#j7ulv

Latem remontując mieszkanie znajomego zdzierałem farbę ze ściany, szło bardzo źle, w dodatku okna były zepsute w tym pokoju i nie mogłem ich otworzyć, więc porno i duszno było :)

Po 5 godzinach lało się ze mnie jak cholera, trochę źle się czułem od rana, ale myślałem, że chodzi o jakieś zatrucie pokarmowe, bo jadłem dzień wcześniej pierwszy raz owoce morza, myślałem, że mi nie "siadły". Niestety zemdlałem i uderzyłem głową w parapet, rozcinając sobie przy tym łuk brwiowy, niby nic, ale znajomy jest studentem medycyny i oczywiście zawozi mnie do szpitala do Krakowa... a przecież to zwykłe przemęczenie od tej temperatury.

Oczywiście zestaw badań i prześwietleń, ale myślę co mi tam, przecież nie płacę, niech sobie poszukają czego tam chcą, w dodatku ładna pani pielęgniarka pięknie zszyła mi ranę. :D Po paru godzinach zaczęło mnie czekanie nudzić, ale lekarz nalegał, żebym został jeszcze chwilę i tak godzina po godzinie w końcu przychodzi inny lekarz, mówił tak, że jedyne co zrozumiałem to to, że jest z onkologii.

Ma pan raka płuc, czwarte stadium, przerzuty na wątrobę. Uśmiechnąłem się i jedynie co przyszło mi na myśl to "xD". Mam 21 lat, popularna bardzo emotikonka ciągle przychodzi mi na myśl :)
Po parunastu sekundach cytuję mówię "It's a prank, bro!" patrząc na kumpla.
Niestety nie był to prank :/ Siadłem i podziękowałem doktorkowi, po paru godzinach wyszedłem ze szpitala na własną prośbę.
Mniej niż 15% szans na przeżycie, tak mi powiedziano.

W mojej rodzinie każdy pali, tylko nie ja, o ironio.

W sumie nawet nie jestem załamany, nie mam zamiaru nikomu mówić z rodziny czego się dowiedziałem i nie mam zamiaru próbować tego leczyć.

W sumie nawet jestem wdzięczny, bo życia nie mam jakiegoś fajnego, nawet beznadziejne, bym powiedział :)


Kurna, głupi remont ;)
Drytka Odpowiedz

Rakt, że jesteś niepalącym wśród palących i to Ty oberwałeś chorobą nie zadziwia. Już dawno udowodnili, że bycie biernym palaczem (przebywanie z palaczami i wdychanie dymu) jest bardziej niebezpieczne niż palenie.

Dragomir

Może palą ale na zewnątrz. Moja znajoma zmarła na raka, zaczęło się od płuc. Nigdy nie paliła.

mortycja

Pamiętasz może tą akcję z papierosami dla dzieci? Organizatorzy chcieli pokazać jak działa smog i jak mało ludzi to obchodzi.

ad13

Nie każdy nowotwór złośliwy płuc jest związany z paleniem, choć związana z nim jest zdecydowana większość (chyba nawet jakieś 90%, o ile mnie pamięć nie myli). Moja mam trafiła, jak szóstkę w totka, akurat ten, spowodowany mutacją genu... 😐

KlaraBarbara Odpowiedz

Nie o ironio tylko to znany fakt, że palenie bierne jest bardziej szkodliwe. Na dodatek zdzieranie czegokolwiek ze ścian i wdychanie pyłów grzybów i innych syfów przy zamkniętych oknach? A do tego cholerni moderatorzy już nawet nie mówią, czy będzie kontakt z autorem bo nie ma dat

Alexiu

@KlaraBarbara nie będzie dodane 5lat temu. Na telefonie da daty.

Harmony Odpowiedz

Ale to lekarz szyję rany, pielęgniarka może szwy ściągać ale nie ma prawa wykonywania bardziej skomplikowanych czynności chirurgicznych. Tak samo nie pasuje mi wizyta onkologa, powinni autorowi natychmiastowe przeniesienie na onko, tam nie ma wcale prognozowania. Jak ja się spytałam jakie szanse ma mój syn to lekarze wprost powiedzieli ze nie jesteśmy w filmie, jest wiele zmiennych i ciężko procentowo określić szanse po wstępnych badaniach. A tu proszę, bez wycinka, bez większych badań na onkologii rzucają 15%. Przepraszam ale podejrzewam że to fejk

Normalna1 Odpowiedz

Skoro wszyscy przy tobie palili, to moglo sie tak stać. Bierne palenie jest najgorsze, dlatego nie jarajmy dla naszych bliskich przynajmniej!!!

Aasienkaa Odpowiedz

Jestem z rodziny, w której nikt nigdy nie palił, nawet palących znajomych za bardzo nie mamy, mieszkamy też w małym mieście, gdzie smog nie jest największą zmorą ludzi, a domki jednorodzinne, gdzie w piecu pali się czym popadnie są oddalone od mieszkania conajmniej kilkanaście kilometrów. 6 lat temu u mojego taty zdiagnozowano nowotwór płuc - gruczolakorak, IV stadium. Po roku już go z nami nie było. Na początku pandemii moja mama zaczeła narzekać na ucisk w klatce piersiowej. Z podejrzeniem problemów sercowych trafiła do szpitala, gdzie usłyszala diagnozę - gruczolakorak, IV stadium. Obecnie jest po radio i chemioterapii. Ma przerzuty do kości, wątroby, węzłów chłonnych i mózgu. Papierosy niestety nie miały tu nic do rzeczy. Można nazwać przypadkiem, zrządzeniem losu czy jakkolwiek chcecie, ale niestety nie ma na to reguły...

mortycja Odpowiedz

A szkoda powinni wiedzieć co Ci zrobili. Bierne palenie częściej kończy się rakiem płuc.

DeMonica69 Odpowiedz

Zrobisz jak uważasz. Kolega na początku się leczył, a potem operacje, jakieś zastawki, leki. Nagle powiedział pieprzyc to.
Imprezował, spotykał się z dziewczynami, pozdrozowal...
Do dziś tylko mnie mrozi, jak wyświetli mi się na insta, że mnie wciąż obserwuje :(

gosiaem Odpowiedz

IV stadium z przerzutem i zero wcześniejszych objawów. Tak to nie działa.

ad13

Moja mam objawy w postaci chrypki i sporadycznego pokasływania (jak zawsze, gdy dostała alergii), miała dopiero w stadium IIIB - zdiagnozowano guz nieoperacyjny, z przerzutami do węzłów chłonnych.
Rak płuc właśnie taki jest. Niestety.

Alexiu

@gosiaem niestety, to tak działa. Rak płuc nie daje objawów, dopiero przerzuty. Wujek i teść zmarli na to g***o. Obaj dowiedzieli się właśnie na IV stadium,i przerzuty obaj na wątrobę, wujek już na mózg. Teściu od roku chodził do lekarza z bólem gardła. A że nie palił, nikt go inaczej nie diagnozował.

Kurdelebele Odpowiedz

Jeżeli wyznanie było ,,dawno temu,, to autor prawdopodobnie już nie żyje, a jeśli niedawno to jest jeszcze szansa, że się odzwie

ilikemylife Odpowiedz

To jest dopiero niesprawiedliwość.
Również jestem jedynym niepalącym w rodzinie.
Czy spostrzegasz teraz byś miał jakieś oznaki wcześniej, które ignorowałeś?

ad13

Kopiuję, co napisałam wyżej:

Moja mam objawy w postaci chrypki i sporadycznego pokasływania (jak zawsze, gdy dostała alergii), miała dopiero w stadium IIIB - zdiagnozowano guz nieoperacyjny, z przerzutami do węzłów chłonnych.
Rak płuc właśnie taki jest. Niestety.

Dodaj anonimowe wyznanie