Moja mama zmarła kilka lat temu. Po jej śmierci moja siostra wzięła m.in. ukochany przez naszą mamę cenny pierścionek zaręczynowy. Moja siostra jest narkomanką. Widząc jak przez ostatnie lata stopniowo wyprzedawała swoje rzeczy, gdy nie starczało jej pieniędzy na prochy, któregoś razu będąc u niej ukradłem ten pierścionek.
Gdy zorientowała się, że zniknął oskarżyła swojego chłopaka, też ćpuna, który ją w to zresztą wciągnął. Zerwała z nim i wyrzuciła go z mieszkania.
Nie żałuję.
Dodaj anonimowe wyznanie
widocznie siostra ma wielki sentyment do pierścionka.. mysle ze jesli kiedys sie wyda ze zabrales jej ten pierścionek bedzie Ci wdzieczna, oczywiście pod warunkiem ze przestanie brać.
pod warunkiem, że wtedy go odzyska. W takiej sytuacji lepiej odczekać pół roku i przynieść niby-odzyskany cudownie wprost z lombardu. Od momentu gdy nałogowiec odstawia używkę do momentu gdy potrafi realnie ocenić swoje dawne "ja" mija najczęściej sporo czasu.
I bardzo dobrze zrobiłaś/łeś
"ukradłem", czyli widać, że mężczyzna
Ciekawi mnie tylko jak siostra zareaguje jeśli kiedyś go u Ciebie znajdzie, czy coś...
Dobrze zrobiłeś!
(+) za dobrą decyzję ;) nie żałuj
No i to jest idealne anonimowe wyznanie
Bardzo dobrze zrobiłeś 👏 💍