#tTash
Kilka dni temu wpadłam na wspaniały pomysł. Za każdym razem, kiedy muszę się uczyć, wyobrażam sobie, że on tłumaczy mi poszczególne kwestie, a potem przepytuje. Za każdą poprawną odpowiedź zdejmuje jedną część garderoby, a jak te historie w mojej głowie się kończą, każdy może sobie odpowiedzieć ;)
PS Działa, zaliczyłam już w ten sposób dwa kolokwia na 4+.
Ach, te niespełnione pragnienia...
Motto wszystkich wykładowców:
"Wszyscy się starzejemy, tylko studentki 2 roku mają zawsze 21 lat..."
Dobry sposób. Wykorzystam :D
Chyba wykorzystam ten patent, ale dopiero przy złej odpowiedzi moje stare nauczycielki będą się rozbierać. Chyba nikt nie chciałby widzieć tego okropnego widoku😂
To nie miłość. Ot, zwykła fascynacja.
Nikt nie powiedział, że to miłość... Być zakochanym =/= kochać.
Ważne, że działa. :P
Hej, chcesz o tym więcej pogadać? Jestem w bardzo podobnej sytuacji i też nie wiem co robić... chętnie bym popisała na ten temat
Znam to :v
Myślę że o takich fantazjach nie powinno się pisać publicznie, bo to naprawdę nieodpowiednie