#6iR8a

Byłam na czwartym roku studiów.

Niespodziewanie straciłam pracę, więc na szybko chwyciłam się rozdawania ulotek, by w międzyczasie szukać czegoś dalej, a żeby mieć przynajmniej za co zapłacić czesne.

Rozdawałam ulotki z rabatami dla studentów, więc kręciłam się wokół poznańskich uczelni. W jeden dzień przypadł mi kampus Uniwersytetu Adama Mickiewicza. Wyciągnęłam rękę z uśmiechem na twarzy, z rabatami dla grupki studentów, którzy obeszli mnie, jakbym była trędowata. Usłyszałam śmiechy i jak jeden student zwraca się do swojej koleżanki "ucz się lepiej, bo też tak będziesz pracowała".
Zatkało mnie, uśmiech zszedł z mojej twarzy i, nie powiem, zrobiło mi się przykro.
ZakreconaJakZarowka Odpowiedz

Zawsze biorę ulotki, moja rodzina to samo. Kiedyś nawet moja mama wspomniała, że nigdy nie przechodzi obojętnie bo wyobraża sobie mnie i moje rodzeństwo. Też tak dorabiałam na studia.

akinom

Ja też tak robię :) przecież wzięcie ulotki nic nas nie kosztuje, ja często nawet ich nie czytam, tylko wrzucam do torby czy do kosza na śmieci. A jeśli ktoś rozdaje ulotki na akord, to pewnie się cieszy, że chociaż 1 mniej :)

ForeverYoung

Ja tez zawsze biorę bo zdaje sobie sprawę ze byc moze tez tak kiedyś bede dorabiać

opwaklbh

Tez zawsze biore, bo mama uczyla mnie od dziecka, ze tak ludzie maja na chlebek i zostalo mi tak w glowie do dzis;)

Wiewior627

Też kiedyś brałem, aż w końcu przeczytałem pewien bardzo mądry tekst. On był długi, ale przedstawię go w skrócie.
Jeśli ktoś rozbije szybę jubilerowi, to jubiler musi zapłacić szklarzowi za wstawienie jej. Potem szklarz za zarobione pieniądze może oddać samochód do mechanika, a następnie mechanik może kupić pierścionek u jubilera dla swojej narzeczonej, więc jubiler też jest zadowolony. Czy taki świat nie wydaje się piękny? Pieniądze cały czas są w obiegu i wszyscy są zadowoleni. Wystarczy przecież wybić wszystkie szyby na świecie. Jednak jeśli wandal nie rozbiłby szyby, to jubiler mógłby oddać swój samochód do mechanika. Szklarz będzie poszkodowany, bo nic nie zarobi, ale nie będzie marnotrawstwa. Tak samo jest z ulotkami. Damy zarobek osobie, która je rozdaje, ale biorąc ulotkę z myślą, że nawet na nią nie zerkniemy, tylko od razu wyrzucimy do kosza, powodujemy stratę pracodawcy tej osoby.
Biorę ulotki tylko z firm, które mnie interesują :)

wrozkazebuszka

Wiewiór bo na tym ma polegac ulotka.
Takie rozdawanie ich kazdemu napotkanemu to wyrzucanie większości pieniedzy w błoto, bo reklama dotrze do 20% ludzi a 10% z ulotki skorzysta.
Za to jesli bierzesz ulotkę z konkretnego miejsca i branży, jest wiecej niz pewne, ze chociaz wyprobujesz ich firmę.
Ulotki to śmieciowisko.

ChoNaKebaba

Ja tez zawsze biorę ;D Kiedys zapisalam sie na wolontariat i przypadly mi właśnie ulotki. Wiem jak ciężko jest je wszystkie rozdać, mimo koszulki z napisem "wolontariusz" i szczytnego celu... :(

Nefcia

Ja nie biorę, bo jeśli ta makulatura schodzi, to ich szefom wydaje się, że się to sprawdza. Potem zatrudnia kolejnych ludzi za śmieciowe pieniądze na śmieciowych warunkach, ludzie na to pozwalają, stawki są coraz niższe i tak to się kręci. Plus ogólnie "ulotkarze" mnie drażnią. Proszę o minusy, mogą być też komentarze "żebyś ty nie musiała nigdy tak pracować!", "dla niektórych ludzi nawet te marne grosze się liczą!" - zdania nie zmienię i nie zamierzam wchodzić w dyskusje.

Esolesol Odpowiedz

Za hajs rodziców się "uczą", a raczej pewnie imprezują, skoro tak traktują ludzi, którzy chcą pracować i być samodzielni. Nie przejmuj się takimi półgłówkami ;)

Louisjana

Studiowałam dziennie na państwówce i większość roku imała się przeróżnych zajęć - kelnerzy, ulotki, sprzedawcy w sklepach z ciuchami etc. Reszta to była taka bananowa młodzież, która wszystko dostawała na złotym talerzyku i na innych patrzyli jakby byli plebsem...

jajajaaa

Tak naprawdę co w tym złego, że rodzice finansują dziecku naukę? Jasne, jeśli ktoś przez to gardzi ludźmi, którzy dorabiają, to ewidentna głupota, ale w przeciwnym razie?
Nie będę ukrywać, że rodzice mnie całkowicie utrzymują. Dzięki temu nie opuszczam zajęć i mogę cały swój wysiłek skupić na nauce i dodatkowych projektach. Czy to naprawdę aż tak złe, że skupiam się na nauce?

lubieto

Ja jestem jeszcze w technikum, ale od dwóch lat praktycznie sama płacę za moje codzienne wydatki, za bilety, za ciuchy, kosmetyki, słodycze, imprezy. Od rodziców nie biorę, bo nie potrzebuję. Sama postarałam się odnowić sobie pokój. Praca się opłaca w każdym wieku, bo czegoś uczy. Ja pracuję w każde wakacje od 4 lat, od 2 jeżdżę za granicę i pracuję ( ładnie powiedziane ) po 11 godzin.
Mam kolegę na drugim roku, to jak się spotkamy to wyzywa, bo mama dała mu tylko 70 zł, a przecież szedł z kolegami na piwo. Nic nie robi, tylko się 'uczy'.

jajajaaa

@Gingerbread, absolutnie nie wyśmiewam i nie potępiam nikogo, każdy ma swoje życie. Ale nie pierwszy raz spotykam się z zarzutami wobec studentów utrzymywanych przez rodziców :(
Myślę, że warto precyzować adresatów swoich osądów, żeby kogoś nie urazić. Albo nie osądzać! ;)

wrozkazebuszka

Jajajaa
Wydaje mi sie logiczne, ze chodzi wlasnie o takich ludzi. Poza tym sama po sobie powinnas wiedziec, ze w razie potrzeby bedziesz w stanie sie utrzymywac i ze nigdy nie myslisz nic zlego o takich ludziach.
Chociaż sama czułabym sie jak ciężar dla rodziców, to rozumiem o co ci chodzi. Jednak sama przyznaj ze wielu studenciakow utrzymywanych przez rodziców to cos okropnego.

likeanangel Odpowiedz

Za co Ci się zrobiło przykro? Przez to, że pracujesz? Im powinno być przykro, że nie mają mózgu i śmieją się z ludzi, którzy pracują.

Bialaroza Odpowiedz

Nie przejmuj się, szanuję się ludzi którzy uczciwie pracują, a nie którzy się lenia i głupio gadają. Możesz być z siebie dumna 😃

SpacMiSieChce Odpowiedz

Żałośni są. Zawsze biorę te ulotki, nawet po kilka razy.

NocnyBlack Odpowiedz

Żadna praca nie hańbi.

kochamjedzenie

Najstarszy zawód świata też?

78FS

@kochamjedzenie zależy. Jak nikt o tym nie wie to nie.

GitaraBasowa

@kochamjedzenie Najstarszy zawód świata to łowiectwo.
Wystarczy trochę książek historycznych poczytać, niż błędnie powtarzać, iż takowym zawodem jest prostytucja.

TaOdFrytek Odpowiedz

Śmieją się dopóki nie znajdą się w takiej samej sytuacji. Tobie autorko pozostaje mi tylko gratulować, że potrafisz sobie sama poradzić w życiu i po utracie pracy nie leżysz i płaczesz w poduszkę, tylko podejmujesz działania i idziesz do przodu 😉 powodzenia

PustynnaBurza Odpowiedz

Wyobrażacie sobie sen osoby niewidomej od urodzenia? Tylko słuchowo-czuciowy bez obrazu, bo nie ma bodźca związanego z widzeniem. Dla osób widzących taki sen mógłby być odbierany jako koszmar.. Uruchom wyobraźnie..

JeepStilesa

Też kiedyś się nad tym zastanawiałam, lubię twoje komentarze, bo wtedy mogę poczytać rozkminy innych na tematy o których sama rozmyślałam.

deadboy27

Jak oni widzą muzykę?

kejtafon

Jaki to ma związek z wyznaniem?

78FS

To jest specyficzny troll i tyle.

78FS

Ale nie ukrywam, że podoba mi się :)

Hedervary

Bo na anonimowych trolle wyewoluowały do form inteligentnych i zaczęły dodawać całkiem mądre lub "poetyckie" komentarze :)

Kochamanonimowe24 Odpowiedz

Ja raz jak szedlem do miasta w wielki deszcz to pamietam taką biedna studentke ktora z tym stala i rozdawala ulotki ale nikt nie bral a wiadomo wszystko trzeba rozdac...zawsze biore ulotki bo nie wiadomo co nas spotka i trzeba sobie pomagac

Krolik Odpowiedz

Ja tam zawsze biorę ulotkę, mnie to nic nie kosztuje, nie rozumiem takich osób które Cię mijały. Może po prostu nie wyniosły z domu czegoś takiego jak poszanowanie pieniądza. A wiadomo, że żadna praca nie hańbi

Zobacz więcej komentarzy (18)
Dodaj anonimowe wyznanie