#CX7NC

Jestem 30-letnią kobietą i jestem w związku z facetem, w którym nigdy się nie zakochałam. Jesteśmy razem kilka lat. Gdy go poznałam, miałam już za sobą trzy nieudane związki i kilka koszy. Kilka zawodów miłosnych, gdy to zakochiwałam się w kimś, komu byłam zupełnie obojętna.
On zakochał się we mnie od pierwszego wejrzenia i to mnie ujęło i sprawiło, że postanowiłam kontynuować tę znajomość. Problem jest taki, że ja nigdy się w nim nie zakochałam. On mnie sobie „wychodził” swoją postawą i wielkim zaangażowaniem. A teraz, po prawie czterech latach, mimo że nadal nie czuję tego, co on do mnie, trzymam się tego związku. Po pierwsze dlatego, że ostatnią rzeczą, jakiej bym chciała, to sprawienie mu cierpienia. Po drugie mam wrażenie, że mnie już w życiu nic nie czeka – żaden poryw serca, żadne gorące uczucie i boję się po prostu, że zostanę sama. Z drugiej strony obawiam się, że może kiedyś zdarzyć się taka sytuacja, że spotkam na swojej drodze kogoś, w kim się zakocham, i to ze wzajemnością. I co wtedy?! Nie chcę go krzywdzić, bo na to nie zasługuje i wiem, że bardzo mnie kocha.
Czy taki związek ma jakieś szanse? Czy miłość może przyjść z czasem? Nawet jeśli nie ma namiętności i stanu zakochania?
Hablahabla214 Odpowiedz

Jest możliwa milosc bez namiętności. Taka spokojna, przyjacielska, trwala. Ale jak jej nie poczułaś przez 4 lata, nie nauczyłaś sie kochać to już mala szansa ze to sie zmieni.
Z czasem to bedzie związek z litości, a co bedzie jak sie zakochasz? Złamiesz mu wtedy serce, czy zostaniesz z poczucia obowiązku i bedziesz gorzkniec? Oboje zasługujecie na kogos dla kogo będziecie najważniejsi i na szanse na szczesliwa przyszłośc.

Zandaria Odpowiedz

Brzmi jak historia z mojego życia. Też jestem w takim związku. I już zdecydowałam, że nie będę oglądać się na innych mężczyzn. Chcę zostać z kimś, kto mnie kocha i o mnie dba, dla kogo jestem najważniejszą osobą w życiu. Nawet jeśli nie potrafię odwzajemnić uczucia, staram się każdego dnia, by był ze mną szczęśliwy i czuł się wyjątkowo. Czy to jest w porządku? Uważam, że tak, bo zależy mi na nim i na tym związku, nawet jeśli nie mogę zmusić się do tego, by go kochać. Pragnę czuć się bezpiecznie i pewnie, niż szukać czegoś, co nie wiem, czy nastąpi.
Przede wszystkim postaw sobie pytanie: czy gdybyś jutro spotkała na swojej drodze kogoś, kogo pokochasz ze wzajemnością, od razu porzuciłabyś swój obecny związek? Czy miłość jest najwyższą wartością, do której warto dążyć bez względu na wszystko inne?
Bo ja nie mogłabym sobie spojrzeć w oczy, gdybym skrzywdziła dobrego człowieka, który mi zaufał i mnie bezgranicznie kocha. Ale jeśli miałabym czuć się nieszczęśliwa u jego boku i sabotować nasz związek albo się nie starać, to lepiej to skończyć niż robić komuś z życia piekło.

Dzisjestdzisiaj Odpowiedz

30 lat to nie dużo przecież, brzmisz jakbyś była emerytką 🙈 to wiek, w którym wiele kobiet staje się pewnymi siebie i wie, czego chce. Są bardziej asertywne, doświadczone no i mają trochę wyj*bane co inni powiedzą. Piękny wiek na rozpoczęcie miłosnych podbojów i chodzenie na randki!
Z drugiej strony historycznie (i statystycznie) wiele osób wybiera takie związki, w którym Ty jesteś. Czy potrafisz być w nim szczęśliwa? Czy partner wie, że jego emocje względem Ciebie są o wiele silniejsze?

Debaser Odpowiedz

samolubna, bezlitosna kłamczucha.

Dodaj anonimowe wyznanie