#RFPQV
Jadę jak zwykle rano do pracy samochodem, pogoda piękna, palę fajeczkę, fajna piosenka w radiu leci, wyspany byłem jak nigdy, co złego mogłoby się dziś stać? No nic!
Gdy jechałem po dość ruchliwej drodze zachciało mi się pryknąć. Co sobie będę żałował? Ciepło jest, okno otwarte - na dworze dupa może! No i pryknąłem, ale ten pryk był taki ciepły, aż mi się gorąco zrobiło i ta myśl: "O ku*wa, zesrałem się!". Jadę dalej i poczułem taki luz, więc pomyślałem: "Fałszywy alarm".
Przyjechałem do pracy (na szczęście pracuję sam), idę do kibla oblukać czy wszystko ok. No i ch*j, całe gacie zasrane, a byłem w krótkich spodenkach. Ja pie*dole! Co robić? Zacząłem wycierać majtki i spodenki od środka. Zdjąłem swoje bokserki i zacząłem płakać i prać je w zlewie. Na szczęście miałem zapasowe spodnie, bo ostatnio je zostawiłem w robocie. Uratowany. Zmieniłem spodnie umyłem tyłek, spodenki wyprałem i wywiesiłem je w kiblu żeby wyschły. Ale chciałem je szybko mieć na dupie, bo obecnie miałem długie spodnie założone i byłem bez majtek.
Wziąłem mokre bokserki i założyłem je, takie mokre i tak chodziłem w tych długich spodniach z mokrą plamą z tyłu. Wymyśliłem sposób żeby szybko wysuszyć krótkie spodenki. Podłączyłem grzejnik w kiblu, puściłem go na max i przywiesiłem obok spodenki. Dla niepoznaki wyjąłem wiaderko z wodą i mopa, napełniłem wiadro i udawałem, że niby myję podłogi...
Postanowiłem zajrzeć jak tam moje spodenki i co? Potknąłem się ku*wa o wiadro z wodą, wylałem całą wodę na kafelki, całe pomieszczenie w wodzie, grzejnik też był mokry, wywaliło bezpieczniki. Szybko odłączyłem wszystko, powycierałem podłogę, schowałem grzejnik i założyłem mokre spodenki na dupę. Przylazł właściciel budynku i pyta co tu się stało, ze korki wywalone. Ja udawałem, że o niczym nie wiem. Teraz tak siedzę z mokrymi spodenkami przed laptopem. Co będzie potem?
Słuchaj jest szansa abyś się nie skompromitował, w skrzynce na poczcie znajdziesz bilet do Meksyku i tysiące pesos. Juz jutro będziesz za granicą, zerwij kontakty ze wszystkimi, od teraz nazywasz się Karl Esperanta Diego i jesteś handlarzem metalowych rurek
Genialny plan!
padłam ;D
to było z "taniec rządzi" ? xD ;)
Jak masz kurtkę czy coś to zawiąż sobie w pasie, przynajmniej nie będzie widać mokrego dupska :D
Dało by się ją napisać bez tych wszystkich wulgaryzmów. ..
Przecież są gwiazdki.
Nie oszukujmy się, bez wulgaryzmów to nie byłaby ta sama historia. ;) wulgaryzmy nadają charakteru ;)
Hahahahha XD świetna historia
Leżę i płaczę xd hahaha xd mistrz!