#Rr0Qw
Gdy ją odwiedzamy, mała zazwyczaj szaleje, ale tym razem siedziała cichutko, raz na jakiś czas uśmiechając się do babci. Po powrocie do domu zapytałam się, dlaczego była taka spokojna. „Bo ostatnio jak siedziałam cicho, to babcia dała mi kasę”.
Niezła jest.
#EHqoW
Kocham psy, zawsze je kochałam. W domu rodzinnym zawsze jakiś był i przez to już bardzo szybko uświadomiłam sobie, że będę kochać tylko obce psy. Wiedziałam, że nie dla mnie jest wstawanie o świcie w najróżniejszą pogodę, żeby go wyprowadzić, wybawić rano, żebym mogła spokojnie pracować (pracuję z domu), świecić oczami na spotkaniach, bo szczeka, jojczy, domaga się uwagi i przepraszać za hałas i wiele wiele innych.
Pies jest ze mną od pięciu miesięcy, a moje życie zamieniło się w koszmar. Od pięciu miesięcy nie przespałam spokojnie ani jednej nocy (budzi mnie obecnie najmniejszy hałas, bo a może je coś, czego nie powinien), codzienne spacery mnie wykańczają (dostałam psa aktywnej rasy – cockapoo). Pies musi mieć dużo ruchu, a co za tym idzie ja też, tyle że z chorym kręgosłupem (dyskopatia, rwa kulszowa średnio trzy razy do roku) nie jest to najmilsze doznanie. Cierpię i fizycznie, i psychicznie przez niego. Wiele osób decyduje się na adopcję psa, bo np. pomoże w walce z depresją. Mój mnie za to chyba w nią wpędzi.
Nie jestem osobą bez serca. Kocham go, dbam o niego. Chodzimy do psiego przedszkola, do parku, dbam, żeby jadł najlepszą karmę jaką znalazłam, chodzimy regularnie do weterynarza, do groomera itp., ale jak myślę, że tak będzie wyglądało przynajmniej kolejne 10 lat mojego życia, chce mi się wyć.
#Dsjh2
Rozpłakałam się, nie wiem czy ze strachu czy z tego, że go zabiłam. Opanowałam sytuację, umyłam okna, ale nie u siebie w pokoju. Nie chciałam niszczyć domu rodzicom małego Szymka. Andrzej z Bożeną chyba się skapnęli i przystąpili do działania – zemsta będzie słodka. Siedzieli na oknie już nie tylko w nocy, ale i w dzień.
Stwierdziłam, że koniec tego dobrego, skoro ich syn zginął, oni także muszą. Potraktowałam ich... sprejem do włosów. Dokładniej lakierem. Użyłam go na tyle dużo, że nie ruszyli się przez dwie godziny. Gdy tylko Andrzej zaczął podrygiwać dupskiem, a Bożena machać łapskami, po prostu strzeliłam ich butem. Owa część garderoby leżała na balkonie, dopóki mama nie ogarnęła, że pantofla jej brakuje.
Do dzisiaj drę się na widok najmniejszego pajączka, arachnofobia zostanie ze mną do końca życia.
#Ut44f
Chętnych na 3000 zł nie brakuje. Cwaniaków też. U nas w Limanowej bracia Cyganie złożyli wnioski o dopłatę do węgla. 24 wnioski z jednego adresu. Dziś czytam, że dopłatę dostaną tylko ci, którzy płacą za śmieci. Bracia Cyganie nie płacą, bo wszystkie śmieci od lat palą na podwórku...
Już czekam na ich krzyki o rasizmie.
#ThJtg
#rvKuX
1. Miałam ostatnio małą sprzeczkę z moim chłopakiem (jestem z nim 4 lata). Powiedziała mi, że nie powinnam się tym przejmować, bo w MOIM WIEKU związki nie są trwałe, a tak poza tym powinnam zająć się nauką.
2. Ostatnio rozbiłam ekran mojego telefonu. Krzyknęłam na cały głos brzydkie słowo na k, a ta poskarżyła się moim rodzicom.
3. Poszłam do kuchni zrobić sobie herbatę. Wyrwała mi czajnik z dłoni, bo mogę się poparzyć.
4. Przejrzała wszystkie moje kosmetyki i wskazała te, które muszę koniecznie wyrzucić, bo zniszczą moją MŁODĄ cerę.
5. Na urodzinach mojego brata zadzwoniła do mojego ojca z pytaniem, czy może dać mi piwo... Które sama sobie kupiłam i przyniosłam.
6. Regularnie przypomina mi wychodząc z moim bratem z domu, że nie powinnam otwierać obcym.
Skarżyłam się bratu już milion razy. Mówi, że ona jest po prostu troskliwa... A mi opadają ręce. Rodzice wiedzą o jej zachowaniu i śmiechem-żartem zwracają jej uwagę, że mam już rodziców, więc nie musi się o mnie troszczyć. W stosunku do innych jest całkowicie normalna. Kompletnie nie rozumiem tego zachowania. Próbowałam z nią rozmawiać, ale zmienia temat albo wszystko przeinacza.
Biorą ślub. Nie mam już życia...
#xASCE
Chciałam pokazać Kasi super sztuczkę z ułożeniem zapałki w palcach, w którą trzeba pstryknąć i wtedy zapałka bardzo daleko leci podpalona.
Kiedy nagle wszystko dookoła zaczęło się palić, spanikowałam i z początku chciałam to ugasić. Nie dało rady, więc uciekłyśmy z miejsca zdarzenia.
Spaliłyśmy jakieś 100 m².
Rodzice się nie dowiedzieli, że to my, stwierdzili tylko, że śmierdzimy ogniskiem.
#DAxpo
- Cześć, pewnie nie wiesz kim jestem, ale mam na imię Ola i jestem tobą z przyszłości.
Na początku mała Ola chwilę myślała, aż po chwili odpowiedziała:
- O niee, to ja będę taka brzydka...
Bolało.