Mam 17 lat i krzywą przegrodę nosową (oddycham jedną dziurką), a lekarz stwierdził, że jestem za młody na operację.
Przeszedłem wczoraj przez dzielnicę mojego miasta, która słynie z kiboli i ich klubu.
Po jakimś czasie zaczepił mnie dres, który zadał mi pytanie: [przymiotnik od dzielnicy] Klub Sportowy czy [przymiotnik od miasta] Klub Motorowy?
Widocznie odpowiedziałem źle, bo po chwili trzymałem się za nos, a dres poszedł w siną dal.
Po wstaniu zorientowałem się, że oddycham normalnie, czyli dwiema dziurkami!
Bardzo dziękuję, mój wybawco!
"Żeby życie miało smaczek, raz dziewczyna, raz chłopaczek". Tą zasadą kierował się mój nauczyciel, kiedy wybierał do odpowiedzi.
Szkoda tylko, że byłam jedyną dziewczyną w klasie.
Mieszkam z babcią.
Pewnego dnia wchodzi do pokoju i mówi "u ciebie to pachnie dopalaczami". Nie odpowiedziała na pytanie skąd wie, jak pachną.
Dodam, że mam 21 lat i niczego nie zażywam.
Od jakiegoś czasu czytam anonimowe. Niektóre historie poruszające, inne śmieszne czy obrzydliwe. Niestety (albo i stety), historii takiej jak moja nie znalazłem nigdzie. I w sumie nic dziwnego...
Moją obecną dziewczynę poznałem półtora roku temu na imprezie. Dosyć dobrze się dogadywaliśmy, po niedługim czasie wylądowaliśmy w łóżku i po jakichś trzech miesiącach zamieszkaliśmy razem. Niewysoka, delikatna, wrażliwa - taka, jakie lubię.
Po jakimś czasie wyznała mi, że w dzieciństwie była molestowana przez ojca. Około dziesięciu lat... Powiedziała to dosyć lekko, a jako że miała w związku z tym psychologa, to stwierdziłem, że sobie z tym "jakoś" poradziła. Dodam jeszcze, że lubi ostry seks, bardzo.
Pewnego dnia popiliśmy, a ona z uśmiechem na twarzy powiedziała, że gdy była dwa lata temu na wakacjach u siebie, zdradziła ówczesnego chłopaka ze... swoim ojcem. W sumie to zdradzała, przez ponad miesiąc wakacji, rżnęli się codziennie... Umówili się nawet, że ten przyjedzie do niej, zamieszka niedaleko i będą się spotykali w wiadomym celu.
To jest obrzydliwe. Cofa mi się na samą myśl o tym. Od kiedy mi to powiedziała, nasze życie seksualne umarło. Nie potrafię spojrzeć na nią i nie mieć odruchu wymiotnego... Biorę w pracy nadgodziny, robię jakieś robótki, pod pozorem chęci szybszego wyposażenia domu, ale to tylko po to, żeby nie musieć się z nią kochać. Z jednej strony ją kocham, z drugiej brzydzę się, niesamowicie, o Boże, jakie to jest obrzydliwe...
Podzielę się moją małą traumą z dzieciństwa.
W przedszkolu był organizowany bal przebierańców. Moja mama stwierdziła, że fajnie będzie przebrać mnie oryginalnie. Fajnie - pomyślałam - będę się wyróżniać :)
Na balu nikt ze mną nie chciał tańczyć i wszyscy się śmiali.
Moja kreatywna mama przebrała mnie za kolorowego koguta. 🐓
Wśród rycerzy i księżniczek zapewne był to oryginalny strój :)
Kocham Cię, mamo <3 :D
Jak wiecie, ludzie różnie zachowują się, kiedy wpadnie im w ręce bardzo duża kwota pieniędzy. Ja dostałem właśnie dość spory spadek i pierwsze co zrobiłem to...
Kupiłem sobie książki.
Wpadłem w taki szał internetowych zakupów, że zamówiłem sobie 356 książek za kwotę ponad 7800 zł. Jak przyjdą, to zamierzam siedzieć w domu i pogrążyć się w czytaniu.
Kolega przy patrolu Straży Miejskiej opróżnił pół Finlandii, po czym ze spokojem i pewnością w głosie zapytał, czy podrzucą go do monopolowego, bo on po alkoholu nie może jeździć.
Od 3 lat jest sparaliżowany od pasa w dół.
Gdy poszedłem do trzeciej klasy liceum okazało się, że będziemy mieć nową panią z geografii. Pierwsza lekcja - nie mogłem się nią nadziwić, była tak piękna i tak ciekawie mówiła. Strasznie mi się spodobała (miała 29 lat), po pewnym czasie zakochałem się. Byłem załamany, bo wiedziałem, że nie było szans, aby się do niej zbliżyć. O wszystkim powiedziałem mojej siostrze, która próbowała mnie wspierać. Minęły 3 miesiące, a moje uczucie w żadnym stopniu nie zmalało.
Nastał ostatni dzień roku kalendarzowego, szedłem na imprezę sylwestrową do kolegi. Droga prowadziła przez taki ciemny i nieprzyjemny park, gdzie krzaki nie były strzyżone, wszystko było takie "dzikie". Słyszę krzyk, pisk, lokalizuję dźwięk i biegnę w kierunku mężczyzny, który zaczyna uciekać. Łapię go, przybiega inny facet i przytrzymuje uciekiniera. Ja patrzę, a przy krzaku leży moja ukochana - pani A, nie potrafię uwierzyć co się stało, ona cała roztrzęsiona, opowiada, że prawie została zg*ałcona. Przytuliłem ją (w tym czasie ktoś dzwonił na policję), pytałem, czy nie zawieźć ją na pogotowie albo do kogoś bliskiego - odmówiła. Wezwałem taxi, bo powiedziałem, że nie zostawię jej przecież w takim stanie.
Zaprowadziłem ją do mieszkania, bardzo dziękowała mi za pomoc, wypiłem herbatę, zostawiłem swój numer, jakby chciała porozmawiać (prosiła, bym nie mówił nikomu o tej sytuacji).
Po jakimś tygodniu zadzwoniła z prośbą, żebym ją odwiedził - rozmawialiśmy, śmialiśmy się. Kilka razy się spotkaliśmy, aż na 4 spotkaniu mnie pocałowała. Byłem w siódmym niebie.
Tak rozpoczął się nasz związek, który ukrywaliśmy do zakończenia przeze mnie szkoły, wiedziała o tym tylko moja siostra. Dużo ludzi zaczęło podejrzewać, że jetem gejem, bo "taki przystojny, a dziewczyny nie ma".
Aktualnie jesteśmy baardzo szczęśliwym małżeństwem :)
Przypomniało mi się, jak we wczesnych latach podstawówki, wracając do domu, wybierałam najdłuższą drogę i robiłam jak najmniejsze kroki, by wrócić do niego jak najpóźniej.
11.09.2017, na WOS-ie nauczyciel zadał pytanie, czego mamy rocznicę. Większość osób szukała w głowie, ale nawet nie wiedzieli jaki był dzień.
Natychmiast odpowiedziałem, że chodziło o zamach na WTC, za co otrzymałem ocenę z aktywności.
Wiedziałem to nie dlatego, że orientuję się w świecie, tylko dlatego, że rano tego dnia naoglądałem się memów z 9/11.
Dodaj anonimowe wyznanie