Dostałem kosza na drugiej randce, bo nie chciałem uprawiać seksu.
Dziewczyny, czasami facet też potrzebuje czasu i nie chce tego robić z byle kim. Pamiętajcie ;)
Bardzo denerwuje mnie odgłos mlaskania. Do tego stopnia, że ostatnio nawrzeszczałam na brata, który zignorował trzy moje wcześniejsze prośby.
Potem się popłakałam ze złości...
Uwaga, będzie troszkę obrzydliwie.
Wczoraj zdałem sobie sprawę, że ludzkie gluty są wyjątkowo słone. Zawdzięczam to odkrycie przypadkowej osobie, stojącej przede mną w autobusie. Facet podczas ziewania prawie w tej samej chwili kichnął z impetem w moją stronę :(
Za każdym razem, jak widzę osobę z ulotkami, sam do niej podchodzę i proszę nie o jedną, a o kilka-kilkanaście sztuk, aby było jej łatwiej. Może i to dziwne, ale w ten sposób czuję się, jakbym pomagał. A szczególnie osobom starszym, jak sobie „dorabiają” na życie...
Zawsze, gdy chodzę po domu nago i mam erekcję, to czuję się, jakbym szukał żyły wodnej za pomocą różdżki.
Wyobraźcie sobie psa z długą sierścią, który wytaplał się w błocie. Już??
No, dlatego golę dupę.
Przed chwilą przekonałem się, że mój nowy ultra-mocno ssący odkurzacz i nowy ultra-cienki telefon są fizycznie kompatybilne...
Posiadam dwa konta na portalu randkowym, jedno jako kobieta, drugie jako mężczyzna.
Zapytacie po co? Wybieram najmniej popularne profile i wymieniam z nimi korespondencję, umawiam się z nimi w tym samym miejscu, o tej samej porze. Na miejscu tłumaczę, że pisali ze sobą tylko za moim pośrednictwem. Kilka osób już tak umówiłem, są to ciche i nieśmiałe osoby. Zanim umówię dwie osoby na randkę, dokładnie je sprawdzam, łącznie z przeszłością kryminalną. Co ciekawe, tylko jednej parze nie wyszło.
Dlaczego naszła mnie chęć opisania tego? Wczoraj dostałem zaproszenie na parapetówkę do wspólnego mieszkania jednej z par :)
PS Moja żona mi pomaga.
Czytam anonimowe najczęściej przed snem. Leżąc w łóżku odpalam apkę i pogrążam się w lekturze. Pomaga mi to zasnąć.
Ostatnio jednak zaczęły mi się śnić historie, które czytam przed zaśnięciem, a ja jestem ich główną bohaterką. Co więcej, są to sny świadome - jakoś tak pamiętam te historie i mam na nie wpływ, dzięki czemu mogę zmienić zakończenie jeśli to opisane w wyznaniu mi się nie podoba.
Ot, takie anonimowe wyznanie. Chyba się uzależniłam :)
Za każdym razem, gdy mam jakiś sprawdzian albo kartkówkę, wsiadam do autobusu i uczę się w nim. Czasami jeżdżę kilka godzin bez żadnego celu.
Dodaj anonimowe wyznanie