#G4zYn
Zanim wyszedłem z osłupienia i zdążyłem wymyślić jakąś dyplomatyczną odpowiedź, ona najwyraźniej uznała, że czas na reakcję minął i napisała: „I tak wiem, że nie przyjdziesz”, dała smutną buźkę i się rozłączyła.
Do dziś nie wiem, czy to był autentyk, czy zwykły prank.
Raczej prawda, bo na czym miałby polegać ten prank? Biedna dziewczyna :( zarzuca się często ludziom, że nie uprzedzili jak wyglądają, często już w pierwszych chwilach spotkania dostają niemiłe komentarze. To pewnie od razu chciała postawić sprawę jasno :(
Jakoś mi się żal tej dziewczyny zrobiło:(
Jakby Ci się taka sytuacja jeszcze kiedyś zdarzyła, to pamiętaj - dajesz silnego klapsa żeby zrobić tłuszczotsunami, i wchodzisz z trzecią falą.
Twoje doświadczenia czy fantazje?