Jeżeli nie podoba się komuś w pracy, to nic nie stoi na przeszkodzie, by szukać sobie innej. Mamy rynek pracy pracownika, ofert pracy jest sporo i każdy, kto chce pracować coś sobie znajdzie.
I to będzie problem dla pracodawcy, jak pracownicy mu będą uciekać i nie będzie chętnych na ich miejsce. Może jak firma nie będzie mogła funkcjonować, bo nie będzie komu pracować, to pracodawca zastanowi się dlaczego.
Trzeba być idiotą, żeby w takiej koszulce paradować w miejscu publicznym.
Hamlet
DalMyeong, ale po co wysyłać taką wiadomość każdej napotkanej osobie? Trochę kojarzy mi się z pisaniem "jp" na murze, a potem wielkie "ups", bo policjant stoi za plecami.
Jutro przyjdź do pracy w koszulce "LGBT" albo "KONS-TY-TUC-JA" i jak cię będzie chciał zwolnić to go oskarż o mobbing, nietolerancję i dyskryminację :)
co innego założyć taką koszulkę do pracy a co innego w czasie wolnym... np.mój wujek ma koszulkę "lepiej mieć brzuch od piwa niż garba od roboty" i na co dzień ją nosi ale nie do pracy....
jako szef uśmiałabym się :) trzeba mieć dystans do siebie :)
ja często odbieram dziecko ze szkoły w koszulkach superbohaterów takich samych w jakich chodzą jej/jego rówieśnicy i tyle.... czasem mamy "polewkę" że lubimy te same postacie z filmów/komiksów :)
Mniej więcej ten poziom inteligencji co "szlachta nie pracuje".
To nie noś takich koszulek, albo zmień pracę.
Jeżeli nie podoba się komuś w pracy, to nic nie stoi na przeszkodzie, by szukać sobie innej. Mamy rynek pracy pracownika, ofert pracy jest sporo i każdy, kto chce pracować coś sobie znajdzie.
I to będzie problem dla pracodawcy, jak pracownicy mu będą uciekać i nie będzie chętnych na ich miejsce. Może jak firma nie będzie mogła funkcjonować, bo nie będzie komu pracować, to pracodawca zastanowi się dlaczego.
Trzeba być idiotą, żeby w takiej koszulce paradować w miejscu publicznym.
DalMyeong, ale po co wysyłać taką wiadomość każdej napotkanej osobie? Trochę kojarzy mi się z pisaniem "jp" na murze, a potem wielkie "ups", bo policjant stoi za plecami.
Na pewno już jest "jutro", więc czekamy na ciąg dalszy.
Jutro przyjdź do pracy w koszulce "LGBT" albo "KONS-TY-TUC-JA" i jak cię będzie chciał zwolnić to go oskarż o mobbing, nietolerancję i dyskryminację :)
co innego założyć taką koszulkę do pracy a co innego w czasie wolnym... np.mój wujek ma koszulkę "lepiej mieć brzuch od piwa niż garba od roboty" i na co dzień ją nosi ale nie do pracy....
jako szef uśmiałabym się :) trzeba mieć dystans do siebie :)
ja często odbieram dziecko ze szkoły w koszulkach superbohaterów takich samych w jakich chodzą jej/jego rówieśnicy i tyle.... czasem mamy "polewkę" że lubimy te same postacie z filmów/komiksów :)
Jeżeli zwolni cię z powodu jakiegoś głupiego napisu na koszulce to faktycznie jest dupkiem
To tym bardziej trzeba było odejść z tej pracy.
Lubisz ryzyko.