Chciałbym się podzielić z Wami swoim życiowym fatum. Otóż wszystkie moje dziewczyny wracały do swoich byłych. Starałem się jak mogłem, poświęcałem im dużo czasu, co spowodowało, że straciłem dużo kontaktów, bo wolałem dziewczynę niż znajomych.
Czemu o tym piszę? Od pewnego czasu piszę z naprawdę fajną dziewczyną, praktycznie to mój ideał, postanowiłem, że spróbuję, ale... wczoraj napisała mi, że chyba chce wrócić do byłego.
Fatum wciąż trwa.
Dodaj anonimowe wyznanie
Może znajdź sobie taką, która nie miała chłopaka :D szach mat fatum
Odejdzie do zakonu :D
Albo zacznij sobie wychowywać jakąś z przedszkola
@FisherMan Mój człowiek ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Swoją drogą, było tu gdzieś wyznanie, że chłopak "wychował" sobie dziewczynę, ma ktoś może gdzieś zapisanego linka?
Było tu ostatnio wyznanie o dziewczynie, która nigdy nie miała chłopaka, a ma już 33 (chyba) lata.
to wstąpi do zakonu albo zajdzie z ojcem :|
Mam nadzieję, że nie wynika to z tego, że związek z Tobą jest tak rozczarowujacy, że żałują przy Tobie rozstania z byłymi
Możliwe, że wynika to z tego, co sam napisał, tzn że zwykle zaniedbuje znajomych dla dziewczyny. Może ona czuje się z tym źle, jakby nie wiem, złapana w pułapkę? Może od tego zaczynaja się myśli "z moim byłym tak nie było..."
Jak dla mnie chore jest odstawianie znajomych na rzecz dziewczyny. To oznaka braku szacunku i do nich, i do siebie. I świadczy o słabej psychice. Zresztą żadna normalna dziewczyna nie będzie dobrze się czuła mają faceta cały czas na głowie. Chwalenie się zostawieniem znajomych, hobby itp dla nowo poznanej dziewczyny jest po prostu chore. Najlepsza partia to facet znający swoją wartość szanujący siebie i swój czas, posiadający grono znajomych i hobby. I mimo wszystko stawiający dziewczynę na pierwszym miejscu (ale nie kosztem swojego życia). Miło po prostu wiedzieć, że mimo, iż twój facet kocha dużo rzeczy, ciebie kocha najbardziej. I miło jest zasłużyć na miłość naprawdę wartościowej osoby, a nie typka, który ma na tyle słabą osobowość, że w najbardziej prymitywny sposób ukazuje, że poza byciem żałosnym pantoflem, nie ma nic do zaoferowania.
Całkowicie się zgadzam. Ja miałam kiedyś pewną przyjaciółkę, ona teraz ma chłopaka i nikogo innego. Wcześniej widywałyśmy się kilka razy w tygodniu, odkąd zaczęła się z nim spotykać znajdowała czas dla innych tylko gdy on był w pracy. Obecnie widzę ją raz na kilka miesięcy. Ale nie żałuję. Widocznie taka weryfikacja naszej "przyjaźni" była potrzebna.
Pozbądź się jej byłego, zakop w lesie czy coś 😈
moim zdaniem wiszisz na tych dziewczynach za bardzo, zadna nie lubi takich facetow pantofli co robią wszystko jak pieski.Badz facetem miej seoje zdanie i niech zwiazek z Toba wydaje im sie zaszczytem, a nie ze one Ci łaskę robią.
Niech z nią będzie zerwie i zacznie pisać znowu. Wtedy on będzie byłym i do niego będą wracać. BANG
Miałem dokładnie tak samo. Aż trafiłem na badania, z których wynikało, że osoby które mają kontakt z byłymi są mniej empatyczne, bardziej egocentryczne, duzi częściej zawodzą zaufanie innych itd. W skrócie zadawanie się z byłymi jest jak choroba I od takich ludzi trzeba uciekać. Ale przecież "teraz sie przyjaznimy, to nic takiego"
W badaniach cosmopolitanu?
Inredjesus nie, ale skoro uważasz to za źródło wiedzy na jakikolwiek temat to zrewiduj swoje podejście do życia
Kurczę, dotychczas wiedzę na temat życia czerpałam z gazet tego typu. Dzięki, powaznie się nad sobą zastanowię.
Za bardzo się starasz.
Może spróbuj z facetami.
To zamiast je tak pocieszać i głaskać po poprzedniku, weź sprawy w swoje ręce :/