#7dLRz
Od kilku lat słyszę, że chciałaby wcześnie zostać babcią itd. Za każdym razem, gdy tłumaczę jej, że nie zamierzam zakładać rodziny, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie widzę się w roli żony i matki, wybucha awantura. Moje osiągnięcia nie robią na niej wrażenia. To, że jestem najlepszą studentką na roku — zero reakcji. Zagraniczny staż, stypendia i publikacje w branżowej prasie — zero reakcji. Wiadomość, że któraś z moich rówieśniczek jest w ciąży/wyszła za mąż — wzruszenie, wykłady pt. „macierzyństwo i rodzina sensem życia” + pretensje, że ja taka nie jestem. Ano nie jestem. I nigdy nie będę. Nie kręcą mnie związki, randki, trzymanie za rączki. Dzieci brzydzą i przerażają. Skupiam się na własnym rozwoju, karierze.
Próbuję nie reagować, ale coraz częściej, gdy słyszę kolejną porcję wyrzutów, mam ochotę jej wykrzyczeć, że kilka miesięcy temu nie wyjechałam na Słowację pozwiedzać, tylko się wysterylizować.
#KoS2X
Dlatego boję się wypić nawet najmniejszej ilości alkoholu, mimo iż od dawna jestem dorosłą kobietą.
#ULp59
Po drugie jestem strasznie skąpa, ale dorobiłam do tego ideologię — już wyjaśniam jaką.
Kiedy tylko pogoda pozwala, jeżdżę do pracy na rowerze, wszystkim powiedziałam, że to troska o środowisko, czyste powietrze i takie tam. A mi szkoda pieniędzy na paliwo.
Sprzątanie w domu ogarniam octem i sodą oczyszczoną — tu też w trosce o środowisko... Takiego wała :) Za 3 złote mam sprzątnięte mieszkanie. Ręczników papierowych też u mnie nie ma — wielorazowe ścierki też są tańsze na dłuższą metę.
Przykładów jest duuużo więcej.
Wisienką na torcie jest uznanie od znajomych, że jestem taka eko, ale nikogo dookoła nie potępiam i nie edukuję na siłę.
Taki ze mnie wujek Scrooge.
#pBjuh
Kiedy tylko polubiłem siebie takim, jaki jestem... wyłysiałem.
#yVd6u
Podczas ostatniej imprezy resztkami silnej woli powstrzymałam kolesia od pójścia kilka kroków za daleko. Facet poprosił mnie do tańca i pchał rączki, gdzie nie powinien.
Zamiast dać mu od razu po łapach, tańczyłam z nim dalej i uciekłam dopiero w momencie, w którym zorientowałam się, że szykuje się do całowania.
Nie wiem, czy gorsze jest to, że po alkoholu włącza mi się mała zdzira, czy to, że moje koleżanki twierdzą, że to flirt i każdy może sobie na to pozwolić.
#23M5S
Już zapach, który rozszedł się po przebiciu wieka, był dość kontrowersyjny. Zawartość jednak zaszokowała wszystkich zebranych – faktycznie, rybka, ale chyba w całości – z łbem, flakami, ogonem. W dodatku miało toto ogromne ostre zęby w wielkiej paszczy. Nigdy takiego potwornego stwora przedtem nie widziałem. Nikt nie pokusił się o spróbowanie i wszystko wylądowało na podwórzu, niby dla kotów. A one po prostu uciekły w popłochu. Za to puszka rozpoczęła nowe życie. Miała taką właściwość, że nic nie czepiało się jej ścianek, było ją bardzo łatwo umyć i była dość lekka. Przez długie lata służyła za poidło dla ptactwa domowego, potem jako miska dla kilku pokoleń psów. Kuzyn ją kiedyś przejechał ciągnikiem, lecz wcale jej to nie zaszkodziło. Gdy 30 lat później odwiedziłem rodzinę, okazało się, że puszka dalej żyje – niezniszczalna i czysta. Zwierząt już nie ma, ale syn kuzyna używa jej, gdy rozkręca jakiś samochodowy silnik – odkłada tam i myje wszelkie drobne elementy.
Wot gniotsja, nie łamiotsja…
#yonNk
Każda osoba odpowiadała za jedno dziecko lub dorosłego (wiek był różny). Zazwyczaj po tych ludziach widać chorobę.
Pierwszego dnia na stołówce podeszła do mnie dziewczyna z pytaniem: „A ty to jesteś podopiecznym czy opiekunem?”.
Chyba odstaję od standardów...
#C1tKM
Piszę czasem z innymi mężczyznami, których znam nie od dziś. Są chwile, w których bardziej chciałabym mieć bliższy kontakt z nimi zamiast mojego chłopaka, ale wiem o tym tylko ja. Obwiniam siebie za to, nie czuję się z tym najlepiej, ale z drugiej strony nie wiem, co mam z tym fantem zrobić. Nie chciałabym, żeby tak fajny związek rozpadł się przez seks.
A inni mężczyźni kuszą, nawet nieświadomie...