#6lBCH
Po miesiącu diety waga była wciąż taka sama. Zastanawiałam się dlaczego, przecież jem 5 zbilansowanych posiłków dziwnie, dołączyłam do tego ćwiczenia no i piłam dużo wody a tu wciąż nic! Dwa tygodnie temu mama zwróciła mi uwagę, że jeśli mam w nocy co chwilę latać do ubikacji, to lepiej żebym odpuściła sobie z takimi ilościami wody przed snem.
Trzy dni temu położyłam się po pracy do łóżka, byłam tak zmęczona, że odrazu usnęłam. Ocknęłam się po godzinie 3 w nocy... W kuchni... Trzymając w ręku wielką pajdę chleba z margaryną, którą właśnie wcinałam. Przerażona wróciłam do łóżka odkładając resztki nocnego posiłku. Kiedy wstałam rano miałam w ustach posmak sałatki... Prawdopodobnie zdarzało mi się to dużo częściej.
Od tej pory zamykamy na noc kuchnię na klucz. Może teraz uda mi się schudnąć...
Mogło być gorzej, mógł zaginąć pies sąsiadów :)
Mogli zaginąć sąsiedzi :))
niezła wymówka "wcale nie jestem gruba, ja po prostu lunatykuję i jem, naprawdę"
Jak jesteś w stanie posmarować chleb to myślisz że drzwi nie otworzysz? Chociaż zmień margarynę na masło ;)
przecież tłuszcz roślinny jest zdrowszy :D to taka prawie sałatka :P
wow xd <3 brawo
dziwne
Myślałem że jesteś w ciąży i stąd te dodatkowe kilogramy 😊
hahahahahahaha
Waham się czy dać +, bo troszkę Fake'm wali. Jedzenie przez sen? Nie brzmi to, aż tak niewiarygodnie ale, że nikt ci o tym nie powiedział i ty sama się tak późno zorientowałaś to dziwne.
Jedzenie przez sen jest możliwe :) wiem,bo sama (mając jakieś 12-13lat ) kilka razy obudzilam się w kuchni z głową na blacie i nie dokończoną kanapką :)