#Hsg70
W szkole akurat mieliśmy pierwszą lekcję WDŻ i nauczyciel na niej nieokreślenie powiedział, że jak chłopak i dziewczyna są blisko razem i nie uważają, to może dojść do ciąży.
Siedząc razem z kolegą w ławce tak się tego wystraszyłam, że aż zostałam po lekcjach, żeby wygadać się nauczycielowi. Powiedziałam mu, że miałam "bliskie stosunki" z jednym chłopakiem i obawiam się ciąży. Nauczyciel nagle spanikował i zapytał jak bliskie, a ja na to "siedziałam z nim razem w ławce dzisiaj".
Otóż po wielkich brakach wiedzy (i wielkiej niechęci pytania kogokolwiek na ten wstydliwy temat) wytłumaczyłam sobie, że jak dwie osoby przeciwnej płci czują coś do siebie, to wystarczy tylko, żeby stały albo siedziały blisko siebie, a hormony wydzielane przez ich miłość wnikną do siebie przez ubrania i tak kobieta jest zapłodniona.
Niestety biedny nauczyciel musiał mi wszystko tamtego dnia wytłumaczyć.
Nauczyciel nie był biedny, lecz głupi. Skoro zobowiązał się uczyć tego przedmiotu, powinien to robić jak należy, a nie bawić się w metafory. O rodzicach nie wspominam, bo aż słów mi brak.
No przecież od małego dzieci są uczone o niepokalanym poczęciu, więc niby co miałby dodać od siebie??
Ty w ogóle wiesz, co to niepokalane poczęcie? To Maryja była niepokalanie poczęta, nie Jezus, więc chyba nie wiesz...
Camille ma rację. Niepokalane poczęcie oznacza, że Maryja była wolna od skutków grzechu pierworodnego. Czyli była bez grzechu. No ale tak, lepiej uczyć się z memów i peplać w necie, o czym nie ma się pojęcia...
gdyby przyszła do Ciebie 13-latka i powiedziała, że miała bliskie kontakty z kolegami i może być w ciąży pewnie też byś spanikował(a) ;)
Po pierwsze, mam na myśli to, że na lekcji powinien wytłumaczyć jak zachodzi się w ciążę, a nie bawić się w metafory. Po drugie, miewałam podobne sytuacje i nie traciłam głowy. Ale cieszę się, że znasz mnie lepiej.😉
ale jakie metafory to jego wina ze 13 letnie dziecko nie wie jak powstaja dzieci? takie podstawy powinni mniej wiecej wytlumaczyc rodzice. Ja w duzo mlodszym wieku wiedzialem jak powstaja dzieci... Poza tym co mial powiedziec nauczyciel? jak chlopak rucha kobiete bez gumki to moze zajsc w ciaze?
Loasd21 na lekcjach wdż powinno się tłumaczyć takie rzeczy, bo tego dotyczą te lekcje. Tak dokładnie tak powinien powiedzieć - rzecz jasna powinien użyć 'ładniejszych' słów. Powinien mówić o antykoncepcji, o chorobach wenerycznych, dokładnie tłumaczyć jak dochodzi do ciąży. Edukacja seksualna to podstawa do tego, by niechcianych ciąż było mniej i by ludzie byli świadomi. Oczywiście - rodzice też powinni o tym mówić, ale szkoła również powinna edukować.
na podstawie jakich fragmentów Biblii uważacie, że Maria matka Jezusa była niepokalanie poczeta i wolna od grzechu pierworodnego? Pytam z ciekawości, nie złośliwie czy coś
joshpookyjim Ty tak na powaznie? Nie zeby cos, ale to jest raczej podstawowa wiedza z podstawowki...
nigdy nie uczestniczyłam w lekcjach religii więc mnie w podstawówce nie uczyli ;) a w edukacji religijnej jaką otrzymałam nie znam takiej teorii.
Edukacja seksualna to jedna z tych rzeczy, ktora jest najbardziej zaniedbywana u dzieci przez przekonania lub wstyd dorosłych. Tak nie powinno byc, bo to slowa tych wlasnie doroslych decydują o tym jaki obraz rzeczywistosci tworzy sie w glowach dzieci. To najlepszy przyklad....
No tak, ale spróbuj wytłumaczyć komuś niedoinformowanemu jak działa zapłodnienie przy donośnym śmiechu gimbów :)
Jestem pewien ze to nie byłaby miła sytuacja, zarówno dla nauczyciela, jak i ucznia, więc jest jak jest :/
To był jego obowiązek! Powinien wytłumaczyć to na lekcji. Masakra. Po prostu brak słów. Najgorsze jest to, że lepiej nie będzie. Rodzice powinni rozmawiać o sprawach seksualnych z dziećmi, a w szkole powinna być rzetelna edukacja seksualna. Na to jeszcze poczekamy.
Ale dzięki temu mam kolejny pomysł co mogłabym robić - a mianowicie zostać edukatorką seksualną.
Z Porońcem mielibyście super lekcje.
Obiecałem sobie po takich szkolnych doświadczeniach, że swoje dzieci stosunkowo szybko uświadomię. Gdy czyta się o pytającym setkami pytań 4-latku to na pewno taki 4-latek też pyta o seks i ciało ludzkie. Może to właściwy moment na szczere odpowiedzi. Oczywiście dawkowane w umiarze. Tylko tyle ile dotyczyło pytanie.
Ja dowiedzialem sie z starych komunistycznych ksiazek do medycyny/seksuologii rodzicow. Interesujace, szczegolowe, poruszajace zagadnienia o ktorych podejrzewam nie wie wiekszosc doroslych. Tylko jedna drobnostka, *przecietny* penis mial wedlug autorow dlugosc 24 cm.
Brzmialo to realistycznie i chociaz nie byla to tragiczna informacja zawsze jednak lepiej jest wibijac sie ponad przecietnosc.
Po pierwszym nastoletnim kontakcie z pornografia chyba z tydzien chodzilem usmiechniety :)
13 lat to trochę za dużo na takie teorie. Rozumiem, że mogłaś nie wiedzieć niektórych rzeczy, ale twoje domysły powinny być nieco bardziej logiczne.
To był pierwszy tydzień gimnazjum. Wiele razy się przeprowadzałam i nie miałam "fajnych znajomych" którzy mogliby mi to "normalnie" wytłumaczyć.