#G4zYn

Któregoś dnia spotkałem na czacie pewną dziewczynę z mojego miasta. Rozmowa się rozwinęła i ona pyta, z jakiej jestem dzielnicy, a potem pada tekst: „Jak chcesz, to możemy się spotkać, ale ja ważę 120 kg”.

Zanim wyszedłem z osłupienia i zdążyłem wymyślić jakąś dyplomatyczną odpowiedź, ona najwyraźniej uznała, że czas na reakcję minął i napisała: „I tak wiem, że nie przyjdziesz”, dała smutną buźkę i się rozłączyła.

Do dziś nie wiem, czy to był autentyk, czy zwykły prank.
MaryL2 Odpowiedz

Raczej prawda, bo na czym miałby polegać ten prank? Biedna dziewczyna :( zarzuca się często ludziom, że nie uprzedzili jak wyglądają, często już w pierwszych chwilach spotkania dostają niemiłe komentarze. To pewnie od razu chciała postawić sprawę jasno :(

SokoliWzrok Odpowiedz

Jakoś mi się żal tej dziewczyny zrobiło:(

Dragomir Odpowiedz

Jakby Ci się taka sytuacja jeszcze kiedyś zdarzyła, to pamiętaj - dajesz silnego klapsa żeby zrobić tłuszczotsunami, i wchodzisz z trzecią falą.

KurzaStopa

Twoje doświadczenia czy fantazje?

Dodaj anonimowe wyznanie