#iiGQg
Kiedyś byłem u wujka w pracy, ale jako że coś nagłego mu wypadło, to zostawił mnie samego w biurze. Spodnie w dół i ruszyłem do roboty, żeby jak najszybciej skończyć. Tak, wujek zapomniał czegoś i wrócił.
Tak, zobaczył mnie, ale odwrócił wzrok i udał, że nie widział, a ja w tym czasie jakoś się hmm... ogarnąłem? Tak, mamy nadal kontakt. Nie, nigdy o tym nie rozmawialiśmy. Czasami jak go widzę, to o tym nie pamiętam, a czasami mam ochotę wykopać dołek, zakopać się w nim i odkopać jak już będzie po wszystkim.
#4mDfM
Może to okrutne, ale cieszę się, bo dużo zarabiamy na takich ludziach...
#qcY95
Do pociągu mieliśmy jakieś 20 minut, nikt nie przyjechał. Na szczęście jakiś młody chłopak zszedł do tego pana, pomógł mu wstać i przeprowadził do ławki. Nie rozumiem tylko tej znieczulicy, że przez tyle czasu nikt się nie zainteresował - nieważne, czy był pijany czy trzeźwy, jakby jechał pociąg, a on w tym momencie próbowałby wstać, doszłoby do tragedii. Dyspozytorka też jakaś niepoważna, wysyła mnie, żebym ja skakała z dzieckiem po torach, bo ona nie wie kogo wezwać. Tragedia.
#d5RK2
#8FskK
Koniec drzemki na kanapie - tylko ja z p o t ę ż n y m namiotem, moi starzy, ich telefony włączone na nagrywanie i ich zduszony śmiech, bo gadałem sprośne rzeczy przez sen. Sam nie wiem, co z tego wszystkiego jest najgorsze.
#hSChs
Po czasie okazało się, że ojciec po prostu nie cierpi mojego męża i po cichu liczył, że się z nim rozstanę, a jeśli będziemy mieli dziecko, to ojciec się go nie pozbędzie tak prędko. Rodzina...
#OEGIj
Dzisiaj pierwszy raz wyszedłem w żeńskiej postaci na zewnątrz z dala od mojego zacisza. Całość panowałem od dawna, sezon jesienny, kiedy wszyscy są ubrani grubiej uznałem za idealny. Grubsze ubrania lepiej zakryją moje męskie ciało. Czapka i komin, do tego okulary i twarz jest już zakryta, kurtka zamaskuję trochę posturę itp.
Emocje jakie mi dzisiaj towarzyszyły są ciężkie do opisana. Strach, niepewność, stres a jednocześnie euforia. Najcięższe były pierwsze kroki. Szczególnie, że nie mieszkam sam. Można poczekać, aż nikogo nie będzie w domu - ale jeśli wrócą wcześniej? Za duże ryzyko. Wpadnięcie na oświetlonej klatce na sąsiada też kiepska sprawa. Tak więc spakowałem wszystko co było mi potrzebne i pojechałem samochodem do centrum Warszawy.
Postanowiłem wmieszać się w tłum, przy centrum handlowym wszyscy są zalatani, nikt nie powinien zwracać zbytnio na mnie uwagi. Stanąłem samochodem na osiedlowym parkingu, tam się przebrałem. Podczas otwierania drzwi myślałem, ze serce mi wyskoczy z klatki piersiowej. Ręce tak mi się telepały, że nie mogłem trafić kluczykiem w zamek. Kilka oddechów, idziemy. Na początku niepewnie, stresując się każdą osobą zbliżającą się do mnie. Z czasem coraz swobodniej. Nie zauważyłem, żeby ktoś zwrócił na mnie uwagę. Dodało mi to trochę pewności siebie. Po krótkim spacerze wróciłem do samochodu. Nie zapomnę tego dnia.
Wybaczcie za chaotyczność, ale dalej nie mogę zebrać myśli. I przepraszam jeśli przynudzam. Musiałem się z kimś tym podzielić :) Tak więc jeśli ktoś z was widział jakąś dziwnie męską kobietę w okolicy Arkadii w stolicy to już wiecie kto to był :D.
#vjmA0
Kilka przykładów:
1. Jej idolkami są siostry Godlewskie i Sexmasterka. Napisała, że w przyszłości chce wyglądać tak samo jak one. Dodam, że siostra ma dopiero 12 lat.
2. Napisała listę rzeczy, które chcę zrobić do końca tego roku. Na liście znalazło się m.in. to że chce stracić dziewictwo z jej nauczycielem od wf.
3. Pamiętacie ten słynny film jak jakaś dziewczynka opowiadała o tym, że chce stać się syreną? Siostra też chce. Wynalazła jakiś przepis w necie, który krok po kroku mówi co trzeba zrobić, żeby przemienić się w piękną syrene. Jednym z wymagań było wypicie soku z ogórków czy kąpiel w fontannie. Oczywiście zrobiła to.
To nie wszystko. Jest tam wiele głupich rzeczy. Czy jako starsza siostra powinnam coś z tym zrobić czy pozwolić młodej się wykazać, mimo że robi z siebie pośmiewisko?
#vFw5K
Ale potem było jeszcze lepiej.
W pewnym momencie powiedział, że w napisach końcowych jest jakiś bug i czy mogę zobaczyć, jak to wygląda na moim telefonie. A więc czekam, czekam, napisy się powoli przesuwają, a potem kończą, choć jednak nie - tam, gdzie powinien być koniec, są trzy kropki, a po chwili moje imię, a jeszcze dalej "Kocham Cię".
Chłopak napisał skrypt, który wyświetla taki tekst w napisach końcowych, ale tylko wtedy, gdy jest to konto o określonym nicku (czyli tym, którym ja się posługuję). Żeby nikt z firmy się nie zorientował, oczywiście wszystko zaszyfrował.
Ale mimo wszystko - każdy, kto kupił ową grę, choć nie może tego zobaczyć, pobrał dodatkowe kilka KB danych, służących tylko temu, by wyświetlić mi "X, kocham Cię!"