#NK3qT

Miałem kiedyś fajnego kumpla - Krzysia. Nie był to jakiś mistrz rozumowego rozwiązywania stawianych przed nim wyznań, ale wszyscy lubili jego szczerość, prostoduszność i spontaniczność.
Gość miał jednak takie momenty, szczególnie po piwku, że zaczynał robić się przyciężki. Wtedy wystarczyło mu na przykład pokazać drzewo. "Ej, widzisz to drzewo? Ja bym na sam czubek nie wszedł... Nikt by tam nie wszedł. Nawet ty, Krzysiu, byś tam nie wszedł.". Krzyś wówczas zrywał się z krzykiem "Ja tam nie wejdę?" i faktycznie - wchodził na sam czubeczek, a my mieliśmy 15 minut spokoju.

Innym razem, gdy Krzyś już trochę wyżłopał i zaczynał truć, ktoś mówił "A wiecie, że u nas w szkole jest taki gość, który przebiegł 5 kilometrów w 12 minut? To akurat tyle ile stąd do Biedronki i z powrotem. Dalibyście radę? Nie, pewnie, że nie. Nawet Krzyś by nie dał rady..." Ostatniego zdania Krzyś już zazwyczaj nie słyszał, bo biegł przed siebie ile sił w nogach.
Kiedyś byliśmy na wakacjach. Leżeliśmy na molo przy jeziorku. Krzysiowi znowu coś się odkleiło i zaczął być trochę męczący, więc ktoś zarzucił temat pływania: "Tamta boja, o tam daleko. Jak myślicie, ile zajęłoby człowiekowi dopłynięcie tam ze związanymi nogami?". To był głupi pomysł, bo Krzyś już po kilkunastu sekundach spętał sobie stopy sznurówką ze swoich trampek i rzucił się do jeziora zanim zdążyliśmy wybić mu ten pomysł z głowy.
Po przepłynięciu kilkunastu metrów zaczął się topić... I wiecie co? Wszyscy rzuciliśmy się do wody, tak jak staliśmy. W ubraniach, w butach. Na szczęście udało się zapobiec tragedii.
Zdaliśmy sobie wtedy sprawę, że może to i fakt - Krzyś jest lekko niedotlenionym głupkiem, ale to nasz przyjaciel i byłoby nam bardzo przykro, gdybyśmy go stracili.

Minęło 10 lat. Krzyś nie skończył studiów. Właściwie to nawet ich nie zaczął. Trafiła mu się bowiem fucha życia. Jest kaskaderem na planie polskich seriali. Co go spotykam to ma jakąś kontuzję, ale mówi, że kocha swoją robotę. Fajnie go było spotkać żywego.:)
DarkPsychopathII Odpowiedz

No to znalazł pracę zgodną z jego charakterem.

Lewis Odpowiedz

Krzysiu nie patrzy śmierci w oczy, Krzysiu walczy z nią na spojrzenia.

PhilipTWD Odpowiedz

Znam takiego narwanego kaskadera, tyle że Krzyś nie jest mu na imię. Chyba, że je zmieniłeś na potrzeby wyznania.

Sysunia Odpowiedz

Kojarzy mi się z "Krzysiu by tego nie zrobił " z jednego wyznania na Wyznajemy.

fankaIgoraH Odpowiedz

Przypomniało mi się stare wyznanie. Krzysiu by tego nie zrobil 😜

malinowaakacja Odpowiedz

Abcde

Gerwazy95 Odpowiedz

Ale z was zajebisci znajomi są, że to wykorzystywaliście.

Sebastian001 Odpowiedz

Nie wierzę w to.

Stat1234

@Sebastian001 ja tez ziomus

Dodaj anonimowe wyznanie