#tTash

Jestem strasznie zakochana w swoim wykładowcy. Jestem studentką II roku, mam 21 lat, on około 35. Moje szaleństwo na jego punkcie osiągnęło takie stadium, że przez miesiąc nie umiałam na niczym się skupić, a tym bardziej na nauce. Zamiast się uczyć, wyobrażałam sobie coraz to namiętniejsze sceny z jego udziałem.

Kilka dni temu wpadłam na wspaniały pomysł. Za każdym razem, kiedy muszę się uczyć, wyobrażam sobie, że on tłumaczy mi poszczególne kwestie, a potem przepytuje. Za każdą poprawną odpowiedź zdejmuje jedną część garderoby, a jak te historie w mojej głowie się kończą, każdy może sobie odpowiedzieć ;)

PS Działa, zaliczyłam już w ten sposób dwa kolokwia na 4+.
Ach, te niespełnione pragnienia...
Martwy Odpowiedz

Motto wszystkich wykładowców:
"Wszyscy się starzejemy, tylko studentki 2 roku mają zawsze 21 lat..."

veeey Odpowiedz

Dobry sposób. Wykorzystam :D

Dusialoveeveryone Odpowiedz

Chyba wykorzystam ten patent, ale dopiero przy złej odpowiedzi moje stare nauczycielki będą się rozbierać. Chyba nikt nie chciałby widzieć tego okropnego widoku😂

tawysniona Odpowiedz

To nie miłość. Ot, zwykła fascynacja.

Jestemawsome

Nikt nie powiedział, że to miłość... Być zakochanym =/= kochać.

Misiaaaa Odpowiedz

Ważne, że działa. :P

Beznadziejniasprawa Odpowiedz

Hej, chcesz o tym więcej pogadać? Jestem w bardzo podobnej sytuacji i też nie wiem co robić... chętnie bym popisała na ten temat

szklankawody Odpowiedz

Znam to :v

taprawdziwa Odpowiedz

Myślę że o takich fantazjach nie powinno się pisać publicznie, bo to naprawdę nieodpowiednie

Dodaj anonimowe wyznanie