#RMxM8

Gdy miałam siedem lat, byłam w sklepie mojego taty. Nagle poczułam, że muszę pójść do łazienki za grubszą sprawą. Tak też zrobiłam. Wszystko było w porządku, dopóki nie zauważyłam, że nie ma ani kawałka papieru. Zastanawiałam się, co zrobić.

Zaczęłam wołać mojego tatę. Wołałam i wołałam... to trwało chyba z 15 minut. W końcu zdecydowałam się założyć gacie na niewytarte pośladki. Zrobiwszy to, pobiegłam do taty i powiedziałam mu, że nie ma papieru. Wyglądało to mniej więcej tak:
- Tato, papier się skończył w łazience
- Robiłaś kupę?
- Tak.
- I przyszłaś tu z osraną dupą?
- Tak.
- Jezus, to czemu mnie po prostu nie zawołałaś?
...
blablaaaa Odpowiedz

Gowniana sprawa xD

ojjaojja Odpowiedz

A chusteczki? A umywalka z wodą?

MotherOfDragons

.. Co miała zrobić? Wyjść z gołym tyłkiem, wytrzeć go ręką i później ją umyć?.. Chyba lepszym rozwiązaniem jest mieć brudne gacie..

Zuzika Odpowiedz

:D TATA mistrz :,,)

Dodaj anonimowe wyznanie