#Zbs9M
No cóż... Od małego na całego?
#JO2DX
P.S Tak, jestem blondynką.
#K6Dvp
Aż do momentu, gdy na Facebooku następnego dnia wieczorem zobaczyła zdjęcie tegoż właśnie chłopaka ubranego w markowe ciuchy, jeszcze z metkami i opisem "nowy ja"...
#iKraQ
praca często do 3-4 w nocy. Codziennie budzę się w nocy myśląc o tym, że szybko cheeseburgery trzeba dorobić, albo pomóc kolegom w pakowaniu kanapek.
Najlepiej jednak było, gdy włączając rano drzemkę w budziku (i zastanawiając się jak długo mogę jeszcze poleżeć) wyliczyłam potrzebny czas na ubranie, mycie zębów, ogarnięcie włosów i... 2 minuty na zrobienie BigMaca :)
#R6iir
Tak też potoczył się poranek owego pamiętnego dnia, o którym teraz piszę. Otóż pod koniec lekcji wyszłam do toalety za potrzebą. Ściągnęłam spodnie, podciągnęłam tunikę i jakież było moje zdziwienie, kiedy zorientowałam się, że zamiast majtek pod spodniami mam gacie od pidżamy! Cały dzień byłam zapakowana w te spodnie od pidżamy i w spodnie do chodzenia na dzień. Nikt, żadna koleżanka nie zwróciła uwagi, że coś nie gra...
Niestety nie wyciągnęłam z tego żadnej lekcji, bo do tej pory na zajęcia (jestem już na studiach) chodzę w dwóch różnych skarpetach, swetrach tył na przód i bluzkach na lewą stronę... Ale co ja poradzę, iż kiepski ze mnie amator świtu?
#Py3c7
Wyobraźcie sobie, że spokojnie tuptacie uliczką i wychodząc zza budynku dostrzegacie chłopca w wieku 12 lat. Skitrany za ścianą, delikatnie pochylony. Myślę sobie - oho, w takim wieku wciągać?
Przystanęłam na chwilę, żeby mu się przyjrzeć i dostrzegłam... przyprawę do zupki chińskiej.
Chłopak zwyczajnie jadł ją, jakby był to zakazany owoc, a podczas drogi powrotnej do domu wziął się za makaron z dokładnie tą samą miną.
Młody, jeśli kiedykolwiek to przeczytasz, wiedz, że ja do dziś jem je na sucho i to nic strasznego. :D
#QHV5f
Ja zachorowałam jako pierwsza, więc udałam się na kanapę i całe dnie leżałam na niej i walczyłam z gorączką.
Mój chłopak (na potrzeby historii nazwijmy go Przemek) był bardzo troskliwy i cały czas dla mnie gotował, przynosił gorącą herbatę, leki itp. Jednak najbardziej wzruszył mnie, gdy obudziłam się w środku nocy, a on leżał w śpiworze, zaraz obok kanapy. Obudziłam go i tak mniej więcej wyglądała moja rozmowa z nim:
- Co ty wyrabiasz, Przemek? Dlaczego nie jesteś w łóżku?
- No bo nie mogę zasnąć, gdy ty nie leżysz obok - powiedział i ponownie zasnął.
Ze wzruszenia odebrało mi mowę. Potem okazało się, że robił tak odkąd zachorowałam, ale budził się wcześniej do pracy, więc tego nie zauważałam.
Niby taka drobnostka, a według mnie, to jedna z najsłodszych rzeczy, które dla mnie zrobił :)
#veZqp
Wracając autobusem do domu, spotkałam owego bardzo smutnego i "zmęczonego" czyt. pijanego pana. Ów człowiek pachnący smutkiem, postanowił usiąść koło mnie - mimo tego, że jechaliśmy w autobusie tylko we dwoje. Nie czekał nawet na odjazd z przystanku, odpalił całą torpedę żali w moją stronę, a że pieniędzy na czynsz nie ma, a że na wyprawkę dla dzieci, a że biedny, że kobieta zostawiła, że chory... matko ile tego było! Ja tylko przytakując powtarzałam, że bardzo mi przykro.
W końcu przyszła pora na jego przystanek. Autobus stanął na przystanku, mężczyzna wstał, wyciągnął spod kurtki worek cebuli, po czym mówi:
- Masz, dobrze mi się z tobą rozmawiało.
#UvgdK
Kiedyś gdy miałem 19 lat, siedziałem sobie wieczorkiem, oglądałem mecz i piłem piwko, gdy mój tatuś wrócił z pracy. No i oczywiście awantura ''jak możesz pić, nie masz jeszcze 18 lat'' itp. Gdy w końcu uświadomiłem go, że mam 19 lat, spytał czy mam też piwo dla niego.
Nie, nie miałem piwa dla niego, więc się obraził twierdząc, że nikt nie myśli o jego potrzebach.