#phhPZ
#lxUIU
#eLjZr
Jestem facetem.
#qF1pv
#sjt6a
#iXVNX
#ppJEt
#0jCM9
#5lHnx
Mój brat natomiast był moim przeciwieństwem. Gorzej się uczył, raczej typ pięści niż słowa, a z komputerem to tylko 8 godzin na gry dziennie. Jednak trzymaliśmy się razem i nie sprzeczaliśmy się. Moi rodzice to osoby, które postawiły sobie natomiast za cel wychować nas w duchu ich dzieciństwa i czasów młodości. Z tego względu technologie były im raczej obce, a pierwszy internet, czy komputer to był dla nich cud i magia. A teraz do rzeczy:
Często obrywało się nam za wszelkiego rodzaju niesubordynacje. Ale nie jako jednostka ale raczej jako duet. Ja coś zepsułem? Oboje mieliśmy karę. Brat coś zepsuł - oboje cierpieliśmy za zły czyn. I tak też kiedy w wieku 14 lat dostęp do komputera i internetu był dla mnie czymś ważnym, bo dzięki niemu się realizowałem, to o tyle dla rodziców był już on grzechem ciężkim. Dlatego też najczęstsze kary od kiedy miałem 14 lat to właśnie brak internetu, czy zakaz włączania komputera. A mogliśmy je dostawać za wszystko: od papierka na podłodze, po źle skoszony trawnik. Tak więc więcej nie miałem niż miałem dostępu do mojego sprzętu.
Kiedy rodzice odłączali internet to mój brat szedł ich przepraszać, błagać, kłócić się - dawał im satysfakcję swoją bezsilnością. Ja natomiast udawałem obojętnego i czytałem wtedy książki o komputerach. Doprowadzało ich to do szału, bo to znaczyło, że ich kary nie działają na mnie, ale przecież nie zabronią mi czytać książek.
Ten stan rzeczy odmienił się kiedy w domu pojawił się nowy router od naszego operatora. Mieliśmy wtedy 2. Jeden starszy, który tylko był i działał (tata nie lubił wyrzucać dobrego sprzętu) - i drugi, z którego ogólnie korzystaliśmy. Niestety przez pierwszy rok tata wprowadził ograniczenie i równo o 22 internet znikał. Drugi router natomiast miał internet ale też i hasło. Ale! Odkryłem, że można do niego podpiąć komputer po kablu i internet jest. Tak oto miałem internet niezależnie od ich widzimisię.
Więc tata założył mi hasło na komputer. Niestety - ustawił takie jak ustawia wszędzie, więc jego odgadnięcie było dla mnie kwestią 5 sekund. Tak toczyliśmy wojnę informatyczną aż w wieku 20 lat dostałem pracę na drugim końcu Polski w wymarzonym zawodzie programisty. Dorobiłem się w parę lat mieszkania i samochodu, utrzymując sporadyczny kontakt z rodzicami. Brat też się od nich wyprowadził i zostali sami. Postanowili mnie odwiedzić. Zaprosiłem ich na tydzień, bo czemu nie? I jak się zemściłem? Ustawiłem blokadę na internet i przez tydzień oni musieli bez niego wytrzymać, a wtedy już byli z nim dobrze obeznani i uzależnieni ;)