#sPsnt

Mam 15-miesięcznego synka. Kocham go najmocniej na świecie, jest cudowny, ale czasem mam dość. Udaję przed narzeczonym, że mam problemy żołądkowe, zaparcia, biegunkę. Idę do łazienki, siadam na toalecie albo wannie i po prostu siedzę w ciszy i spokoju. To wyznanie też piszę z łazienki ;)
ArabellaStrange Odpowiedz

Dlaczego udajesz? W dojrzałym związku normą powinien być komunikat: muszę przez chwilę ochłonąć, zajmij się dzieckiem przez pół godziny. Tak samo jak zupełnie normalna jest taka potrzeba.

Dragomir Odpowiedz

A daj spokój, te dzieciory potrafią dać w kość i wyssać całą energię.

coztegoze2 Odpowiedz

Chyba masz problem z narzeczonym, że nie rozumie, że jako ojciec powinien ogarnąć Wasze dziecko żebyś miała chwilę dla siebie.

LubieBzy Odpowiedz

Potrzeba ciszy i spokoju jest totalnie normalna. Porozmawiaj z narzeczonym wprost, że potrzebujesz w ciągu dnia chwili spokoju. On też pewnie tego potrzebuje, więc dobrze sobie to zaplanować. Takie chwile są potrzebne każdemu.

Dodaj anonimowe wyznanie