się tak na poważnie, a ja odruchowo popatrzę na niego, jak na debila i powiem nie :D
Szaramysz
@Ankaaa - ja jestem aktualnie w poszukiwaniu dobrego Sebka na ośle, bo coś z rycerzem na białym koniu mi nie pykło :D Znajdzie się tu jakiś? Biere od zaraz hahahah :D
Przynajmniej wiesz na co zbierać kasę ;)
Romantyk :D
Czyżby zapomniał o oświadczynach? :D
Oryginalne oświadczyny ;)
ważne, że są!
Mój ojciec oświadczył się mojej mamie, gdy jechali samochodem. Pierścionka nigdy nie dostała. Już nie są razem.
Mój mi się oświadczył jak wrócił napier*olony do domu - dosłownie - bo pijany to za mało powiedziane. Rzucił się na kolana i wybełkotał ledwo zrozumiałe "wyjdziesz za mnie?". Godzinę zbierałam "ryj" z podłogi. Nie, także już nie jesteśmy razem.
@Szaramysz Jeśli liczymy coś takiego za zaręczyny, to w takim razie mój chłopak oświadczał mi się już z 10 razy :D Ale ja nie narzekam, zawsze mi się miło robi :)
@Ankaaa - ale to nie pierwszy raz jak mi się tak oświadczył. Raz się zapytał przez skype, bo chciał sobie status na fb ustawić... Jak dziecko.
A to w takim razie już trochę niefajnie. Mój to zawsze robi jakoś tak, że po prostu miło się robi. Nawet jak jest napier*olony. Chociaż ostatnio zaczął się tak często oświadczać, że powiedziałam dość, bo potem oświadczy się tak na poważnie, a ja odruchowo popatrzę na niego, jak na debila i powiem nie :D
@Ankaaa - ja jestem aktualnie w poszukiwaniu dobrego Sebka na ośle, bo coś z rycerzem na białym koniu mi nie pykło :D Znajdzie się tu jakiś? Biere od zaraz hahahah :D
No ja tez ostatnio mialam taka sytuacje ;)
On: robimy wesele?
Ja: czyje ?
On: no nasze.
Powiedziałam że póki pierścionka nie zobaczę to moze sobie wesele narysować albo przeczytać jedynie 😂
Cooooo?
Pewnie nie wiedział jak to zrobić :D
Ten uczuć, gdy czytasz to wyznanie przytulając sie do swoich kotów :')
Nie ma co, konkretny chłopak!