#Igqa2

Jestem konsultanką AVON. Robię zamówienia wtedy, kiedy koleżanki same są czymś zainteresowane, nie wypisuję miliona zachęcających wiadomości. Moja mama często coś zamawia z katalogu. Ostatnio znalazła fajny perfum, ale nie miała pieniędzy, to powiedziałam, że ściągnę następny katalog na telefon i zobaczymy czy tam też będzie. 

Ściągnęłam katalog, włączam, przewijam. Mama nie przepada za telefonmi dotykowymi, ich funkcjonalność to dla niej trochę czarna magia. W pewnym momencie kazała mi zatrzymać. Mama uwielbia pocierać pachnące kartki w papierowych katalogach. Więc gdy zobaczyła na telefonie w katalogu "pachnąca strona" wyciągnęła rękę i zaczęła pocierać ekran.

Wymieniłam z tatą porozumiewawcze spojrzenie i wybuchnęliśmy śmiechem. Mama się do końca dnia nie odzywała.

#RFPQV

Poniedziałek, najgorszy dzień w tygodniu. Dziś to już zupełnie masakra. Opowiem wam, co mnie dziś spotkało.

Jadę jak zwykle rano do pracy samochodem, pogoda piękna, palę fajeczkę, fajna piosenka w radiu leci, wyspany byłem jak nigdy, co złego mogłoby się dziś stać? No nic!

Gdy jechałem po dość ruchliwej drodze zachciało mi się pryknąć. Co sobie będę żałował? Ciepło jest, okno otwarte - na dworze dupa może! No i pryknąłem, ale ten pryk był taki ciepły, aż mi się gorąco zrobiło i ta myśl: "O ku*wa, zesrałem się!". Jadę dalej i poczułem taki luz, więc pomyślałem: "Fałszywy alarm". 

Przyjechałem do pracy (na szczęście pracuję sam), idę do kibla oblukać czy wszystko ok. No i ch*j, całe gacie zasrane, a byłem w krótkich spodenkach. Ja pie*dole! Co robić? Zacząłem wycierać majtki i spodenki od środka. Zdjąłem swoje bokserki i zacząłem płakać i prać je w zlewie. Na szczęście miałem zapasowe spodnie, bo ostatnio je zostawiłem w robocie. Uratowany. Zmieniłem spodnie umyłem tyłek, spodenki wyprałem i wywiesiłem je w kiblu żeby wyschły. Ale chciałem je szybko mieć na dupie, bo obecnie miałem długie spodnie założone i byłem bez majtek. 

Wziąłem mokre bokserki i założyłem je, takie mokre i tak chodziłem w tych długich spodniach z mokrą plamą z tyłu. Wymyśliłem sposób żeby szybko wysuszyć krótkie spodenki. Podłączyłem grzejnik w kiblu, puściłem go na max i przywiesiłem obok spodenki. Dla niepoznaki wyjąłem wiaderko z wodą i mopa, napełniłem wiadro i udawałem, że niby myję podłogi... 

Postanowiłem zajrzeć jak tam moje spodenki i co? Potknąłem się ku*wa o wiadro z wodą, wylałem całą wodę na kafelki, całe pomieszczenie w wodzie, grzejnik też był mokry, wywaliło bezpieczniki. Szybko odłączyłem wszystko, powycierałem podłogę, schowałem grzejnik i założyłem mokre spodenki na dupę. Przylazł właściciel budynku i pyta co tu się stało, ze korki wywalone. Ja udawałem, że o niczym nie wiem. Teraz tak siedzę z mokrymi spodenkami przed laptopem. Co będzie potem?

#BhQIU

Moi rodzice kupili dom 70 km od miejsca naszego dotychczasowego zamieszkania. Dzień w dzień dojeżdżałam do szkoły, chyba nie muszę mówić jakie to było uciążliwe. Po 2 miesiącach postanowiliśmy, że zamieszkam z dziadkami. Życie z nimi jest bardzo zabawne, ale i męczące. Tydzień temu dziadkowie wyjechali na 'wakacje'. 

Spodziewałam się ich powrotu jutro, więc zrobiłam sobie nocny seans filmowy i postanowiłam odespać w ciągu dnia. Po godzinie 11 usłyszałam delikatny hałas,ale postanowiłam go zignorować. Jednak stał się on coraz głośniejszy bo usłyszałam otwieranie drzwi od mojego pokoju. Otworzyłam oczy i ku mojemu zdziwieniu ukazała się postać dziadka, w błękitnym tshircie i mega krótkich spodenkach. Przywitał się i schylił, aby dać mojemu królikowi obierki od jabłka i jednocześnie przez krótką nogawkę spodenek wysunęły się jego genitalia! Co się zobaczy już się nieodzobaczy, planowałam jeszcze pospać, ale obawiam się, że będę miała koszmary...

#W2pDR

Liceum. Przygotowywałam się do sprawdzianu z matematyki. Szło mi dosyć ciężko. W tym samym czasie mama, stojąc za mną, szukała czegoś w szafie.
- Mamo, nie mogę dojść! - jęknęłam bezradnie w pewnym momencie przy kolejnym zadaniu.
- Może wreszcie czas znaleźć sobie chłopaka?

#RMxM8

Gdy miałam siedem lat, byłam w sklepie mojego taty. Nagle poczułam, że muszę pójść do łazienki za grubszą sprawą. Tak też zrobiłam. Wszystko było w porządku, dopóki nie zauważyłam, że nie ma ani kawałka papieru. Zastanawiałam się, co zrobić.

Zaczęłam wołać mojego tatę. Wołałam i wołałam... to trwało chyba z 15 minut. W końcu zdecydowałam się założyć gacie na niewytarte pośladki. Zrobiwszy to, pobiegłam do taty i powiedziałam mu, że nie ma papieru. Wyglądało to mniej więcej tak:
- Tato, papier się skończył w łazience
- Robiłaś kupę?
- Tak.
- I przyszłaś tu z osraną dupą?
- Tak.
- Jezus, to czemu mnie po prostu nie zawołałaś?
...

#sGNzt

Moja mama zmarła kilka lat temu. Po jej śmierci moja siostra wzięła m.in. ukochany przez naszą mamę cenny pierścionek zaręczynowy. Moja siostra jest narkomanką. Widząc jak przez ostatnie lata stopniowo wyprzedawała swoje rzeczy, gdy nie starczało jej pieniędzy na prochy, któregoś razu będąc u niej ukradłem ten pierścionek.

Gdy zorientowała się, że zniknął oskarżyła swojego chłopaka, też ćpuna, który ją w to zresztą wciągnął. Zerwała z nim i wyrzuciła go z mieszkania.

Nie żałuję.

#okrPD

Gdy byłem w podstawówce jak co roku jedna z klas organizowała jasełka. Najważniejsze role zawsze odgrywał najbardziej szalony chłopak z mojej klasy. Tym razem także, był Józefem.

Pech chciał, że okropnie zachorował tuż przed występem i to mi kazano nauczyć się tej roli. Miałem na to niecały dzień, a ponieważ byłem strasznie leniwym dzieckiem to zostawiłem to sobie na wieczór. Gdy zaczęło się robić ciemno postanowiłem, że pouczę się rano, bo mam na 10:00 do szkoły, a zawsze dobrze mi szło uczenie się.

Gdy wychodziłem o 9:30 do szkoły byłem przekonany, że znam tę rolę i bez problemu, profesjonalnie wezmę udział w przedstawieniu. Nadeszła moja kwestia. Pewny siebie zacząłem mówić coś w tym stylu: "Oh, ja panna błogosławiona, że dano mi urodzić syna człowieczego.". Wtedy zrozumiałem, że uczyłem się nie tego co trzeba. Cała sala zaczęła się śmiać, rozbawiona Maryja upuściła "Jezusa", który poturlał się po scenie, by z niej w końcu spaść, a moja nauczycielka patrzyła na mnie kręcąc głową.

Byłem zdruzgotany i uciekłem ze sceny zrzucając z siebie sztuczną brodę i brązowy płaszcz. Podbiegłem do wychowawczyni, która się zapytała: "Co ty zrobiłeś Bartek, zawiodłam się na tobie.". Ja, cały zestresowany wydukałem tylko: "Ja tego... Ja myślałem że Józef jest tą... Matką." Niestety to nie była najlepsza wymówka, gdy to zrozumiałem, uciekłem z sali. To było moje najgorsze doświadczenie w życiu.

#6lBCH

Od jakiegoś czasu jestem na diecie bo przybyło mi parę dodatkowych kilogramów. Wciąż zastanawiałam się z jakiego powodu tak się dzieje, przecież nie zmieniłam nawyków żywieniowych! Muszę też dodać, że uwielbiam długo spać, ale od jakiegoś czasu budziłam się zmęczona. 

Po miesiącu diety waga była wciąż taka sama. Zastanawiałam się dlaczego, przecież jem 5 zbilansowanych posiłków dziwnie, dołączyłam do tego ćwiczenia no i piłam dużo wody a tu wciąż nic! Dwa tygodnie temu mama zwróciła mi uwagę, że jeśli mam w nocy co chwilę latać do ubikacji, to lepiej żebym odpuściła sobie z takimi ilościami wody przed snem. 

Trzy dni temu położyłam się po pracy do łóżka, byłam tak zmęczona, że odrazu usnęłam. Ocknęłam się po godzinie 3 w nocy... W kuchni... Trzymając w ręku wielką pajdę chleba z margaryną, którą właśnie wcinałam. Przerażona wróciłam do łóżka odkładając resztki nocnego posiłku. Kiedy wstałam rano miałam w ustach posmak sałatki... Prawdopodobnie zdarzało mi się to dużo częściej. 

Od tej pory zamykamy na noc kuchnię na klucz. Może teraz uda mi się schudnąć...

#JOu2M

Opiszę historię, która przydarzyła mi się dzisiaj rano. Moja siostra zrobiła majówkowego grilla i przyjechali jej znajomi, wszyscy po studiach, praktycznie same pary. Koło 22 przyszłam zjeść z nimi jedną kiełbę i tyle mnie widzieli. Następnie pogrążyłam się w smutku we własnym pokoju, ponieważ mama mi nie pozwoliła iść na majówkę z własnymi znajomymi. Popisałam na messengerze troszkę i zasnęłam.

Spało mi się bardzo dobrze, aż o 8:25 jakaś dziewczyna wbiła mi się do pokoju i delikatnie odchyliła kołdrę, by zobaczyć kto tu śpi. Potem zapytała mnie, czy może się ze mną położyć. Pierwsze co mi przyszło na myśl to to, że na tej imprezie było ze 20 osób i pewnie musi gdzieś spać na podłodze. Wszystko by było ok, ale zaczęła mi opowiadać o jakimś Pawle, że ją wkurzył i z nim zerwie, jak dalej bedzie sie tak zachowywać. Potem, że ktoś tam z kimś śpi w pokoju obok. Myślę sobie, *omg co się dzieje*, no ale dobra, słucham dalej. Dostałam pochwałę, że mam ładne drzewo namalowane na ścianie, *fajnie, fajnie, możesz tu spać*.

Po chwili tajemnicza koleżanka wraca do tematu, opowiada mi kolejne szczegóły jej relacji z Pawłem i do mnie z tekstem "Wiem, że my się słabo znamy, ale musze z kimś pogadać". Ja na to "Ale my się w ogóle nie znamy...". Mimo to, koleżanka dalej kontynuuje. Wtedy mnie olśniło, podniosłam się z łóżka i jej mówię, "Nie żeby coś, ale nie jestem Justyna" i pokazałam moje blond włosy - moja siostra ma ciemnobrązowe.

Jej mina była nie do opisania "To Justa ma bliźniaczkę?", a ja "Niee, jestem 9 lat młodsza, ale bardzo podobna" (mama zawsze sie z tego śmiała, bo nawet z siostrą jesteśmy urodzone tego samego dnia i miesiąca, tylko inny rocznik). Przerażona koleżanka nie wiedziała jak może mnie przeprosić, że mnie obudziła i mi naopowiadała tyle rzeczy. Powiedziałam, że nic się nie stało i może spać.

#KKsZF

Moja mała siostrzyczka ma 6 lat. Z okazji 1 kwietnia zrobiłem jej kawał i przekonałem ją, że jest niewidzialna. To było łatwe - zrobiłem zdjęcie kanapy, zanim na niej usiadła. Potem ją zawołałem i udawałem, że jej nie widzę. Oczywiście nie wierzyła. Zatem powiedziałem, żeby usiadła na kanapie, a ja zrobię jej zdjęcie.

Wtedy jej pokazałem to wcześniej zrobione zdjęcie kanapy, bez niej. To wystarczyło aby ją przekonać. Niestety niewidzialność nie jest dla każdego. Siostra wykorzystywała swoją nowo nabytą moc głównie do robienia “kawałów” członkom rodziny (byli wtajemniczeni). Było to nawet urocze, dopóki nie zaczęła ostentacyjnie dłubać w nosie. Gdy zaczęła się rozbierać z zamiarem chodzenia wszędzie nago musieliśmy przerwać zabawę. Dałem jej trochę wody z miodem i powiedziałem że to mikstura przeciwko niewidzialności, co zamknęło temat.
Dodaj anonimowe wyznanie