#Glv0e
Wiecie, jak bardzo kocham te całe miesięcznice smoleńskie? Nienawidzę ich :) I to nie dlatego, że przeszkadza mi sam fakt kultywowania tej katastrofy, choć moim zdaniem to trochę chore, ale to, że co miesiąc te miesięcznice utrudniają poruszanie się po mieście. Jestem studentką UW i akurat traf chciał, że swój wydział mam na kampusie głównym. Mieszkam też całkiem blisko (ok. 10 minut drogi autobusem, a 20-30 pieszo od uczelni). Jak zapewne każdemu warszawiakowi wiadomo, co miesiąc blokowana jest ulica przed Pałacem Prezydenckim i tam sobie obchodzą te swoje "smoleńszczyzny". Na ogół cierpliwie zagryzałam zęby i cieszyłam się, że mimo paraliżu drogowego dojadę w jakieś 20 minut. Jednak to, co stało się w tym miesiącu (czyt. listopad), po prostu było już najzwyczajniej przegięciem.
Godzina ok. 19, wychodzę z biblioteki i zmierzam na Stare Miasto, by spokojnie wsiąść do autobusu i jechać do domu. Co widzę? Karteczkę, że od takiej i takiej godziny autobusy nie będą kursować. No dobrze, myślę sobie, w takim razie idę z buta, przecież daleko nie mam. Jako że Krakowskie Przedmieście jest zablokowane, to od razu udałam się na ulicę obok (czyt. Plac Piłsudskiego. A tam? To samo, co na Krakowskim - WSZĘDZIE BARIERKI I BARK MOŻLIWOŚCI JAKIEGOKOLWIEK PRZEJŚCIA.
Efekt? Jechałam jakimś objazdem zamiast 10 minut to 1,5 godziny, naprawdę szybciej bym doszła, gdyby nie to, że nie dało się nawet przejść ulicami czy uliczkami bocznymi.
Ludzie, ja naprawdę nic nie mam do obchodzenia tych miesięcznic. Róbcie, co chcecie, ale bez przesady. Zagradzanie wszystkiego barierkami, niedawanie możliwości przejścia nawet pieszo, niedopuszczanie nikogo i paraliżowanie całego ruchu drogowego jest moim zdaniem przegięciem. Na chu**, za przeproszeniem, zagradzać 2-3 ulice wraz z chodnikami i ze wszystkim dookoła, nie dając normalnie żyć?!
Błagam, powiedzcie, że nie tylko mnie to irytuje...
zadziwia mnie to właśnie, że to podczas tych miesięcznic są takie problemy z ruchem. podczas większych manifestacji (patrzmy np. teraz ostatni Marsz Niepodległości wraz ze współtowarzyszącymi manifestacjami etc.) wszystko jakoś jest organizowane w miarę normalnie, kilka dni wcześnie podawane są rozkłady, co gdzie nie będzie jeździć, informowani jesteśmy na bieżąco, które autobusy już jeżdżą, które nie, które zaraz będą. Wiadomo, że to pewnie nie działa w 100%, wciąż jest to uciążliwe, ale jakoś miasto sobie radzi.
a tutaj nam wypada miesięcznica, już po nazwie wiadomo, że organizowana regularnie, wcale wiele osób nie przychodzi, możnaby to utrzymać tak logistycznie w ryzach jak tylko dusza zapragnie. To nie, nie da się. Takie małe warszawskie kuriozum.
Te miesięcznice to w ogóle poroniony pomysł.
Ok, rozumiem obchodzenie miesięcznic przez rok po katastrofie, ale do ch*ja, minęło już 7 lat, a Jarek dalej uparcie przechodzi te swoje miesiączki. Czas z tym skończyć, życia tym ludziom to i tak nie zwróci. A jednym z wielu powodów jest właśnie sparaliżowany ruch w stolicy.
@Arszenik myślę, że jest w tym większy cel niż tylko zblokowanie ulic. Patrząc z innej strony, gdyby moja rodzina zginęła w niewyjaśnionych okolicznościach to chciałabym przynajmniej wiedzieć co się stało i sądzę, że ci ludzie właśnie do tego dążą - nie pozwalają zapomnieć o tragicznej śmierci bądź co bądź najważniejszych ludzi w kraju. To, że organizacja jest beznadziejna to zupełnie inna sprawa...
Miesiaczki Jarka xD
Najważniejszych ludzi w kraju? Pozycje może i mieli wysoką, ale co oni zrobili takiego dla naszego kraju aby przez 7 lat odstawiać taki cyrk, a z nich robić świętych? Gdyby w katastrofie zginęła zwykła rodzina to nikt by tak nie robił. Raz by zapalili znicze, a takie pomysły by karali. Poza tym gdyby moja rodzina zginęła w wypadku to bym chciała dowiedzieć się co się stało, ale nie w taki sposób, nie blokując ulicę i utrudniając innym życie.
@Mammalia nikt nie robi z nichnświętych, nikt nie karałby tamiego upamiętniania, jeśli zginęłaby normalna rodzina, co najwyżej zakazaliby jej takirgo upamiętnienia. A dla kraju zrobili dużo, tylko pewnie nawet nie pamiętasz, bo jesteś z podstawówki, nawet już nie gimnazjum
I podstawówkę, i gimnazjum to mam już za sobą. Prawie liceum mam za sobą. Ale za to ty to dopiero podstawówkę zaczynasz, widać, że poprawnej budowy zdań jeszcze nie przerabiałaś. No co takiego zrobili? Nic? "nikt nie karałby tamiego upamiętniania, jeśli zginęłaby normalna rodzina, co najwyżej zakazaliby jej takirgo upamiętnienia." świetne zdanie, koniec wyklucza początek. Zakazaliby takie upamiętniania, a za złamanie zakazu dostaje się karę.
Może sie pozagradzali bo się boją że ktoś nie wytrzyma i w nich wjedzie 😂 nie mieszkam w Warszawie ale według mnie to trochę przesada z tymi miesięcznicami, potem się inne kraje z nas śmieją... Rozumiem jeszcze postawić symbolicznego znicza, odmówić symboliczną dziesiątke różańca czy wieczne odpoczywanie ale robienie takiego cyrku to przesada.
Rozumiem co roku ale nie co miesiąc...
Ktoś mi powie po co są te miesięcznice? Jak to wygląda? Cały dzień są jakieś uroczystości?
Nie nie, cały dzień ustawiają barierki, pełno Policji nadzoruje stare miasto, a po południu zbierają sie ludzie i stoją pod tym pałacem, ch*j wie po co i urządzają sobie mini marsz.
Ale nie można gdzieś zgłosić zażalenia czy skargi na takie postępowanie? Ja wiem, że z władzą ciężko wygrać, ale przecież to bez sensu żeby tak utrudniać ludziom poruszanie się po ulicach co każdy miesiąc przez jeden dzień. To musi być uciążliwe.
Malinowalejdi problem w tym, ze są ludzie, którzy to popierają i uczestniczą w nich, pozatym komu to zgłosić jak najważniejsze głowy w państwie to robią. Generalnie to jest tak, ze przez te barierki sklepy i kawiarnie tracą klientów, inne państwa się śmieją, bo miasto murem podzielone wręcz. Nie można dopuścić by PiS stanął na stołku prezydenta Warszawy, bo jeszcze zburzą PKiN i postawią głowę Jarka. Zresztą już teraz w centrum Warszawy stoi samolot charakteryzowany na ten w którym zginął prezydent
Tak bardzo się z Tobą zgadzam.
Co miesiąc to samo, a to bardzo męczy.
To się wyprowadz ze stolicy
YntweYntwe - A dlaczego ma się wyprowadzić? To, że jakimś starym bałwanom chce się co miesiąc urządzać szopkę, nie powinno oznaczać, że główna część miasta musi być co miesiąc sparaliżowana. Nie dajmy się zwariować! Miesięcznice miesięcznicami, ale zdrowy rozsądek musi być.
Wszystkie te pomysły naszego rządu są co najmniej porąbane. Wstyd mi żyć w takim kraju. Twierdzę, że nie ma tu przyszłości.
I przepraszam, jeśli ktoś się nie zgadza, ma odmienny pogląd, uszanujcie też taki, który jest odrębny niż wasz
Niestety, nasz kraj został rozwalony przez władzę. Jesteśmy posmiewiskiem na całym świecie, pieniądze zamiast na szpitale i szkoły idą na miesiecznice smoleńskie, katoli i zasilki dla dzieciorobow. Nie mogę się doczekać, az będę na tyle samodzielna, aby stąd wyjechać
Maggie noooo tak, bo Polska taka zła, a w innych krajach to już tak cudownie jest, już bez przesady Polska nie jest złym krajem
A co innego mam powiedzieć? Że Polska jest cudownym krajem z zajebista władzą i świetnymi perspektywami? Nie rozsmieszaj mnie
Uspokaja mnie tylko to, że już wkrótce te idiotyczne miesięcznice mają się skończyć. Jak sam Jarek zapowiedział, od początku 2018 (o ile dobrze zapamiętałam datę) już ich nie będzie.
Tygodnice wtedy planuje zacząć?
@Mammalia codziennice pewnie
@kupieciczekolade 24/7 niech jeszcze zablokują
O kurcze, o tym nie pomyślałam. Bo przecież on jest zdolny do wszystkiego :/ Zatęsknimy jeszcze za miesięcznicami, kiedy tygodnice nadejdą ;P
@Abq3002 tylko żeby żadnej sekundy nie przeoczyli
Jarek jest taką osobą, ze tylko strach co więcej wymyśli
i tak bym weszłana taką zablokowaną ulice, w dupie
Powodzenia, na pewno byś sobie tak przeszła. Nie jednego powalili na ziemie i skuli. Na tych miesięcznicach jest baaaardzo dużo policji, która chroni głowę Jarka