#UMLPa

Kocham mojego męża! Pewnego dnia zwierzyłam mu się, że muszę zacząć unikać rzeczy, które sprawiają, że czuję się źle i grubo.
- Wiesz o jakie rzeczy mi chodzi?
- Chyba wiem - odpowiada. - Czy chodzi ci o wagi, lustra, fotki... koleżanki?
- Tak... - odparłam bez wahania.

Nikt mnie tak dobrze nie zna!

#6dd4i

Ostatnio mój chłopak zażartował, że sama chyba nigdy nie zwróciłabym na niego uwagi, gdyby tak o mnie nie zabiegał.

Nie wie jednak, że przez okrągły rok byłam jego perfekcyjnym stalkerem. Wiedziałam wszystko. Gdzie mieszka, co lubi, czym zajmują się jego rodzice, na jaką siłownie chodzi, jakie filmy ogląda, jaką preferuje muzykę, w jakim towarzystwie się obraca, jak się uczy, jakie przedmioty lubi, a jakie nie.

I może lepiej, żeby w tej niewiedzy pozostał.

#FALhh

Mam 19 lat, cały czas z tyłu głowy mam dziwny okres dzieciństwa, kiedy to razem z kolegami dowiedziałem się co to seks itp. itd.
Sprawa przedstawia się tak, że w wieku kiedy mieliśmy pierwsze erekcje, robiliśmy sobie nawzajem lody lub uprawialiśmy seks. Naprawdę. Nie wiem, ile mogliśmy mieć wtedy lat... 8, max 10.
Nie jest mi z tym źle ani nic, szczególnie jeżeli takie akcje wśród wszystkich kolegów były na porządku dziennym. Nie jestem gejem ani nie jestem bi. Ani żaden z tych kolegów, z którymi jeszcze utrzymuję kontakt.

#l8Oi8

Na swoje trzecie urodziny zażyczyłam sobie, żeby moja Mama 'ozdobiła' mnie we wszystkie gumki i spinki do włosów, które wtedy posiadałam, a że kolekcja ta była pokaźna a ja uparta, była potrzeba założenia ich nie tylko na włosy, ale również na nadgarstki i kostki.

Niestety nie pamiętam tego dnia, ale podobno byłam w siódmym niebie, co widać na fotografiach :)

#kkYhn

W łazience mam półki nad toaletą, a jako że jestem niska, muszę na nią stanąć, żeby dosięgnąć do najwyższej półki. Ja zawsze zamykam klapę, ale tego dnia miałam gości, no i ktoś nie zamknął klapy... Jakiś czas później poszłam do łazienki, aby zdjąć coś z półki. Przyzwyczajona, że mogę na spokojnie stanąć na toalecie, bo klapa jest zamknięta, chciałam stanąć. Nawet nie wiecie jaki miałam zawał, gdy klapa "znikła mi pod nogami" . Tak. Nie zauważyłam, że toaleta była otwarta i trafiłam prosto do niej. Na kolejny dzień śniło mi się, że wpadam do toalety i woda się spuszcza, a ja trafiam do kanałów. Nie polecam.

#Ixwx5

To było jeszcze w latach 70. Mieliśmy paczkę chłopaków na podwórku. Tylko jeden z nas potrafił pływać, nawet startował w jakichś zawodach.

W wakacje 1978 roku pojechałem na kolonie. Po powrocie okazało się, że nie ma tego kolegi, który umiał pływać jako jedyny na podwórku. Utopił się w Wiśle. Miał wtedy 9 lat.

#3A3HK

Cześć, mam na imię Dominika, nigdy nikomu o tym nie mówiłam, po prostu się wstydzę za siebie i swoją głupotę, ale do rzeczy.

W tym roku mam 20 lat, lecz gdy byłam dzieckiem około 11,12 lat, moi rodzice od zawsze dużo pracowali i nigdy by mnie nie podejrzewali o to co robiłam, były to początki mojego kontaktu z internetem, zaczęłam poznawać ludzi w internecie na stronach typu Omegle czy 6obcy, przeważnie byli to mężczyźni nastolatkowie lub dorośli. W konwersacji z nimi podawałam swój prawdziwy wiek, często chcieli rozmawiać przez Skype, więc to też im podawałam.

Jedyna osoba, która mi dobrze zapadła w pamięć był 16-letni Błażej, któremu miałam pokazać moje miejsca intymne, oczywiście w tym wieku nie miałam biustu, ale jego to podniecało, robił sobie dobrze do kamery gdy się rozbierałam, chciał żebym ubrała rajstopy (miałam tylko takie dziecięce kolorowe ) i pokazała przez nie dziurki, udawałam że się masturbuję. Gdy teraz o tym myślę, czuję obrzydzenie do samej siebie, nie wiem po co to robiłam, z ciekawości czy nie wiedzy? Często zdążali się mężczyźni mający ponad 20 lat, więc była to zwykła pedofilia.

#ULp59

Okłamuję znajomych... Po pierwsze, nie przyznaję się, że nie brakuje mi pieniędzy. Kiedy każdy narzeka, ja albo siedzę cicho, albo mówię, że ja też nie mam. Dlaczego? Strasznie nie lubię pożyczać pieniędzy, później mam problem, żeby upomnieć się o swoje.
Po drugie jestem strasznie skąpa, ale dorobiłam do tego ideologię — już wyjaśniam jaką.
Kiedy tylko pogoda pozwala, jeżdżę do pracy na rowerze, wszystkim powiedziałam, że to troska o środowisko, czyste powietrze i takie tam. A mi szkoda pieniędzy na paliwo.
Sprzątanie w domu ogarniam octem i sodą oczyszczoną — tu też w trosce o środowisko... Takiego wała :) Za 3 złote mam sprzątnięte mieszkanie. Ręczników papierowych też u mnie nie ma — wielorazowe ścierki też są tańsze na dłuższą metę.
Przykładów jest duuużo więcej.
Wisienką na torcie jest uznanie od znajomych, że jestem taka eko, ale nikogo dookoła nie potępiam i nie edukuję na siłę.
Taki ze mnie wujek Scrooge.

#eouoG

Moja babcia choruje, jest słaba, ma chore nogi. Tydzień temu wyszła ze szpitala i od tego czasu jest z nami w domu.
Dziś po miesiącu zaczęła w miarę normalnie jeść i nie wymiotowała, nabrała trochę sił.
Właśnie skończyłam z nią 10-minutowe ćwiczenia. Babcia z chęcią naśladowała moje ruchy. Delikatne, ale jednak babci serce przyspieszyło. Dawno nie byłam taka szczęśliwa patrząc jak moja babcia się cieszy z tego, że w końcu ma siły i wykonuje jakieś ćwiczenia.
Za 4 miesiące się hajtam. Trzymajcie kciuki, żeby babcia nabrała 100% energii i zdrowia i zatańczyła na ślubie jedynej wnuczki!
Dodaj anonimowe wyznanie