Mój ojciec był muzykiem. Był uzdolniony, ale nie w na tyle szczególny sposób, by zrobić jakąś karierę. Został nauczycielem muzyki, grał czasem w knajpach i na weselach. Dawał też lekcje gry na różnych instrumentach (był multiinstrumentalistą). Pewnego razu wracając z grania w knajpie mieli wypadek samochodowy. Pech chciał, że stracił w nim lewe oko. Jako że były to zamierzchłe czasy, nie dało się łatwo załatwić żadnej protezy. Wreszcie, przez jakiegoś znajomego, udało się z Białorusi przywieźć jakieś plastikowe ruskie oko, ręcznie malowane, w zamian za jakieś talony. Było straszne, troszkę za małe (rozmiary były uniwersalne) i z rodzeństwem bardzo się go baliśmy. Z tym okiem wiążą się jednak ciekawe wspomnienia. Jak np. to, gdy na weselu oko mu wypadło podczas grania na saksofonie na parkiet i ojciec krzycząc wbiegł między gości, żeby mu go nie podeptali.
Pewnego dnia byliśmy na spacerze. Ojciec kichnął, a że trzymałam go za rękę, nie zdążył przytrzymać oka. Cenne oczko wyskoczyło i potoczyło się po drodze, trafiając prosto do studzienki. Ojciec był załamany. Na szczęście okazało się, że studzienka jest przytkana jakimiś gałęziami i śmieciami z drogi, i oko na nich utkwiło. Ojciec kazał mi czatować przy studzience i pobiegł do domu po brechę. Podważył kratkę, ale nie mógł sięgnąć do oczka. Chwycił mnie zatem za kostki, podniósł do góry i włożył głową w dół do studzienki. Udało mi się oko złapać. Dziwne czynności zwróciły uwagę milicjanta, który natychmiast do nas podbiegł i zapytał, co mój ojciec najlepszego robi.
O mało się nie posikał ze śmiechu, gdy usłyszał tłumaczenie :)
Dodaj anonimowe wyznanie
Panie władzo, oko mi wypadło, co innego robić?
Wyobraziłam to sobie jak tata cie trzyma głową w dół w studzience :'D
Jedna z lepszych historii jakie tu widziałam :)
Prawda! Fajna, ciekawa i inna od wszystkich, które są "na jedno kopyto" :)
To prawda :) aż muszę tu jeszcze wrócić :D
Wpadł mu w oko 😏
Chciałabym to zobaczyć na własne oczy😂
<3
Ja już oczami wyobraźni widziałam jak ten ojciec gra na saksofonie i mu oko wypada :D
Ojciec tylko rzucił okiem na studzienkę xd
Co to jest "brecha"? Pytam powaznie, bo nie mam pojecia...
Brecha to łom.
Dzieki. Nigdy wczesniej sie z takim okresleniem nie spotkalem...
A co to łom?
Brecha to śląskie określenie łomu :)
Jak się czegoś nie wie, to można w google sprawdzić.
"No panie milicjancie, oko mi do studzienki wpadło, to muszę jakoś wyciągnąć!". Posikałabym się jakbym usłyszała coś takiego xD
.
Od razu mam skojarzenia z Piratami z Karaibów xD
Twoj stary to nie przypadkiem ten koles z "piraci z karaibow"?