#XhOyM
Było to 4 lata temu, miałem 18 lat i tradycyjnie siedzieliśmy sobie na osiedlu swoją grupką popijając piwko. Wyszła taka grupka dziewczynek (7-12 lat) i poszły na łowy.
Przechodzą jeden raz, drugi, zaraz poszły w głąb osiedla, aby pokazać swoją obecność i nazbierać więcej łakoci. Mija sobie pół godziny, a dziewczynki przybiegają z płaczem, ledwo umiejąc się wysłowić.
Wydukały, że ktoś porwał ich koleżankę. Z ich ust padło, że gościu ciemno ubrany biegł w ich stronę, wziął w biegu ich koleżankę na ręce i zaczął uciekać. Na reakcję nie trzeba było długo czekać, cała nasza grupka wydała im polecenia, aby od razu pobiegły do domów i powiadomiły rodziców o tym zdarzeniu, a my idziemy jej szukać.
Latamy po osiedlu już dość długą chwilkę i spotykamy typowych patoli z naszego osiedla. Po pytaniu do nas, czy mamy na piwo i po usłyszeniu, aby spie*dalali, bo jest ciężka sprawa, nie myśląc zabrali się z nami. Po około pół godziny w poszukiwania zaangażowanych było ze sto osób, w tym panowie policjanci.
Podzieliliśmy się na dużo grupek i udaliśmy się dalej w poszukiwania, po spotkaniu paru osób, po rozmowach z nimi dowiedzieliśmy się kto to zrobił. Szybka analiza gdzie mieszka gościu i rura do niego w 7 osób.
Pukamy, walimy w drzwi i nikt nie otwiera, chwila... światło się pali. Walimy chwilkę dalej, aż w końcu łapię za klamkę. OTWARTE! Gościu blokuje drzwi, ale wbijamy się do środka od razu zastraszając gościa, mówiąc, że jesteśmy z policji i przystępujemy do przeszukiwania domu, czy nie ma tej dziewczynki.
Nie ma. Okazało się, że to nie ten człowiek. Wywaliliśmy niewinnemu mieszkanie do góry nogami, po opadnięciu emocji związanych z tą sytuacją mówimy mu jaka jest sprawa, przepraszamy bardzo za wtargnięcie i zostawiamy dwie osoby do pomocy w sprzątaniu i lecimy dalej.
Po dwóch/trzech godzinach bezowocnych poszukiwań poszliśmy na osiedle, co się okazało?
Dziewczynka była już w domu od około godziny, bo gościu się wystraszył ludzi biegnących za nim i zostawił dziecko i zwiał.
Wiem, że mogliśmy zrobić sobie wielki przypał tą akcją z wtargnięciem do mieszkania, ale wtedy o tym nie myśleliśmy. Ważne, że dziewczynka była cała i zdrowa, a na ciebie, pedofilu, przyjdzie czas...
#Ha7c5
Po roku pracy w usługach wszystko się zmieniło.
Nienawidzę ludzi pod każdym możliwym względem. Patrzę na nich i chwyta mnie wstręt. Staram się to opanować jak mogę i dalej rozmawiam, uśmiecham się i udaję, że wszystko jest w porządku, ale to jest naprawdę trudne.
#JbpNU
#A0c3O
Pewnego razu jeden z uczniów (chłopak) zaczął krwawić na matematyce. Pobiegł do toalety, a jako że toaleta damska jest bardzo blisko sali matematycznej, pobiegł do damskiej. Nauczyciel pobiegł za nim.
Umywalka cała w krwi, nauczyciel stoi z chłopcem całym zakrwawionym. Nagle do toalety wchodzą dwie dziewczyny. Gdy to widzą, są w szoku. Nauczyciel spojrzał na ich przerażone twarze i powiedział tylko "Nie znał wzorów".
#tnqab
#eayyY
Postanowiłam, że opowiem Wam co nieco o swojej pracy.
Pracuję w miejscu, gdzie sortuje się paczki wg kodów pocztowych, ot, zwykła sortownia.
Tylko to, co niektórzy tam wyprawiają już nie jest takie zwykłe.
Ktoś ma gorszy dzień? Żaden problem, wyżyje się na paczkach. Porzuca trochę nimi, powygina... ( niejedno wino przez takie zachowanie się rozbiło, niejeden proszek do prania nie wytrzymał i się posypał).
Paczka z Chin? To koniecznie trzeba otworzyć i zobaczyć co jest w środku, a nuż jakiś wibrator się trafi i będzie "polewka"!
Paczki promocyjne? Też trzeba otworzyć i zobaczyć co tym razem wysyłają!
Telewizory? Po co będzie jeden z drugim układał ładnie w kontenerze, skoro lepiej wrzucić do kontenera?
Liczenie kontenerów z paczkami? Po co chodzić wzdłuż i wszerz, skoro można się wspiąć na kontener i połazić po czyichś paczkach?
Coś śmiesznego wypadło z paczki (peruka, gadający miś, czapka, maska)? Trzeba założyć i każdemu się w tym pokazać!
Co szefostwo na to? Ich za bardzo to nie obchodzi, ważne, żeby praca była zrobiona.
Co ja na to? Jak tylko mogę, zwracam ludziom uwagę, że tak nie powinno się robić, że to kogoś własność. Pytam, czy chcieliby, żeby z ich paczkami inni wyczyniali takie cuda. Nikt nie chce, ale dalej robią swoje.
#OIa24
Nie miałem co robić, więc stwierdziłem, że zobaczę, co się dzieje w internetach.
W pewnym momencie dziadek poprosił mnie, bym na chwilę do niego podszedł. Myślałem, że mam coś przynieść albo coś w tym stylu. A dziadek prosto z mostu:
- A w tym całym internecie to są zdjęcia gołych panien?
Wybuchłem śmiechem, a mama od kilku godzin pyta mnie, o co mi chodziło. Dalej nie wiem, co mam jej odpowiedzieć :D
#ZBbi7
W nocy usłyszałem naciskanie czy napieranie na drzwi i skrzypienie. Zszedłem nie włączając światła na dół do wiatrołapu i poczułem zimny powiew powietrza oraz zobaczyłem ciemną postać. Zostawiłem na dole tego wieczoru młotek, ponieważ dopiero co się przeprowadziliśmy i byliśmy w trakcie remontu. Zatem złapałem ten młotek i biłem tę postać na oślep bez końca, dopóki nie przestała się ruszać. Włączyłem światło, a na kafelkach była plama krwi i zdeformowana twarz z wybitymi oczyma jakiegoś człowieka. Nigdy tego nie zapomnę, wgnieciona twarz w każdym miejscu, nie przypominał nawet człowieka. I ten metaliczny zapach i posmak... Powiedziano mi, że to był 25-latek, prawdopodobny sprawca czterech włamań w ostatnim czasie w tej gminie. A ja odpowiem za nieadekwatne użycie siły. Mój koszmar się nie skończył, dopiero się zaczyna.
Jutro mam kolejne przesłuchanie w prokuraturze okręgowej. Oni chcą od razu osadzić mnie na trzy miesiące, za obronę! To chory kraj.
#HkQBh
Od małego byłam wiecznie napalona, moje lalki Barbie uprawiały seks itd.
Kiedy bywałam sama w domu, często robiłam dziwne, zboczone rzeczy, np. seksczaty, kiedy miałam zaledwie 8 lat, nagie zdjęcia, które później oczywiście kasowałam z aparatu i takie tam.
Pewnego dnia zasłoniłam roletę na oknie do połowy i wlazłam tam nago, tak że było mnie widać od pasa w dół, pokazując ludziom swoją cipkę. Wtedy nie wiedziałam co to orgazm, teraz wiem, że doszłam wtedy co najmniej ze dwa razy. Dodam, że mieszkaliśmy na drugim piętrze w centrum miasta.
Nie wiem co miałam wtedy w głowie.