To uczucie, kiedy budzisz się rano i panikujesz, bo widzisz tylko ciemność, myślisz, że straciłeś wzrok, a po pięciu minutach bezradnego obijania się po meblach uświadamiasz sobie, że nie otworzyłeś oczu...
Idę się zbadać na zaćmienius umyslus debilius.
Dodaj anonimowe wyznanie
Trochę nie umiem sobie wyobrazić jak to wyglądało . Jak mogłeś nie otworzyć oczu?
Może jeszcze do końca jego ciało się nie wybudziło, ale miał świadomy umysł?
Moze to bylo swojego rodzaju lunatykowanie, a autor był po części świadomy. Ale i tak ciezko mi to sobie wyobrazić
A moze poprostu jest debilem, i wymyślił coś aby dostać się na główną
Gorzej jakbyś obudził się w nocy a wszędzie byłoby jasno
Modlitwa pomoże w odzyskaniu mądrosci
A ten komentarz to Ci nawet wyszedł 😂
To jest zbyt nieprawdopodobne, aby było prawdziwe i zbyt głupie, aby było zmyślone... Error 404
Nie mogłam kiedyś otworzyć oczu, bo się skleiły. Mialam całe oczy obklejone śpiochami :D
Miałem podobnie tylko z nogami.
Ja tak mam z opaska na oczy ;-;
Zapraszam:)
A na słuchawkach też leci Ci non stop jeden utwór?
"Wdech, wydech, wdech, wydech..."
nie no poważnie? taka pała z ciebie, że rano zapominasz o otwarciu oczu? i ty jeszcze zyjesz?
masakra co ten świat rodzi...