#NBlcy

Pracuję w lodziarni. Uwielbiam swoją pracę i do klientów podchodzę zawsze z uśmiechem na ustach i pozytywnym nastawieniem. Jednak gdy na moje radosne „dzień dobry” nie usłyszę odpowiedzi lub chociażby zwykłego „poproszę” przy zamówieniu, specjalnie nakładam mniejsze porcje.
Taka moja mała zemsta za brak kultury.

#hh7Bh

Mam 23 lata, studiuję i pracuję, ale nie stać mnie, żeby się jeszcze wyprowadzić, dlatego oszczędzam, ile się da. I mam wkurzającą mamę... Ciągle przesiaduje w moim pokoju... rano, południe, na wieczór i ciągle ogląda telewizję. Nie ma znaczenia to, że wracam zmęczony po pracy i chcę mieć ciszę i spokój lub muszę się pouczyć na kolokwium. Próbowałem z nią rozmawiać — mówiłem, że przeszkadza mi to, że chcę odpocząć, że ma swój pokój i swój telewizor, ale nic nie dociera. Muszę siedzieć w słuchawkach w swoim pokoju... Co do telewizji — polityka, polityka, polityka.
Mama trzyma swoje ciuchy w mojej szafie, nie mam nawet miejsca na powieszenie swojej koszuli (rodzice mają swoje meble — tata zajmuje ledwo jedną półkę, ma w sumie gorszą sytuację ode mnie w tej kwestii). Podbiera mi pieniądze z portfela, nie pytając mnie o zdanie, i nie zwraca mi tego, co „pożyczy”. Już od dawna kupuję sobie ciuchy, a mama kupuje dla mnie rzeczy za duże albo które zupełnie mi się nie podobają, chociaż nie chcę, żeby to robiła. Uważa też, że powinienem się ubierać tak, jak ona tego chce. Niejeden raz nakryłem ją, jak czytała mojego Fb i SMS-y.
Jak już zrobi obiad, to ja z tatą zawsze zjadamy resztki sprzed kilku dni, tymczasem mama się delektuje tym, co przyrządziła. Jak wracam o pierwszej w nocy z pracy, na drugi dzień mam wolne, chcę się wyspać i pospać dłużej po ciężkim dniu to godzina ósma rano, a mama włącza radio na całe mieszkanie albo rozmawia z siostrami czy koleżankami na głośnomówiącym. Jest strasznie uparta... mimo że nie ma racji i ma się konkretne argumenty przeciw jej tezie, a mama nie ma żadnych, to dalej stoi przy swoim. Przez to pokłóciła się z moją (już byłą) dziewczyną. W sumie to jeden z powodów, dla którego już nie chciała ze mną być.

Kocham ją nad życie i może są to dla niektórych „drobnostki”, ale jednak to, że żadne tłumaczenia i rozmowy nie docierają, sprawia, że już nie mogę wytrzymać i mam tego wszystkiego dosyć. Mama jest głównym powodem, dla którego chcę się wyprowadzić.

#uYPvN

Kiedyś po ciężkim dniu wraz z dziewczyną poszliśmy wcześniej spać. Oboje tej nocy mieliśmy problem z zaśnięciem. Około trzeciej w nocy (może parę minut po) otworzyłem oczy, leżąc na plecach (ponoć nigdy tak nie sypiam). Byłem całkowicie wybudzony i jakoś tak automatycznie podniosłem się do pozycji siedzącej. Okazało się, że dziewczyna leżąca obok zrobiła to samo dosłownie w tym samym momencie. Również przebudzona postanowiła się wyprostować. Kot, który przeważnie spał z nami w nogach, zwiał jak oparzony. Nie było żadnych podejrzanych dźwięków, które by nas zbudziły. Wszystko było OK. Następnego dnia moja dziewczyna lekko zaniepokojona powiedziała o tym mojej mamie. Mieszkają z ojcem za ścianą, bo kiedyś to było jedno wielkie mieszkanie, ale doszło do podziału. Im przydarzyło się dokładnie to samo o tej samej godzinie. Ojciec później powiedział, że to była rocznica śmierci babci, po której odziedziczyliśmy to mieszkanie.

Inna sytuacja. Święta wielkanocne zbliżają się do końca. To były czasy jeszcze dużych (nie płaskich) telewizorów. Siedzieliśmy w salonie i oglądaliśmy jakiś film. Na tym TV leżał taki mały, ozdobny koszyczek (matka uwielbia dekorować mieszkanie pierdołami). W pewnym momencie zaczął się lekko trząść. Ojciec wstał, żeby go złapać, zanim spadnie (wyglądało to tak, jakby pod wpływem wibracji miał się ześliznąć) i wtedy koszyczek, jak rzucony, wylądował pod naszymi nogami jakieś 3 m od TV. Zawartość się rozsypała, a koszyczek po złożeniu już nigdy na TV nie stanął.

Czas, gdy miałem niecały roczek. Rodzice ze mną w pokoju, mieszkali razem z rodzicami ojca w ich mieszkaniu. Obowiązywały zasady, że jak wszyscy już szli spać, to trzeba było pozamykać wszystkie drzwi w mieszkaniu i pogasić wszystkie światła. W nocy (również około trzeciej) moich rodziców obudził przeraźliwy krzyk kobiety. Oboje postawieni na równe nogi i przerażeni. Opowiadali, że to było tak, jakby ktoś pochylił się im nad głowami i krzyknął. Ja spałem jak zabity, drzwi do pokoju były zamknięte, światło zgaszone. Ojciec wyszedł jako ten odważny sprawdzić, czy inni śpią. Spali, ale wszystkie inne drzwi były otwarte na oścież i światła pozapalane w całym mieszkaniu.

Ostatnio mam problem ze spaniem. Często nie mogę zasnąć w żaden sposób (chyba że po imprezie). Zauważyłem dzięki temu, że punktualnie o 3:07 w nocy mam w mieszkaniu „restart” korków. Wszystko się wyłącza (budzik, TV, itp.), by po jakichś 2-3 sekundach znów się włączyć. Dzieje się tak tylko u mnie w pokoju, a korki oczywiście sprawdziłem i wszystko z nimi jest OK. Póki co egzorcysty nie wzywam, czekam na rozwój wypadków i ciekawi mnie, co jeszcze się może stać. Za 2,5 miesiąca jest rocznica śmierci mojej babci. Wtedy zobaczymy, czy szukać nowego mieszkania.

#u0jGs

Jako małe dziecko uwielbiałam balony, jak większość dzieci w tym wieku. Nie raz, nie dwa, sama próbowałam nadmuchać balonika, oczywiście nie udawało się, więc lądował w rękach mojej mamy, aby ona to zrobiła.

Mieszkałam w bloku, a naprzeciwko były ogródki działkowe, które należały do mieszkańców, my również mieliśmy swój. Moja rodzina bardzo o niego dbała i spędzała w ogródku dużo czasu.

Pewnego pięknego letniego dnia byłam jak zwykle z mamą i starszą siostrą na działce, gdy nagle z jakiegoś balkonu coś spadło wprost pod moje małe stópki. Zaciekawiona chwyciłam tę rzecz i okazało się, że to balon. Nie myśląc wiele, zaczęłam go dmuchać... W tym momencie moja siostra zaczęła krzyczeć, moja mama zerwała się do biegu, była pewna, że coś mi się stało, z przerażeniem w oczach odwróciła mnie do siebie... i zaczęła wymiotować tuż obok, rzygała jak kot, a potem wyciągnęła mi z ust balonik.

Okazało się, że to nie był zwykły balon, to był zużyty kondom, w dodatku nie był zawiązany ;(

#9vFrc

Na początku roku dostałam zaproszenie na wesele. Jako że nie mam jeszcze mężczyzny swojego życia, zastanawiałam się, z kim pójdę. Padło na chlopaka, którego poznałam kilka miesięcy wcześniej. Elegancki, z zadbaną brodą i zawsze ładnie pachnący. Ucieszył się i zgodził się ze mną pójść.

Wszystko było cudownie. Wyglądaliśmy lepiej niż młoda para i każdy zwracał na nas swoją uwagę. I to było najgorsze... Bo kiedy mój idealny partner wypił o kilka kieliszków za dużo i czołgał się po parkiecie między stolikami niczym gąsienica, to wszyscy wciąż na nas patrzyli. Wtedy już z obrzydzeniem na twarzy.

#uDKPM

Jestem ogólnie dość poukładanym facetem.
Pewnego dnia, po paru nieudanych relacjach, stwierdziłem, że czas na zmianę trybu życia. Umówiłem się na seks z przypadkowo poznaną osobą w internecie (miałem ku temu cholernie wielkie opory i dopiero po czterech piwach się przekonałem).

I tyle ze zmiany trybu życia, że z osobą, z którą pierwszy raz w życiu umówiłem się na niezobowiązujący seks, jestem w związku od ponad roku.

#6EvHW

Wczoraj w ciągu dnia mój tata poprosił, abym dała mu swój laptop. Zgodziłam się, gdyż nie korzystałam z niego w tamtej chwili. Późnym wieczorem chciałam odzyskać mój komputer, więc zajrzałam do taty i zobaczyłam, że leży w łóżku z laptopem. Pomyślałam, że nieźle go wciągnęło, zamknęłam drzwi i wzięłam laptop siostry.
Dzisiaj odzyskałam swój komputer. Włączam go, wchodzę w internety, a na pasku ulubionych widzę jakąś dziwną stronę... Wchodzę w nią. Gdy strona się otworzyła, zamurowało mnie, bo była to strona dla dorosłych... Przejrzałam więc historię i okazało się, że gdy weszłam wczoraj do jego pokoju, to prawdopodobnie oglądał właśnie to. W historii było sporo takich filmików. Nie wiem, jak działają takie strony, ale podejrzewam, że strona jakoś domyślnie wskoczyła na pasek ulubionych, bo tata chyba nie jest na tyle głupi, aby zapisywać takie strony na komputerze swojej córki (wręcz wątpię, żeby wiedział, jak to zrobić).
Dobrze, że tata nie wie, że istnieje coś takiego jak historia przeglądania i żyje w błogiej świadomości, że jego nocne zabawy to jego słodka tajemnica, a ja w sumie żałuję, że takie rzeczy się zapisują, wolałabym nie wiedzieć, co mój tata robił :/

Nie piszę tego, by go potępić czy coś, bo tata też facet, swoje potrzeby ma, no ale jednak to tata i chyba nigdy nie spojrzę na niego bez wspomnienia tej strony.

#nkwmV

Ostatnio spał u mnie mój luby i jak to raz w miesiącu się trafia — miałam okres.
Po odprężającej kąpieli „zabezpieczyłam” się na noc — mowa o wielkiej płetwie xxl always night. Położyłam się obok lubego, cmok buziak, odwrócenie plecami, dobranoc.

Niestety, razem z moją tuszką odwróciła się też podpaska — zaczęłam ją dyskretnie poprawiać. Coś ciężko szło i gdy zaczęłam z uporem grzebać sobie w gaciach, generując przy tym szeleszczący dźwięk, luby odwrócił się do mnie i spytał: „Co ty robisz?”. Odpowiedziałam, że poprawiam majtki. Na co on: „Aaa, bo myślałem, że jakieś czipsy nam otwierasz”.

#GOipq

Bawiłem się w pewnym klubie. Drink za drinkiem, kilka promili, ciężko było stać prosto. Koło godziny drugiej stwierdziłem, że czas się zbierać... W drodze do wyjścia zaczepiła mnie urocza blondynka i poprosiła o numer. Nie wiem dlaczego, ale podyktowałem jej numer — z pamięci, ponieważ padł mi telefon.

Później okazało się, że nie podałem numeru do siebie, tylko do swojej żony...
Dodaj anonimowe wyznanie