Powiedziałam na spotkaniu rodzinnym, że jestem w ciąży. Wszyscy oczywiście się ucieszyli. Wszyscy, oprócz mojego ojca, który zaczął zachowywać się jakoś dziwnie - no ześwirował i nie chciał ze mną rozmawiać.
Po czasie okazało się, że ojciec po prostu nie cierpi mojego męża i po cichu liczył, że się z nim rozstanę, a jeśli będziemy mieli dziecko, to ojciec się go nie pozbędzie tak prędko. Rodzina...
Dodaj anonimowe wyznanie
Skoro to Twój mąż, to chyba jesteście ze sobą już jakiś czas. Szybko się zorientowałaś, że ojciec go nie lubi.. Nawet jeśli nigdy nie powiedział Ci tego wprost, nie sugerował, to mimo wszystko dziwne, że sama tego nie zauważyłaś.
Nie lubi a nie cierpi to dość spora różnica :P
Tym bardziej dziwne, że nie zauważyła.
"Po czasie okazało się, że ojciec po prostu nie cierpi mojego męża...". Nie wygląda na to, żeby o tym wiedziała.
tortczekoladowy - mogła zauważyć, że za nim nie przepada. To właśnie nie to samo, co nie cierpieć i życzyć w duchu rozwodu. Mądrzy ludzie nie obnoszą się z czymś takim.
Równie dobrze ojciec mógł bardzo dobrze udawać przy niej.
Przynajmniej był szczery. Teraz chcąc nie chcąc będzie musiał się nauczyć żyć z zięciem. Współzuje sytuacji, jeszcze w takim momencie.
Wczęsniej go nie lubił, a jak jak zaszłaś w ciążę i dotarło do niego, że jego córeczka uprawia z nim seks to go znienawidził.
Bo żaden tatuś nie lubi jak ktoś pier*oli jego robotę :-)
Co ze mną jest nie tak? Po 1. akapicie zacząłem się bać, że to Twój ojciec zrobił Co to dziecko... Za dużo internetów? Za dużo anonimowych?
czyli się ruchałaś