#KHB7Z

Sąsiad wybudował dzieciakom domek na drzewie, dwupiętrowy, wielki, sięgający okien mojej sypialni. Siedzi tam teraz ciągle z dzieciakami i co chwile wrzuca jakieś "dzień dobry sąsiedzie", "jak tam sąsiedzie".

Ostatnio igraszki z narzeczoną przerwały nam jakieś błyski w nasze okno, wychyliłem się półnagi zza zasłony, żeby usłyszeć "no hejka sąsiedzie, widzę, że znasz morse'a i reagujesz na s.o.s nadawany latarką, bardzo ładnie".

#KIIGH

Jak miałam ok 7 lat, gdy przyjechałam do mojej o rok młodszej kuzynki, znalazłyśmy aparat mojego wujka, a jej taty.

Zaczęłyśmy robić nim zdjęcia różnych intymnych części ciała, m.in. odbytów.
Po całej zabawie odłożyłyśmy aparat na miejsce i zajęłyśmy się czymś innym.
Nie chcę wiedzieć co wujek musiał sobie pomyśleć przeglądając potem te zdjęcia...

#57uDt

Mam takiego niezrównoważonego sąsiada, to taki typowy stary gbur, co to zawsze na wszystko narzeka i zawsze mówi, że w końcu cały ten świat pie**olnie, wszystko się zawali i że niczego nie warto robić i że wszystko nie ma sensu. Czasem jest też agresywny, a czasem lubi się napić, przy czym te dwie ostatnie rzeczy przeważnie idą w parze.

Ostatnio musiał być właśnie w takim "anger mode", bo jak wyszedłem z psem na spacer, to zaczął strzelać do mojego psa śrutem, krzycząc, że tylko srają te psy i że za każdego psa powinno się płacić 10 000 rocznie podatku. W każdym razie w psa na szczęście nie trafił, bo wtedy ja mógłbym dostać ze 20 lat za morderstwo tego społecznego menta. Sytuacja więc skończyła się tak, że pozdrawiam serdecznie anonimowych z SORu, gdzie czekam na wyjęcie śrutu z brody i ręki, kolejny przystanek: komisariat.

#sryOs

Zdarzenie miało miejsce parę ładnych lat temu. W domu odbywało się malowanie, do którego rodzice zatrudnili trzech fachowców.

To był ranek, idąc do łazienki w piżamie minęłam się z dwójką panów. Kulturalnie przywitałam się, po czym ruszyłam dalej. Dopiero przed lustrem zorientowałam się, że z koszulki wystawała mi pierś. To wyjaśniało dlaczego mieli takie ucieszone mordki.

#wq2vJ

Ostatnia sknera właściciel mieszkania, które wynajmowałem przez cały czas, robił mi pod górkę, bo chciał sam tu zamieszkać pomimo tego, że podpisał ze mną umowę. Jak w końcu zdecydowałem się wyprowadzić, to nawet nie chciał zwrócić mi kaucji.

To oczywiście wyegzekwowałem, ale z niekrytą radością podczas mojego ostatniego dnia w tym miejscu ogoliłem sobie pod prysznicem jaja skutecznie zatykając odpływ. Jest takim sknerą, że na bank sam to będzie wyciągał. Niech się bawi.

#Fzgx7

Gdy byłam małą dziewczynką (6-7 lat) lubiłam bawić się w Świętą Inkwizycję.
Ja byłam oczywiście Inkwizytorem, zaś moje lalki czarownicami, które paliłam na stosie, czyli przywiązywałam je do zapalonej żarówki.
Przestałam dopiero, gdy zorientowałam się, że nieprzyjemny zapach unoszący się w moim pokoju to nie grzechy, a przypalone lalczyne włosy.

#EpOx3

Jestem w ciąży. Przeglądając dziś anonimowe, wpadłam na historię dziewczyny, która była na randce i musiała lecieć na dwójeczkę, a że kupa była oporna to musiała użyć przepychacza. Bardzo rozbawiło mnie sformułowanie, że autorka próbowała spuścić kupę do "lochu kanalizacyjnego".

Zaczęłam się śmiać, ale z racji tego, że mąż spał przed pracą i nie chciałam go budzić, to zaczęłam tłumić śmiech zatykając nos i energicznie się trzęsłam. Wyglądałam wtedy jak zapowietrzona i upośledzona foka. Wtem mój mąż zerwał się na równe nogi, bo myślał, że zaczęłam rodzić :D

#JCEEp

W ostatniej klasie technikum, na lekcji języka polskiego przerabialiśmy książkę "Zbrodnia i kara". Nadszedł pierwszy dzień omawiania lektury i jako, że nasza nauczycielka była dość specyficzna i nie lubiliśmy się wzajemnie, a do tego uważała, że wszystko jest takie banalne i jara nas to tak samo jak ją, to zaczęła pytać każdego z nas o daną rzecz z książki, m.in o głównych bohaterów.
Wyobraźcie sobie jej minę i reakcję całej klasy, kiedy zapytała jedną z moich koleżanek o bohaterów książki, a ta odpowiedziała "Ikar"...

Tego dnia zwątpiłam w ludzkość...
Dodaj anonimowe wyznanie