W 3 klasie podstawówki, jeszcze za poprzedniego ustroju, socjalistycznego, przyniosłem do szkoły lentilki. Zacząłem częstować kolegów i koleżanki. Któreś z nich powiedziało wychowawczyni.
Wybuchła afera, że rozprowadzam narkotyki w cukierkach.
Dodaj anonimowe wyznanie
Co jak co, ale od lentilków można się było uzależnić
Oo tak. Melduję, że mimo dość dawno osiągniętej pełnoletności nadal czuję się od nich uzależniona i muszę, po prostu muszę, kupić sobie nieraz chociaż małą paczkę ;)
po twoim wyznaniu musiałam poszukać w necie co to lentilki -,-
A co to?
Ja tez i wyskoczyło mi, ze to Smarties
W skrócie to takie dzisiejsze emememsy czekoladowe
Pastylki czekoladowe jak M&Msy ale spłaszczone i bez orzeszka
Alexx3
Wlasnie poczulem sie staro...
Ja też a jestem jeszcze dość młoda...
Nie czujcie się! Mam 16 lat i wiem co to są lentilki :'D
Coż... dobrze, że potrafisz uzywać Google
Ja też wiem co to są lentilki. Obżerałam się nimi w dzieciństwie przy każdej okazji i nadal je uwielbiam :3
Ps Mam 14 lat. Nie musicie czuć się staro ;)
U mnie mówiło się na to lentylki :D
Część ludzi uważa cukier za narkotyk. Czekolada, którą to podstępnie nafaszerowane są Lentilki, zawiera kofeinę, teobrominę, n-acyloetanolaminy. Oddziałuje z receptorami kannabinoidowymi. Sam cukier zaś podobno uzależnia bardziej niż kokaina, więc nie jest to znowu aż tak absurdalne.
Do tej pory uwielbiam jak ktoś z Czech przywiezie lentilki i czekoladę studentską :)