#E5mZe
Z moimi rodzicami zawsze miałam świetny kontakt. W domu nie było tematów tabu czy wstydu. Bez problemu leciały nawet żarty z podtekstami. Również nikt nie wstydził się swojego ciała. Łazienka nie miała zamka, a i często drzwi nie były domykane (żeby kot mógł wejść do łazienki). Nikt nie miał problemu wejść drugiej osobie do łazienki i coś zrobić/wziąć.
Dzięki temu oswoiłam się ze zmieniającym się ciałem. Widziałam rozstępy, niedoskonałości i zwyczajny wpływ wieku na ciało. Być może dzięki temu teraz nie mam kompleksów i rozumiem że niektóre zmiany są naturalne. Nie mam też problemu by rozebrać się np. w łaźni. Ale i tak większość pewnie powie że to patola.
#yGa7z
Odpręża mnie to na tyle, że lepiej mi "idzie" niż gdybym przeglądała rzeczy w necie.
Ot, takie tam małe anonimowe dziwactwo.
#IOmWk
Ponieważ nie umiałam wtedy trzymać języka za zębami, po prostu podeszłam do siostry i powiedziałam, że nie ma tego leku na przeczyszczenie, który ona chciała. Chłopak zaczął się śmiać, tak samo jak ludzie wokół, a moja siostra spaliła buraka.
Później wymieniła się z tym chłopakiem numerami telefonu i w tej chwili są zaręczeni. Ciągle mówią, że to właśnie dzięki mnie są ze sobą.
#eobTJ
Gdy pojechał do pracy usiadłem do jego komputera i moim oczom ukazało się kilka profili na facebooku, w tym jego prywatny gdzie pisze z kobietami z okolicy i z pracy i umawia się na seks itd... Z tego co zauważyłem musi to trwać bardzo długo i na pewno nie raz już zdradził mamę, dodam, że konfy te są przepełnione rożnymi zdjęciami (+18) i rozmowy dotyczą tylko seksu.…
Jedna z kobiet z jego pracy, która ma męża i dwójkę dzieci, tak samo jak mój tata ma żonę i nas dwoje dzieci, wysyłała mu łącznie z 50 swoich nagich zdjęć i filmów... W rozmowie wyczytałem że jak to się kochają i jak to siebie pragną (prawie się porzygałem), ale stwierdziłem że wezmę swojego pendrive i zgram te wszystkie zdjęcia w razie czego...
Nie wiem co mam robić, boję się, że jeśli to wyjdzie na jaw, to mama się wykończy, tym bardziej, że nie tak dawno dziadek (jej tata) zmarł. Z drugiej strony są małżeństwem prawie 25 lat i szkoda mi, żeby to się rozsypało. A znowu jak patrzę codziennie na mamę, to serce mi pęka... nie wiem co robić...
Musiałem się tym podzielić, bo było to już za dużo dla mnie...
#AZI6z
Nie umie zrozumieć inności, nie umiał zrozumieć, nie umiał wychować prawidłowo. Jedynie jak coś mu nie pasuje, to ochrzani i tyle. Wziąłem z treningu nie swoje klapki? Wtedy to mi się wydawało śmieszne, ale on wziął to poważnie i zezłościł się.
Zjadłem nieświeże ciasto i następnego dnia dostałem biegunki? To na pewno wina tego, że mało jem. Złamana ręka? Też moja wina. Często dostaje bury za to jak jem. Doszło do tego, że boję się przy nim jeść, a jak już to robię to szybko i w stresie. Boję się zjeść raz na jakiś czas fast-food, gdy on jest w domu. Złe jest też to, że jestem chudy. Czego mnie nauczyły jego kazania? Tylko tego, żebym nie chodził przy nim bez koszulki.
Raz mu się zdarzyło zdenerwować o... Za długie paznokcie u stóp. Zgadzam się, trochę wystawały, ale to chyba nie jakiś wielki problem. Czasem próbuję coś zrobić jak jest obok, stresuje mnie to i często mi nie wychodzi, co tylko bardziej mnie stresuje. I nic mnie nie nauczył. Boję się już chodzić, siedzieć, mówić, jeść. Nie wiem, co jeszcze będzie mu nie pasować.
Problemem są też moje zainteresowania (egzotyczne zwierzęta) i styl ubierania się. Kolejnymi problemami będą moje poglądy i homoseksualizm, wiem, że dla niego nie do zaakceptowania.
Nie ukrywam, często po prostu chcę, by zniknął z mojego życia. Drodzy rodzice, nie czepiajcie się swoich dzieci o głupoty. Mój ojciec w taki sposób mnie straci.
#ojaKT
Bez żadnego zasłaniania się, pół biedy jak to dziecko je i zasłania pierś ale po skończeniu bez żadnej skrępowania z piersią na wierzchu. W samym centrum (zaraz przed kasami basenu), gdzie biegają i widzą wszystko dzieci.
Zamiast przejść się na koniec korytarza (może 50-60 m.) gdzie prawie nikt nie chodzi.
#nHhUU
Otóż dlaczego dzieci do lat czterech mogą podróżować pociągiem za darmo, ale rower bądź pies musi posiadać bilet? Proszę, poprawcie mnie jeśli się mylę, ale chyba takie dziecko, potrafiące już siedzieć, zajmuje całe siedzenie, podobnie jak każdy podróżujący, który posiada płatny bilet. Co więcej, przeważnie robi tyle hałasu i zamieszania, że uniemożliwia innym cichą i spokojną podróż. W efekcie nie tylko zajmuje jedno miejsce, ale terroryzuje cały przedział! Czy rower albo pies zajmują siedzenie? Czy wyją przez trzy godziny, nie dając innym w spokoju podróżować? Nie sądzę.
Co więcej, jak komuś przeszkadza pies, to może zgłosić sobie uwagę do konduktora, by ten wyznaczył nowe miejsce do siedzenia dla właściciela czworonoga. Co z tego, że właściciel ma kupione miejsce, jak babci z naprzeciwka nie spodoba się pies, to może wymagać, by właściciel się przesiadł i nie ma żadnej dyskusji. Dlaczego nie działa to w stronę rodziców (Twoje dziecko zesrało się w gacie, więc chcę, byś się przesiadł, bo śmierdzi!)?
Z durnym rowerem zaś nie można wejść do każdego pociągu, tylko do wyznaczonych (!). Kiedy doczekamy się pociągów, do których nie wpuszczają rozbestwionych dzieci?
Skąd te durne zapisy, że za dzieciaka nie trzeba płacić, a za głupi rower tak!? Czym jest to uzasadnione, że pies musi mieć bilet, a „gówniak” nie? Ma ktoś profesjonalną wiedzę w tym temacie i zechce mnie oświecić?
#x1PhY
Delikatnie mówiąc, zauroczyłam się pewnym polskim piłkarzem (nie, nie Lewym albo Piątkiem - mam nieoczywisty gust:). Zupełnie jak 15-latka :D. Nawet nie pamiętam jak to się zaczęło. Każdej nocy śniłam o nim, fantazjowałam przed snem. Nie mogłam skupić się na niczym, pracy w szczególności.
Te sny były tak intensywne, że wiecznie chodziłam zmęczona co w połączeniu z rozkojarzeniem szybko skończyło się utratą pracy i pogorszeniem relacji z rodziną i znajomymi.
Nigdy wcześniej nie używałam portali społecznościowych i nagle miałam konta wszędzie, chciałam wiedzieć o nim wszystko. Z czasem obserwowałam również jego kolegów z drużyny oraz innych polskich piłkarzy - bo przecież w każdej chwili mogli wrzucić jakąś wspólną fotkę albo komentarz o nim. Bardzo szybko wiedziałam o nim wszystko, zaczynając od wzrostu i numeru buta po historie z dzieciństwa. Potrafiłam bezbłędnie rozpoznać jego sylwetkę na boisku nawet z bardzo odległych kadrów. Oglądałam wszystkie jego mecze, często w języku którego nie rozumiałam, wciągnęłam się również w całą ligę. Później również inne ligi, gdzie grają nasi chłopcy. Znam wszystkich jutubowych mejwenów itd. itp :D:D
Hormony uspokoiły się po ok 8 miesiącach, jedyne co pozostało po mojej obsesji to spory sentyment do tego piłkarza i uśmiech na twarzy, gdy idzie mu dobrze. I jeszcze ogromna wiedza o europejskiej piłce nożnej, którą dzielę się na łamach pewnej zagranicznej gazety (oczywiście pod pseudonimem, bo kto by czytał wypociny jakieś baby na temat piłki). Zarabiam dużo lepiej niz wcześniej i uwielbiam to co robię, nauczyłam się również języka przez te mecze :).
Także ten, wielkie dzięki moje szalone hormony xxx.
#1dgSg
Przykładowo. L to 50. Robienie (L) oda jest tanie, średnio ok. 50 zł, więc to było akurat najłatwiejsze.
C to znaczenie cycków. Lodzik i zabawa piersiami to na pewno jest większy koszt, czyli 100 zł. Znaczy ja tam nie wiem, ale teoretycznie powinno tak być.
D jest większe, bo to dupa. Seks jest droższy od zwykłego lodzika =, a u tych ekskluzywnych dochodzi nawet do 500 zł.
Za to M to tylko mydło. Mając mydło jesteśmy czyści. Dziewictwo kojarzy się z czystością, niewinnością. A dziewicę cenią się najbardziej, więc Rzymianie pewnie dlatego dali M - 1000.