Myślicie że uczniowie, którzy starają się w szkole są pupilami nauczycieli? A jednak nie.
Raz w życiu dostałam uwagę, a brzmiała tak: "uczennica zbyt szybko wykonuje zadania z matematyki".
To chyba ta nauczycielka jakaś nie halo. Może rozwiązywalas szybciej od niej i jej było wstyd przed uczniami? No nie wiem, ja bym się cieszyła, gdyby ktoś lubił przedmiot którego uczę lub był z niego dobry.
mlody123
Zgadzam się z koleżanką wyżej, takie zachowanie z strony nauczycielki jest idiotyczne, powinna być pochwała a nie uwaga..
doznudzenia
A ja to rozumiem jeśli autorka za każdym razem musiała pochwalić się całej klasie, i nauczycielka delikatnie wcześniej zwróciła uwagę. To działa bardzo demotywujaco na całą klasę, że są za słabi, za wolni, nie rozumieją i po co się starać. Ja z tego powodu zrezygnowałam z nauki Hiszpańskiego. Dobrze mi szło, ale jak trafiłam na 3 poziom to miałam Włocha, Portugalczyka i dziewczynę Hiszpana i nagle zaczęliśmy iść ich tempem, bo przecież oni rozumieją. No kurde nie, bo połowa grupy nie rozumie i jest to dla nich język zupełnie obcy, a nie pokrewny i słuchany na codzien. Ja i 2 inne osoby zrezygnowaliśmy z zajęć.
anonimowykawoholik
Mi w podstawówce nauczycielka robiła indywidualny tok nauczania - żebym się nie nudził i nie przeszkadzał (robiłem zadania szybko i byłem dość niespokojny).
Polecam takie rozwiązaniew
Anonimowagrazyna
Może chodziło o to że ona robiła je tak szybko że były niestarannie zrobione tak jakby na odwal
Mój anglista kiedyś kazał mi zająć się na lekcji telefonem zamiast wykonywaniem zadań, bo za bardzo wybiegłam do przodu. Zaczęłam wtedy powtarzać słówka z angielskiego na służącej do tego aplikacji. Tak, jestem kujonem.
Akerta
No i super, ze jestes. Zazdroszczę ci zapalu do nauki!
Ankaaa
U mnie nigdy nie było z tym problemu. Angielski był u nas na niezbyt wybitnym poziomie (jak i pewnie w wielu innych szkołach), a nauczycielka dawała tyle czasu na zadania, że bardzo często się nudziłam i po prostu robiłam dalej. Jak miała gorszy dzień, to co najwyżej zdarzało jej się krzywo spojrzeć, że nie wiem z którego zadania mnie pyta, bo na przykład przerabiamy szósty unit, a ja jestem na jedenastym :D
Mussa7337
Z twojej wypowiedzi wynika że jesteś dobrą uczennicą a nie kujonem. Odsyłam do słownika .
W kategorii najlepszych uwag szkolnych jestem mistrzynią, jedną z lepszych miałam od germanistki - "Uczennica spędza czas przerwy w toalecie i macha kaloryferem nad drzwiami kabin"
Przypomniała mi się historia o jakimś uczonym, któremu nauczyciel matematyki kazał policzyć sumę wszystkich liczb od 1 do 100, a skubany rozkminił że to się da zrobić wzorem i skończył w 5 minut.
Wstyd mi tylko że nie pamiętam kto to był, pomoże ktoś? ^^;
To chyba ta nauczycielka jakaś nie halo. Może rozwiązywalas szybciej od niej i jej było wstyd przed uczniami? No nie wiem, ja bym się cieszyła, gdyby ktoś lubił przedmiot którego uczę lub był z niego dobry.
Zgadzam się z koleżanką wyżej, takie zachowanie z strony nauczycielki jest idiotyczne, powinna być pochwała a nie uwaga..
A ja to rozumiem jeśli autorka za każdym razem musiała pochwalić się całej klasie, i nauczycielka delikatnie wcześniej zwróciła uwagę. To działa bardzo demotywujaco na całą klasę, że są za słabi, za wolni, nie rozumieją i po co się starać. Ja z tego powodu zrezygnowałam z nauki Hiszpańskiego. Dobrze mi szło, ale jak trafiłam na 3 poziom to miałam Włocha, Portugalczyka i dziewczynę Hiszpana i nagle zaczęliśmy iść ich tempem, bo przecież oni rozumieją. No kurde nie, bo połowa grupy nie rozumie i jest to dla nich język zupełnie obcy, a nie pokrewny i słuchany na codzien. Ja i 2 inne osoby zrezygnowaliśmy z zajęć.
Mi w podstawówce nauczycielka robiła indywidualny tok nauczania - żebym się nie nudził i nie przeszkadzał (robiłem zadania szybko i byłem dość niespokojny).
Polecam takie rozwiązaniew
Może chodziło o to że ona robiła je tak szybko że były niestarannie zrobione tak jakby na odwal
Mój anglista kiedyś kazał mi zająć się na lekcji telefonem zamiast wykonywaniem zadań, bo za bardzo wybiegłam do przodu. Zaczęłam wtedy powtarzać słówka z angielskiego na służącej do tego aplikacji. Tak, jestem kujonem.
No i super, ze jestes. Zazdroszczę ci zapalu do nauki!
U mnie nigdy nie było z tym problemu. Angielski był u nas na niezbyt wybitnym poziomie (jak i pewnie w wielu innych szkołach), a nauczycielka dawała tyle czasu na zadania, że bardzo często się nudziłam i po prostu robiłam dalej. Jak miała gorszy dzień, to co najwyżej zdarzało jej się krzywo spojrzeć, że nie wiem z którego zadania mnie pyta, bo na przykład przerabiamy szósty unit, a ja jestem na jedenastym :D
Z twojej wypowiedzi wynika że jesteś dobrą uczennicą a nie kujonem. Odsyłam do słownika .
W kategorii najlepszych uwag szkolnych jestem mistrzynią, jedną z lepszych miałam od germanistki - "Uczennica spędza czas przerwy w toalecie i macha kaloryferem nad drzwiami kabin"
Ale jak?
A wystarczyło dać dodatkowy zbiór z zadankami żeby takie dziecko mogło się rozwijąć matematycznie
Przypomniała mi się historia o jakimś uczonym, któremu nauczyciel matematyki kazał policzyć sumę wszystkich liczb od 1 do 100, a skubany rozkminił że to się da zrobić wzorem i skończył w 5 minut.
Wstyd mi tylko że nie pamiętam kto to był, pomoże ktoś? ^^;
Carl Friedrich Gauss
Dziękuję! ^^
Mam nadzieję, że rodzicie go (lub ją) śmiechem zabili.
Ziomek kiedys dostal uwage "kuba nie ma podręcznika,na pytanie co bedzie robil na lekcji odpowiada ze kupe"
System edukacji w Polsce to totalne dno.
Ja raz dostałam swoją pierwszą w życiu jedynkę, bo zrobiłam zadanie do przodu.
Zazdrości że ty w przyszłości możesz kimś być a ona cię uczy matmy xD