#M2OU6
A wy jak myślicie, co jest silniejsze – pierwotny odruch czy profesjonalizm?
#erIij
Teraz jestem w ósmej klasie i nienawidzę tego człowieka. Nie chodzi akurat o te „buziaki”. Od pierwszej klasy ten gnój mnie wyśmiewa, przezywa i ośmiesza przed klasą. To przez jego zachowanie mam w szkole opinię psychola i patola.
#R7GFy
Zwlekałam z tym, by powiedzieć o tym chłopakowi. Kiedy zaczął mówić w żartach o zakładaniu rodziny, coś we mnie pękło i z tych wszystkich emocji wpadłam w nagły płacz. Przyznałam mu się do tego, że nie mam szans, by kiedykolwiek urodzić mu dziecko. A Tomek w ogóle się nie zmartwił. Nie dlatego, że nie chce mieć dzieci (to rodzinny człowiek i bardzo chce), ale dlatego, że w jego mniemaniu to żaden problem.
„Po prostu adoptujemy, uszczęśliwimy jakąś małą istotę, a ona uszczęśliwi nas. Nie mamy powodów do zmartwień, kocham cię” – powiedział mi mój chłopak.
Może dla niektórych z Was to wyznanie wyda się ckliwe i dziecinne. Myślcie, co chcecie, ja wiem, że mam najwspanialszego chłopaka na świecie.
#ZMcw3
Byłam zmęczona po całym dniu + spałam tylko 3 godziny.
W efekcie nie zauważyłam zamkniętej klapy klozetowej i tak, zsikałam się na nią.
Oczywiście po chwili zorientowałam się, że coś jest nie tak. Nie słychać dźwięku wody, tylko kapanie na podłogę, i czuję, że moje nogawki robią się mokre.
W panice staram się powstrzymać tę Niagarę, ale się nie da, bo potrzeba była tak wielka, że mięśnie odmówiły posłuszeństwa.
Podsumowując...
– obsikane spodnie
– utracona duma
– kilka minut sprzątania własnego moczu z całej kabiny oraz wstyd, gdy zorientowałam się, że mój mocz dosięgnął kabiny obok (były dość małe) i było widać, że coś się tam „wylało”. A w kabinie obok była sprzątaczka wymieniająca papier...
Przepraszam, pani sprzątaczko, naprawdę nie było to planowane.
#BNxjy
Moja koleżanka miała właśnie taką cudowną teściową. Nie akceptowała jej jako synowej i na każdym kroku uprzykrzała życie. A że zamieszkali razem po ślubie, to było tego sporo.
Zrobili remont domu i wybudowali łazienkę, żeby nie musieć kąpać się w miednicy i chodzić do wychodka – źle. Gotowała i dbała o dom – źle. Z zaciśniętymi zębami przeżyła nawet fakt, że kobieta przyprowadziła dla swojego synusia lepszą kandydatkę na żonę (rozwódkę) tylko po to, żeby sprawić synowej przykrość. Złota dziewczyna znosiła to wszytko, tłumacząc to wiekiem mamusi. No a mamusia po tygodniu robienia świństw leciała do kościoła, modliła się gorliwie i przyjmowała komunię jakby nigdy nic.
Po mszy zaś z koleżankami z kółka różańcowego obrabiała tyłek synowej, jaka to zła jest, nie dba o dom, nie dba o męża i teściową...
Nie mam szacunku do takich ludzi za grosz.
#2vEu9
Po kilku latach babcia zapomniała kupić makaron do zupy, więc ugotowała swój naszyjnik.
#gpzAt
Postanowiłem żonie pokazać, jak to działa.
Na jakimś społecznościowym profilu wybrała jedną dziewczynkę w wieku naszej córki. Napisałem do niej, porozmawialiśmy „o niczym” przez kilka minut. Potem używając tego, czego się dowiedziałem, namierzyłem ją. Dziewczynka była w szoku, kiedy zapytałem, czy możemy się spotkać jutro (podałem szkołę, adres i numer klasy). Po wyjaśnieniu, że te jej rozmowy z nieznajomymi mogą się źle skończyć, poprosiłem, żeby zadzwonił do mnie ktoś z jej rodziców. Opowiedziałem całą historię jej matce, uświadamiając i ją.
Żona już się nie czepia, że córka ma ograniczony dostęp do wielu treści.
#s6YUL
#qnxIL
Wczoraj kociła się nasza kotka i mąż zemdlał, życzcie mu powodzenia...